30 osób w grupie przedszkolnej?
25 lut 2010. Kategoria wpisu: Brak miejsc w przedszkolach, Szczecin, Łódź
Rozpoczyna się okres zapisów do przedszkoli i liczenia brakujących miejsc. W Łodzi do przedszkoli obecnie uczęszcza 16,8 tys. dzieci, tymczasem wydział edukacji na przyszły rok przygotował 15,1 tys. miejsc. W Szczecinie rozważa się stworzenie 30-osobowych grup w przedszkolach. Więcej informacji w artykułach „W 2010 roku znów zabraknie miejsc w przedszkolach” (Łódź) oraz „Jak ugasić pożar w przedszkolach” (Szczecin).
Brak powiązanych artykułów.
Jeżeli chodzi o Szczecin to w grudniu rodzice protestowali.
http://szczecin.gazeta.pl/szczecin/1,34959,7329183,Protest_rodzicow_przeciw_przepelnieniu_przedszkoli.html
Kurator zaprotestował
http://szczecin.gazeta.pl/szczecin/1,34959,7316439,Pekajace_w_szwach_przedszkola_sa_nielegalne.html
30-osobowe grupy w szczecińskich przedszkolach są niezgodne z przepisami – uznał kurator i nakazał zmianę przedszkolnych statutów
achodniopomorski kurator oświaty przyjrzał się statutom przedszkoli w Szczecinie na wniosek radnego Prawa i Sprawiedliwości Macieja Kopcia. Okazało się, że statuty 28 szczecińskich placówek nie są zgodne z obowiązującym w Polsce prawem oświatowym. Chodzi o zapisy dotyczące liczby dzieci w grupach. Zgodnie z rozporządzeniem ministra edukacji narodowej z 21 maja 2001 r. w sprawie ramowych statutów publicznych przedszkoli, liczba dzieci w oddziale przedszkolnym nie może przekraczać 25. W zakwestionowanych statutach użyto sformułowania „nie powinna przekraczać 25 dzieci” lub podano wyższą liczbę.
W tym roku, z powodu braku miejsc w przedszkolach, miasto kazało dyrektorom utworzyć grupy 30-osobowe. Niezgodny z ministerialnym rozporządzeniem załącznik nr 23 do tzw. szczecińskiego standardu organizacyjnego, który określał postulowaną liczbę dzieci w oddziale od 25 do 30, został zmieniony przez prezydenta dopiero 15 września (wyrzucono zapis o liczebności grup)
To było grudniu a trzy miesiąca później miasto znowu zastanawia się nad 30 osobowymi grupami
Ktoś się może oburzyć , jak to łamią prawo i chcą to nadal robić
Tutaj jest odpowiedz
http://szczecin.gazeta.pl/szczecin/1,34959,7324914,Klamstwo_przedszkolne__Komentarz_Radomskiego.html
Na pytania o łamanie prawa w przedszkolach otrzymaliśmy odpowiedź z magistratu, która zaskoczyła chyba wszystkich. Dowiedzieliśmy się bowiem, że urzędnicy codziennie monitorują frekwencję w przedszkolach i 30-osobowe grupy pozostają tylko na papierze, bo dzieci chorują. Takie postawienie sprawy nazwałbym „kłamstwem przedszkolnym”. Uparcie i wbrew faktom od kilku lat urzędnicy próbują wmówić opinii publicznej, że problem zapchanych przedszkoli to medialna imaginacja i spisek opozycji. Ale nauczyciele pracujący w przedszkolach, dyrektorzy i rodzice mówią zupełnie co innego: dzieci nie myją zębów i chodzą brudne, bo jedna nauczycielka nie jest w stanie zapanować nad 30 maluchami, a zajęcia dodatkowe zostały odwołane, bo brakuje miejsca. Nasza szczecińska rzeczywistość jest przewrotna, bo to ja poczułem się zakłopotany, cytując wypowiedzi urzędników sankcjonujące łamanie prawa.
TAK WYGLĄDA W POLSCE PRZESTRZEGANIA PRAWA, albo jest ono nieprecyzyjne, albo urzędnicy i tak je obejdą
Dalszy ciąg sprawy:
http://szczecin.gazeta.pl/szczecin/1,34959,7599112,Jak_ugasic_pozar_w_przedszkolach.html