Wiadomości
Komentarze
Forum

Wpisy w kategorii: Gdańsk

Informacja z artykułu: „Gdańsk: Powstają okienka przedszkolne”:

Już trzylatki powinny chodzić do szkół – taką propozycję przedstawia Gdańskie Stowarzyszenie Pedagogów Praktyków i ją realizuje. Tworzy przy szkołach okienka przedszkolne.

Według Elżbiety Gerleckiej, prezes zarządu Gdańskiego Stowarzyszenia Pedagogów Praktyków, głównej inicjatorki przedsięwzięcia, okienka przedszkolne są odpowiedzią na akcję: ratujmy maluchy przed szkołami. – Moim zdaniem szkoła jest dobrym miejscem już dla 3-latków, bo daje im szansę rozwoju większego, niż gdyby pozostawały w domach albo chodziły do samodzielnych przedszkoli. Ponadto, obecność tak małych dzieci w szkołach wpływa dodatnio na starsze dzieci, garnące się do opieki nad nimi – mówi Gerlecka.

Popieramy obejmowanie realną możliwością opieki przedszkolnej jak największą liczbę dzieci w Polsce. Przypominamy jednak kolejny raz – jako przyjaciele akcji Ratuj Maluchy – że protest dotyczył posyłania dzieci do nieprzygotowanych szkół i odebrania rodzicom możliwości wyboru „szkoła czy przedszkole”.


Informacja z „Dziennika Bałtyckiego” – „Przedszkola będą pełne. W Gdańsku zabrakło miejsc, w Gdyni rodzice złożyli 100 odwołań”:

Dzisiaj zostanie wywieszony wykaz wolnych miejsc w gdańskich przedszkolach publicznych. Urzędnicy zastrzegają jednak, że może być na nim zaledwie kilkadziesiąt pozycji. Rekrutacja do gdańskich przedszkoli zakończyła się w połowie maja i okazało się wtedy, że zabrakło miejsc dla ponad tysiąca dzieci.

Po tych informacjach do naszej redakcji dzwonili zdenerwowani rodzice. Nie wiedzieli, co mają robić, ponieważ ich dziecko nie zostało przyjęte do żadnej placówki publicznej.

Natomiast jedynym komentarzem ze strony urzędników gdańskiego Wydziału Edukacji jest… sugestia zapisania dziecka do przedszkola niepublicznego.


Informacje z różnych miast o braku miejsc w przedszkolach:


Ciekawą interpretację zreformowanej ustawy prezentują władze Gdyni – wg wiceprezydent Gdyni Ewy Łowkiel, nowa ustawa daje pierwszeństwo naboru do przedszkoli dzieciom pięcioletnim:

W tym roku pierwszeństwo na listach mają pięciolatki. To skutek zapisu w nowej ustawie oświatowej, który rodzicom pięciolatków zagwarantował miejsca w przedszkolach. – Dla nas to oznacza obowiązek przyjęcia każdego pięciolatka, choćby miało zabraknąć miejsc dla reszty dzieci.

Więcej w artykule: „Sześciolatku, marsz do szkoły”.


Gdańsk: konferencja nt. edukacji domowej

Serdecznie zapraszamy dn. 08 maja 2009 roku o godz. 15.30 do sali Konferencyjnej Biblioteki Gdańskiej Polskiej Akademii Nauk (Nowy Gmach) w Gdańsku ul. Wałowa 24 na KONFERENCJĘ INFORMACYJNĄ – EDUKACJA DOMOWA.

Program:

  • EDUKACJA DOMOWA W SYSTEMIE EDUKACJI – dr Marek Budajczak (Uniwersytet Adama Mickiewicza)
  • EDUKACJA DOMOWA A SZKOŁA – prof. Maria Mendel (Uniwersytet Gdański)
  • DLACZEGO EDUKACJA DOMOWA – mgr Paweł Bartosik (pastor Ewangelicznego Kościoła Reformowanego w Gdańsku)

Tego typu nauczanie jest możliwe w Polsce od osiemnastu lat. Ustawa z 7.09.1991 roku dopuściła – w formalno-prawnym znaczeniu – uczenie się dzieci poza instytucjonalnym środowiskiem szkoły, czyli najczęściej w domu, w warunkach zorganizowanych przez rodziców.

Informacja o referentach:
Marek Budajczak – Wykładowca UAM, autor książki pt. Edukacja domowa – książki która stanowi kamień milowy na drodze rozwoju omawianego zjawiska w naszym kraju.
Maria Mendel – Prorektor Uniwersytetu Gdańskiego, profesor pedagogiki. Zajmuje się integracyjną rolą szkoły.
Paweł Bartosik – doktorant III roku Studiów w Zakresie Pedagogiki i Nauk o Polityce na Uniwersytecie Gdańskim. Zajmuje się relacjami między obszarem prywatnym (rodzina), a publicznym (państwo) w edukacji.


Forum Rodziców 21 kwietnia gościło w obradach Walnego Zebrania Delegatów NSZZ „Solidarność” Regionu Gdańskiego. Oto pytania oraz wnioski delegatów i gości wynotowane w czasie trwania obrad:

1. Od 22.04.2009r. obowiązują przepisy znowelizowanej ustawy o oświacie a także związane z nią rozporządzenia.
W związku z tym Pomorski Kurator Oświaty poinformował, że m.in. wystawianie ocen pracy dyrektorów szkół (niezbędne
do przedłożenia w konkursie na stanowisko dyrektora placówki oświatowej) nie leży już w zakresie jego kompetencji, będzie to zadaniem organów prowadzących (zatem gmin). Kuratorium od dziś nie zajmuje się też zatwierdzaniem planów nauczania, opiniowaniem zamiarów likwidacji placówek oświatowych, ustawa ograniczyła kompetencje kuratoriów.

2. Nauczyciele, dyrektorzy szkół mają problem z jednoznaczną interpretacją przepisów wprowadzającą do programu nauczania jedną nieodpłatną dodatkową godzinę zajęć tygodniowo. Z przepisów wynika, że realizacja tej godziny musi być udokumentowana w dzienniku zajęć lekcyjnych, nie wiadomo natomiast:

  • czy chodzi o 45 minut (Karta Nauczyciela) czy 60 minut (Podstawa Programowa)?
  • czy nauczyciel może odmówić zrealizowania tej godziny, jeśli nie odpowiada mu wskazanie realizacji przez dyrektora (np. jest fizykiem w gimnazjum w zespole szkół, a dyrektor zleci mu zajmowanie się dziećmi w świetlicy szkolnej)?
  • czy może to być godzina czysto dydaktyczna (tu postulowano zagwarantowanie takiego przeznaczenia 1 godz. dodatkowej w statutach szkoły, aby uniknąć sytuacji zmuszających nauczycieli do wykonywania pracy niezgodnej z kwalifikacjami)?

3. Przewodniczący Sekcji Krajowej Stefan Kubowicz mówił z niepokojem o:

  • zapisach na temat wydzielania przedmiotowego w nauczaniu zintegrowanym (religii, informatyki, języka obcego, wf może uczyć inny nauczyciel w klasach 1-3, jednakże spowodowałoby to obniżenie pensum godzinowego nauczyciela zajmującego się klasą; przepisy nie regulują tej kwestii)
  • przepisach zwalniających stowarzyszenia przejmujące prowadzenie szkół z wszelkich podatków, co pozwoliłoby np. w przypadku „przejęcia” szkoły organizować na jej terenie (boiska, ziemia, budynek) różnorodne komercyjne przedsięwzięcia jedynie w celach zarobkowych
  • groźbie utraty pracy przez kadrę kierowniczą i administracyjną w momencie przejęcia szkoły przez stowarzyszenie itp., przepisy nie chronią w tej sytuacji pracowników szkoły
  • groźbie utraty pracy w szkolnictwie ok. 25-30 tys. osób wskutek wprowadzenia nowych przepisów, które de facto zmuszają samorządy i szkoły do zaoszczędzenia 500 tys. godzin pracy nauczycieli rocznie
  • braku realnego zwiększenia nakładów PKB w Polsce na edukację (obecnie jest to ok. 3%, szacunkowo przyjmuje się czasem 4% ponieważ fakt zakupu podręczników przez rodziców podwyższa w wyliczeniach te nakłady), gdy tymczasem większość krajów UE wprowadziła nakłady rzędu 5% PKB
  • widmie upowszechnienia edukacji przedszkolnej poprzez posyłanie 5-latków (zyskujących prawo do edukacji przedszkolnej) w 70% gmin wiejskich i 20 % gmin miejskich do szkoły, ponieważ w takiej właśnie liczbie gmin nie funkcjonuje żadne przedszkole, a nakłady 40 mln zł na reformę w skali kraju nie są przeznaczone na budowę przedszkoli

4. Zwrócono zebranym uwagę, że właśnie trwają prace komisji sejmowej nad projektem MEN kształcenia ogólnego. Projekt ten zakłada, że w klasach 1-szych liceów, techników i szkół zawodowych będzie obowiązywał ten sam program nauczania. Ma to podnieść rangę nauczania zawodowego.

5. Ubolewano nad założeniami nowej podstawy programowej, przez którą:

  • nauczanie historii kończy się na gimnazjum i ma być blokowe, fragmentaryczne, bez zachowania spójności i ciągłości programu nauczania
  • dzieci już w gimnazjum muszą podjąć decyzję na temat przyszłej drogi zawodowej, czekają na nie licea profilowane, co mocno ograniczy możliwości kontynuacji nauki na dowolnych studiach, np. niespójnych z wybranym profilem szkoły średniej

6. Zachęcano do zapisywania w statutach szkół konieczności dostosowywania oferty edukacyjnej do możliwości i potrzeb rozwojowych ucznia. Taki zapis chroniłby szkoły od skomercjalizowania, ogniskował bardziej na indywidualnych potrzebach dzieci, dbał o równe szanse uczniów mających kłopoty w nauce, przystosowaniu i tych najzdolniejszych.

7. Bez odpowiedzi pozostały pytania:

  • co stanie się subwencją oświatową, jeśli wszystkie placówki oświatowe (przedszkola, szkoły) w gminie zostaną zlikwidowane, oddane stowarzyszeniom, sprywatyzowane? Na sali byli samorządowcy, prawnicy, kurator – padały domysły, że subwencja i tak do gminy trafi, ale będzie można ją przeznaczyć na inne cele, nie na upowszechnianie edukacji przedszkolnej, powstawanie nowych placówek. Zatem poddawano też wątpliwość czy ustawa nie ułatwia oszczędzania gminom do tego stopnia, że będą dążyć do prywatyzacji aby zachować subwencję w budżecie, przeznaczając ją na inne cele?
  • dlaczego samorządy nie żądają rozliczania nakładów na oświatę od skarbu państwa i MEN? Kiedy dokonywały tego w okresie reform ministra Handtke nakłady na oświatę wzrosły.
  • czy można na terenie szkoły przejętej przez stowarzyszenie zorganizować np. korty tenisowe, stadninę koni itp. w celach czysto zarobkowych, ograniczając np. teren boiska szkolnego?
  • czy dyrektor szkoły będzie mógł zlecić nauczycielowi np. historii w gimnazjum (w zespołach szkół) realizację dodatkowej godziny w świetlicy, gdzie będą przebywać dzieci 5-letnie razem ze starszymi? czy dyrektor może uznać kwalifikacje takiego nauczyciela za wystarczające do opieki nad małymi dziećmi, jeśli w szkole zostanie zorganizowany oddział przedszkolny?

Nauczyciele wyrażali duże zaniepokojenie ogromem zmian prawnych, których nikt z MEN do tej pory nie wyjaśnił szczegółowo. Dopiero będą się rozpoczynać nieliczne i organizowane przez związki np. szkolenia prawne, na które zostanie nawet zaproszony np. kurator, ponieważ też chętnie poszerzy wiedzę z tego zakresu. Przewidywano zatem, że dyrekcje szkół będą borykać się z wieloma problemami natury proceduralnej od dnia dzisiejszego począwszy (choćby zmiana przepisów na temat uznawania przez dyrektorów szkół kwalifikacji nauczycieli, np.pedagoga nauczania zintegrowanego do prowadzenia lekcji j. obcego, wf, religii w klasach 1-3; zmiana obowiązuje od dzisiaj, nie ma wykładni jak dyrektor ma dokonać oceny).

Glosowano szereg projektów uchwał i listów, naszą uwagę zwróciły:

  • apel do MEN o ustanowienie limitów liczebności uczniów w klasach w granicach 24-26 uczniów (będzie ją można pobrać i podpisać na stronach NSZZ „Solidarność” Sekcja Oświaty i Wychowania Regionu Gdańskiego)
  • ponowny list do MEN wzywający do odpowiedzi na pytania nauczycieli i ustosunkowanie się do poruszanych powyżej problemów
  • projekt zbierania i opracowywania inforamcji na temat skutków wprowadzania reformy i podstawy programowej w życie (apel do nauczycieli o informowanie struktur związkowych)

„Dziennik Bałtycki” napisał dzisiaj o braku informacji oraz o trudnych wyborach rodziców sześciolatków – „Rodzice sześciolatków przed trudnym wyborem”.

- Zwykle to informacje bardzo ogólne, a nas interesuje przede wszystkim, co konkretna szkoła ma do zaoferowania dzieciom – wyjaśnia Ewa z Gdańska. – Jestem mamą 7- i 6-latki, zdeterminowaną, aby moje córki poszły razem do pierwszej klasy. Nie ze względu na reformę, ale ze względów organizacyjnych i rozwojowych dzieci. Wszelkie informacje, jakie uzyskałam na temat przyjęcia 6-latki do szkoły musiałam zdobyć sama. Co więcej, informacje te były często rozbieżne, bo w jednej szkole żądano zaświadczenia z poradni o gotowości szkolnej, a w drugiej wystarczyło moje zapewnienie, że dziecko chodzi do przedszkola.


Gościem kolejnej audycji „Twoje dziecko w szkole” była Ewa Kamińska, wiceprezydent Gdańska ds. polityki społecznej.

Nagranie audycji można pobrać tutaj: część 1, część 2, część 3 (każda z części ma ok. 7 MB).

Zachęcamy rodziców z Pomorza do słuchania kolejnych audycji “Twoje dziecko w szkole”, które są emitowane w każdą niedzielę o godz. 11.10 w Radiu Plus (101,7 FM).


„Dziennik Bałtycki” donosi o zatrzymaniu procesu prywatyzacji gdańskich przedszkoli. Co więcej, władze zastanawiają się, co zrobić z już sprywatyzowanymi przedszkolami:

Władze Gdańska zdecydowały, że w tym roku nie będzie dalszej prywatyzacji. – Radni postawili warunki, które muszą spełnić placówki, aby mogły zostać przekształcone w prywatne – tłumaczy Ewa Kamińska.

Chodzi o to, aby wniosek o prywatyzację złożył dyrektor placówki i podpisało się pod nim co najmniej 51 procent pracowników, którzy godzą się na przekształcenie. Poza tym potrzebna jest też zgoda rodziców dzieci.

- Tę procedurę przeszło tylko osiem przedszkoli i te zostały usamodzielnione w zeszłym roku. Natomiast nie udało się to w innych miejscach. Nie ma sensu podejmować próby jeszcze raz, bo najwyraźniej nie ma chętnych – tłumaczy Ewa Kamińska. – Trzeba natomiast zastanowić się nad przyszłością placówek, które zostały usamodzielnione. Te placówki mają podpisane umowy na trzy lata, więc mamy jeszcze trochę czasu, aby wypracować nową koncepcję.

Pełen tekst artykułu: „Koniec prywatyzacji gdańskich przedszkoli”.


Przedstawiciele Forum Rodziców uczestniczyli w posiedzeniu Komisji Edukacji Rady Miasta Gdańska 18 marca. Zadaliśmy tam pytanie o uiszczanie opłaty stałej w przedszkolach publicznych w Gdańsku obecnym tam Z-cy Prezydenta Ewie Kamińskiej i Dyrektorowi WE Jasińskiemu w kontekście opisywanej w tym artykule sprawy sądowej. Wiceprezydent Kamińska odpowiedziała, że według niej wyrok sądu interpretuje przepisy następująco:

  • opłata stała jest pobierana za czas spędzony przez dziecko w przedszkolu poza przysługującymi za darmo każdemu dziecko w wieku 3-6 lat 5 godzinami edukacji przedszkolnej dziennie. Chodzi o te godziny, w których przedszkole realizuje podstawę programową (na ogół 8.00-13.00).
  • zgodnie z powyższym jeżeli rodzic zadeklaruje przy naborze, że dziecko nie będzie jadło posiłków w przedszkolu, korzystało z dodatkowych zajęć i przebywało w placówce jedynie w godzinach realizacji podstawy programowej przedszkole nie ma prawa pobierać żadnej opłaty stałej, jest darmowe.
  • Dyrektor Jasiński stwierdził jednak, że jak powszechnie wiadomo żadnej placówce przedszkolnej nie opłaca się rekrutowanie dzieci, za które przedszkole nie otrzyma opłaty stałej, miastu też nie – dodała Wiceprezydent Kamińska – ponieważ bez opłat stałych miasto nie byłoby w stanie utrzymać sieci placówek przedszkolnych. Wiemy też, że w poprzednich latach dyrektorzy niektórych przedszkoli przyjmowali w pierwszej kolejności dzieci zapisane na opiekę całodniową, w związku z czym nie było szansy na zapisanie dziecka na 5 godzin edukacji dziennie. Obecnie jedynym z kryteriów przyjęcia dziecka do przedszkola w Gdańsku jest punkt: „Dziecko, które będzie korzystało z pełnej oferty przedszkola”
  • Wiceprezydent Kamińska dodała, że opłata stała według niej zawiera w sobie koszty utrzymania przedszkola i personelu poza 5-cioma darmowymi godzinami funkcjonowania placówki opłacanymi przez gminę.

Zaniepokoił nas fakt, że dla urzędników oczywista jest dyskryminacja finansowa dzieci przy naborze do placówek publicznych – jeśli rodziny nie stać na dodatkowe opłaty dziecko nie ma żadnych szans na pozytywny wynik rekrutacji, ponieważ w karcie zgłoszenia rodzic musi zadeklarować ilość godzin i posiłków, które dziecko będzie spędzać w przedszkolu. Zwróciliśmy się zatem do Radnych z Komisji Edukacji o wyjaśnienie sprawy – czy taka interpretacja przepisów przez Wydział Edukacji oraz sankcjonowanie niemożności rekrutacji dzieci na jedynie 5 darmowych godzin edukacji są zgodne z prawem i przeznaczaneniem placówek publicznych?

Odpowiedź oczywiście zamieścimy w serwisie.


« wstecz - dalej »