Były infopunkty, są agitatorzy
18 sie 2008. Kategoria wpisu: Reforma systemu edukacji
Informacja z dziennika „Polska” – artykuł „Agitatorzy przekonają nauczycieli do reformy”:
Agitatorzy zatrudnieni przez MEN będą przekonywać nauczycieli w całej Polsce, że pomysły na reformę oświaty minister Hall mają sens.
Akcja promocyjna ma kosztować 300 tys. zł. Za te pieniądze pięćdziesiąt wybranych w konkursie osób będzie w powiatach promować reformę, która ma wejść w życie od 2009 roku.
Nauczyciele i samorządowcy zasypywali minister i jej towarzyszy pytaniami, ale nie zawsze otrzymywali szczegółowe odpowiedzi. Martwił ich także brak informacji, skąd resort weźmie na to wszystko pieniądze.
Teraz wytypowani i wyszkoleni promotorzy „będą w swoich województwach ekspertami w zakresie promocji”. Mają wspierać w podejmowaniu decyzji, zwłaszcza samorządowców. Każdy z nich udostępni do publicznej wiadomości swój adres mejlowy i numer telefonu.
- To jakiś absurd. Oświacie nie są potrzebni agitatorzy, tylko mądre decyzje – uważa Kazimierz Piekarz, prezes śląskiego oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego. – Chyba nie od tej strony należałoby zacząć zmiany w edukacji – dodaje.
Tymczasem MEN chce dotrzeć niemal do wszystkich nauczycieli w kraju, by przekonać ich do nowych pomysłów. Dlatego w każdym województwie będzie kilku promotorów. Do pensji będą mogli sobie dorobić nauczyciele, wizytatorzy kuratorium oświaty, pracownicy wojewódzkich ośrodków metodycznych, a nawet naczelnicy wydziałów edukacji.
Brak powiązanych artykułów.