Wiadomości
Komentarze
Forum

Wpisy w kategorii: Gdańsk

Trzy dziennikarki „Gazety Wyborczej” wykonały to, czego nie potrafił zrobić Wydział Edukacji w Gdańsku, a mianowicie sporządziły raport przygotowania szkół do przyjęcia 6-latków w Gdańsku, Gdyni i Sopocie. Raport – który zajmuje 8 stron lokalnego wydania „Gazety” – opisuje m.in. na ile zmian pracują zerówki w każdej ze szkół, jak wyglądają posiłki, jak wygląda świetlica, czy jest osobna przestrzeń w szkole dla sześciolatków, plac zabaw, jak wyglądają szatnie, gdzie odbywa się w-f.

W podsumowaniu raportu możemy przeczytać:

Z danych zebranych przez „Gazetę” wynika, że nie wszystkie szkoły są przyjaznym miejscem dla maluchów, choć zapewniają o tym trójmiejskie samorządy. Na przykład w Gdańsku place zabaw posiada mniej niż połowa podstawówek (33 z 60 placówek go nie ma). Aż 28 gdańskich szkół pracuje na dwie lub na półtorej zmiany, co nie podoba się rodzicom. Tylko co trzecia podstawówka w Gdańsku gwarantuje maluchom, że będą miały salę wyłącznie do swojej dyspozycji. W Sopocie żadna nie ma placu zabaw, ale za to wszystkie pracują na jedną zmianę. Gdynia w nowym roku szkolnym gwarantuje sześciolatkom w pierwszych klasach zajęcia aż do godz. 17 (tak jak to jest w przedszkoli), ale np. darmowego mleka brakuje w 6 z 30 podstawówek, a placu zabaw w 12 z nich.

Raport jest dostępny tutaj: „Jak wybrać dobrą szkołę”.

Bardzo dziękujemy dziennikarkom za ich pracę.


Dzisiaj odbyła się konferencja prasowa na temat przygotowania gdańskich szkół na przyjęcie sześciolatków. Natomiast na stronie urzędu miejskiego w Gdańsku możemy znaleźć:

  • List Prezydent Ewy Kamińskiej do Rodziców (bezpośredni link)
  • Raport o przygotowaniu gdańskich szkół na przyjęcie sześciolatków (bezpośredni link)
  • Listę gdańskich szkół podstawowych z danymi kontaktowymi

Niestety raport zawiera tylko dane statystyczne (typu: „18% szkół dysponuje placem zabaw”, „W 13 szkołach podstawowych  (22%) zostały wyodrębnione świetlice dla klas O”), czyli nie jest on pomocą dla rodziców chcących zobaczyć warunki w szkole, do której chcą oni wysłać swoje dzieci.

Trójmiejska „Gazeta Wyborcza” opublikowała informację o konferencji w artykule „Gdańskie podstawówki do raportu” oraz wywiad „Czego obawiają się rodzice”.

Poprzedni raport Wydziału Edukacji – zawierający tabelę szkół – można pobrać z tego miejsca (skan dokumentu w pliku PDF, 3.7 MB). Niezależny raport zawierający szczegółowe dane szkół jest sporządzany i będzie opublikowany przez trójmiejską „Gazetę Wyborczą”.


Zaproszenie na debatę

Polskie Towarzystwo Pedagogiczne – Oddział Gdański i Instytut Pedagogiki Uniwersytetu Gdańskiego zapraszają na forum: „Sześciolatki do (jakiej?) szkoły – start czy falstart?”. Forum odbędzie się 22 stycznia 2009 r. (czwartek), godz. 13.00-15.00, w Instytucie Pedagogiki, nowy gmach Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Gdańskiego, ul. Bażyńskiego 4, aula S 203.

Forum poprowadzi Piotr Kowalczuk – asystent w Zakładzie Wczesnej Edukacji IP UG, dziennikarz
oświatowy. Konieczne jest wcześniejsze potwierdzenie udziału przez wysłanie maila na adres: pokoj.rodzicielski@gmail.com.


W wypowiedziach dla „Dziennika Bałtyckiego” oraz Radia Gdańsk Jerzy Jasiński, zastępca dyrektora Wydziału Edukacji w Urzędzie Miejskim w zapowiedział, że zerówki przedszkolne nie zostaną zlikwidowane – natomiast miasto będzie zachęcało rodziców do wysyłania 6-letnich dzieci do szkoły.

„Dziennik Bałtycki”:

Do szkolnych zerówek uczęszcza dziś 2/3 gdańskich 6-latków. Te przedszkolne, jak dowiedzieliśmy się w magistracie, nie zostaną zlikwidowane. – Niezależnie od reformy oświaty, Gdańsk cały czas dąży do tego, by od września 6-latki uczyły się w szkołach, czy to w zerówkach, czy w pierwszej klasie – utrzymuje Jerzy Jasiński, zastępca dyrektora Wydziału Edukacji w Urzędzie Miejskim w Gdańsku. – Przygotowujemy infrastrukturę i chcemy zachęcać rodziców, pokazać im, że mogą bez obaw posyłać dzieci do szkół.

Wypowiedź na stronie Radia Gdańsk:

Władze Gdańska rezygnują z pomysłu likwidacji „zerówek” w przedszkolach i przeniesienia zajęć do podstawówek. Jeszcze pod koniec ubiegłego roku utrzymywano, że nawet jeżeli wiek rozpoczęcia edukacji nie zostanie obniżony, gdańskie sześciolatki i tak będą miały zajęcia w podstawówkach. Dzięki temu miały się zwolnić miejsca w przedszkolach. Jerzy Jasiński, wicedyrektor wydziału edukacji w Urzędzie Miasta mówi, że choć władze Gdańska wycofały się z tego pomysłu, będą nadal zachęcać rodziców do wyboru zerówek w szkołach.


O problemie przygotowania Gdańska do reformy systemu edukacji napisał dzisiejszy „Dziennik Bałtycki” w artykule „Szkoły nie pomieszczą 6-latków”. Poniżej fragmenty:

Według władz Gdańska, szkoły w mieście są przygotowane na przyjęcie większej liczby sześciolatków. Co więcej, zapewniły o tym także posła Jarosława Sellina. Poseł wysłał bowiem do prezydenta Gdańska pismo z prośbą o udzielenie informacji, w jakim stopniu szkoły są przygotowane na przyjęcie sześciolatków. W odpowiedzi przesłano mu tabele, które zawierają dane z przeprowadzonej przez Wydział Edukacji gdańskiego magistratu, analizy infrastruktury w placówkach.

- To wprowadzanie posła w błąd – oburza się Piotr Gierszewski, przewodniczący Komisji Edukacji w Radzie Miasta Gdańska. – W tym zestawieniu nie ma określonych żadnych standardów, nie ma nawet rubryki, czy w szkole jest plac zabaw dla małych dzieci! To oszukiwanie posła i rodziców i mogłoby kwalifikować się do prokuratury. Nie obwiniam Wydziału Edukacji, bo nawet projekt reformy nie zawiera określonych standardów.

Tymczasem rodzice kilkulatków alarmują, że w wielu podstawówkach nie ma choćby toalet przystosowanych dla małych dzieci. Zdarzają się też takie sytuacje, że muszą one chodzić na obiady do sąsiedniego gimnazjum albo dziecko wychodzi niezauważone z przepełnionej świetlicy i samo idzie do domu.

Sprawdziliśmy te dane na przykładzie Szkoły Podstawowej nr 81 w Osowej. Według informacji, jakie trafiły do posła Sellina, na pytanie, „czy szkoła jest gotowa na większą liczbę oddziałów O”, widnieje odpowiedź „tak”.

- Nie wyobrażamy sobie, jak mamy przyjąć jeszcze więcej dzieci, biorąc pod uwagę braki lokalowe, pod innymi względami byśmy sobie poradzili – opowiada Beata Kalinowska, zastępca dyrektora SP 81. – Szkoła ta była projektowana na nieco ponad 600 uczniów, a dziś uczy się ich tu ponad 1000. Świetlica jest przepełniona – bywa, że w jednym czasie przebywa tu nawet kilkadziesiąt dzieci.

Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska

- Część rodziców zawsze będzie niezadowolona, a my nigdy nie stworzymy idealnych warunków. Kiedy pojawiają się pytania, czy odłożyć reformę w czasie, przypomina mi się sytuacja, gdy tworzono gimnazja. Też były krzyki i lęki rodziców, a teraz szkoły te normalnie funkcjonują. Poziom roszczeń społecznych w Polsce jest znacznie wyższy niż w innych społeczeństwach. Rodzice się przyzwyczaili, że szkoła wszystko za nich załatwia, ale to nie jest warunek, by wstrzymywać objęcie edukacją szkolną sześciolatków.

Piotr Gierszewski, przewodniczący Komisji Edukacji w Radzie Miasta Gdańska

- W ubiegłym roku w Gdańsku na przystosowanie szkół do potrzeb sześciolatków wydano 200 tys. zł. Za tę kwotę można było kupić… zabawki. Zresztą to nie tylko problem sześciolatków. Miasto oszczędza na Euro 2012 także kosztem edukacji. W przyszłym roku 80 procent gdańskich szkół nie dostanie żadnych pieniędzy na remont, gdy nad szkołami ciążą nakazy sanepidu na 330 mln zł. A taki dyrektor gdańskiej szkoły zarabia o 1,5 pensji mniej niż jego kolega w Gdyni.

Nawiązując do wypowiedzi prezydenta Adamowicza:

  • Czy roszczenie do tego, żeby nie likwidować dobrze działających przedszkolnych zerówek, jest wygórowane?
  • Czy stwierdzenie że „rodzice się przyzwyczaili, że szkoła wszystko za nich załatwia” oznacza, że rodzice mają się wziąć do roboty i przygotować szkoły do zaplanowanej – nie przez nich! – reformy własnym kosztem?

25 listopada  jako przedstawiciele rodziców uczestniczyliśmy w Gdańsku w organizowanej przez Sekcję Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” Regionu Gdańskiego konferencji pt. „Sytuacja i problemy polskiej oświaty w związku z planem wprowadzenia obowiązku szkolnego od szóstego roku życia”. Dziękujemy za zaproszenie w imieniu wszystkich rodziców odwiedzających strony „Forum Rodziców”. Oto nasza relacja ze spotkania.

W konferencji brali udział: przedstawiciele Kuratorium Oświaty w Gdańsku, samorządów terytorialnych, placówek doskonalenia zawodowego nauczycieli, dyrektorów i nauczycieli ze szkół podstawowych, gimnazjów i liceów z Trójmiasta i okolic , Sekcji Oświaty i Wychowania  NSZZ „Solidarność”. MEN reprezentowała dyr. biura politycznego MEN L. Krajewska.

Niestety przedstawiciel MEN mógł pozostać na konferencji zaledwie do wysłuchania stanowisk kilku osób, nie brał udziału w dyskusji poza 20-minutowym wystąpieniem własnym. Mamy zatem nadzieję, że tak krótka obecność L. Krajewskiej, bez możliwości uzyskania odpowiedzi na pytania kierowane do MEN, nie zostanie zapisana przez MEN w poczet „szerokich konsultacji społecznych”. Warto też nadmienić, że przewodniczący spotkania zmuszony był prosić p. dyrektor Krajewską o zachowanie szacunku do partnerów dialogu społecznego – czyli po prostu wysłuchania interlokutorów w skupieniu i powadze.

Od przedstawiciela MEN uczestnicy konferencji usłyszeli, że:

  • MEN dopuszcza liczebność klas nawet do 28-30 uczniów
  • MEN nie zamierza zawrzeć w projekcie ustawy żadnych prawnych sformułowań obligujących samorządy jako organy prowadzące szkoły- do zapewnienia dzieciom konkretnych warunków opieki i nauki. Nie zmieni zatem formuły „szkoła powinna” na „szkoła musi/ jest zobowiązana” (np. zapewnić dzieciom klas 1-3 dostęp do sali gimnastycznej/ boiska w czasie ćwiczeń fizycznych). MEN motywuje swoje stanowisko obawą, że określenie standardów nauczania i opieki spowoduje pogorszenie warunków w szkołach i chęć samorządowców do zabierania szkołom wyposażenia ponadstandardowego tam, gdzie warunki teraz są już b. dobre lub lepsze od przedszkolnych.
  • to rodzice mają wymuszać na gminach i szkołach odpowiednie warunki dla ich dzieci, Minister Edukacji Narodowej nie zajmuje się tego typu działalnością i zajmować się nie zamierza, przypisane są mu całkiem inne zadania.
  • kalendarz wprowadzania reformy: 04.12.2008 pierwsze czytanie projektu ustawy w sejmie, następnie projekt trafi do Komisji Edukacji i Komisji Samorządowej, 30 stycznia 2009 najprawdopodobniej odbędzie się głosowanie nad ustawą.
  • MEN nie ma zamiaru zapisać w projekcie ustawy gwarancji równego dostępu do boisk szkolnych i sal gimnastycznych dzieciom z klas 1-3 i 4-6, gdyż to dyrektor szkoły musi samodzielnie poradzić sobie z problemami lokalowymi.
  • MEN zapisało w projekcie ustawy, że każde dziecko zapisane do szkoły ma prawo do opieki polekcyjnej – jej forma w pełni zależeć będzie od dyrekcji szkoły (w klasach lub w świetlicy, pod opieką dowolnego pedagoga, w dowolnych godzinach).
  • MEN uważa, że skoro do szkół o złych standardach chodzą obecnie 7-latki nic nie stoi na przeszkodzie, aby pojawiły się tam 6-latki, nie jest to aż tak kolosalna różnica wieku aby istniała potrzeba różnicowania potrzeb tych dzieci.
  • L. Krajewska w ramach poradzenia sobie z brakiem miejsc w miejskich przedszkolach podała przykład Warszawy, gdzie powstało 25 małych form opieki przedszkolnej (łącznie dla ok. 100 dzieci).
  • Natomiast co do problemu braku przedszkoli w ok. 40% gmin wiejskich L. Krajewska zaproponowała, aby wzorować się na doświadczeniach pewnej śląskiej gminy wiejskiej, gdzie emerytowana nauczycielka jeździ od wsi od wsi i zajmuje się dziećmi w domach mieszkańców po kilka godzin dziennie.

Od dyrektorów szkół usłyszeliśmy, że:

  • dyrektor dużej szkoły w Gdyni Tomasz Rozdębski (powierzchnia ponad 10 000m2, zespół szkół podstawowej i gimnazjalnej) ubolewa nad faktem, że pomimo przygotowania sal, świetlicy i innych pomieszczeń na przyjęcie 6-latków nie będzie w stanie zapewnić najmłodszym uczniom z klas 1-3 dostępu do boiska szkolnego i sali gimnastycznej w trakcie ćwiczeń fizycznych. Dyrektor zwrócił uwagę, że większość dzieci 9-letnich nigdy w szkole nie trzymało w rękach piłki lekarskiej, piłki do koszykówki i siatkówki, nie grało w piłkę na trawie boiska i nie mogło korzystać z materaców a tym samym nie ćwiczyło i nie potrafi wykonać prawidłowo przewrotu w przód. Dyrektor wspomniała również o niepokojach nauczycieli w związku z dopuszczeniem przez MEN aby zajęcia plastyczne, muzyczne itd. prowadzili w klasach 1-3 nauczyciele specjaliści, a nie pedagodzy nauczania zintegrowanego- ani dyrekcje ani nauczyciele nie wiedzą czy w tej sytuacji danemu pedagogowi uda się zrealizować 18-godzinne pensum.
  • dyrektor szkoły w Leźnie Beata Biała-Grzędzicka niepokoi się o wysokość subwencji i dotacji i zgłaszała, że nie ma gwarancji na pokrycie kosztów remontu, jakiego wymaga mała wiejska placówka – nie tylko na potrzeby najmłodszych uczniów.
  • dyrektor liceum w Gdańsku Joanna Drozd jest zaniepokojona faktem takiego okrojenia podstawy programowej dla liceów, że właściwie już kończąc gimnazjum dziecko musi wybrać przedmioty, które będą dla niego podstawą zdawania egzaminów na studia- tzw. przedmioty kursowe (biologia, chemia, geografia, fizyka itd.) będą realizowane w liceum tylko w poszczególnych profilach, ponieważ MEN w projekcie zakłada, że w innym przypadku są one tylko jałowym powtarzaniem materiału z gimnazjum. Dyrektorzy i nauczyciele liceów postulują zatem o poważne zastanowienie się ekspertów MEN nad podstawą programową i przywrócenie kształcenia wieloprzedmiotowego, a także wydłużenie liceów o rok- jeśli w ramach reformy maturzystami mieliby zostawać uczniowie nie będący jeszcze pełnoletni. Zwracano także uwagę na potrzebę przesunięcia terminów matur, aby pozostali uczniowie nie tracili czasu nauki z powodu zajęcia sal lekcyjnych na przeprowadzanie matur ustnych czy zastępstw nauczycieli na okoliczność uczestniczenia w komisjach egzaminacyjnych.
  • dyrektor przedszkola w Gdańsku Joanna Bobkowska zwracała uwagę, że przedszkole jest najodpowiedniejszym miejscem do nauki poprzez zabawę i wnikliwego przyglądania się dziecku w celu wykrycia i pracy nad jakimkolwiek dysfunkcjami rozwojowymi, jednakże stała na stanowisku, że widzi potrzebę reformy i posłania 6-latków do szkół ze względu na drastyczny brak miejsc dla młodszych dzieci w przedszkolach.

Od przewodniczącego Komisji Edukacji Rady Miasta w Gdańsku Piotra Gierszewskiego uczestnicy spotkania dowiedzieli się, że:

  • w Gdańsku w obecnym roku szkolnym przybyło 400 miejsc w przedszkolach publicznych. Komisja po sprawdzeniu tej informacji dowiedziała się, że nie powstało żadne nowe przedszkole publiczne, jedynie w niektórych obecnie istniejących przedszkolach zlikwidowano sale gimnastyczne, pomieszczenia księgowości i administracyjne, część szatni, aby zaadaptować je do sal lekcyjnych.
  • miasto Gdańsk nie zamierza w najbliższym czasie wybudować z pieniędzy gminnych żadnego przedszkola. Udziela natomiast pozwoleń i ulg na określonych warunkach na postawienie budynku przedszkolnego na działce będącej własnością miasta.
  • nad publicznymi placówkami oświatowymi w Gdańsku obecnie ciąży nakaz Sanpeid-u niezbędnych prac remontowych (na podsatwie bezwzględnego naruszenia norm sanitarnych) na łączną kwotę 330 mln zł, natomiast we właśnie uchwalonym miejskim budżecie władze Gdańska zabezpieczyły na te cele stosownie: 4 mln zł na remonty placówek przedszkolnych i 30 mln zł na remonty szkół.
  • w związku z planowaną reformą władze miasta nie zabezpieczyły w budżecie ani złotówki na wprowadzenie warunków przedszkolnych w szkołach podstawowych, a nakłady planowane w związku z całą reformą na każdą szkołę publiczną w Gdańsku to 3.500 zł/ szkołę.
  • na temat informacji o przeprowadzanych kontrolach w gdańskich publicznych szkołach podstawowych radni z KE otrzymali do wiadomości tabelę sporządzoną przez Wydział Edukacji – można ją pobrać tutaj (plik PDF, 3,7 MB). Przewodniczący zwrócił uwagę, że pozycje tabeli nie są standaryzowane.

My zaś zwracamy uwagę, że nie wiadomo np:

  • Co oznacza „tak” w rubryce „osobne pomieszczenia”: czy jest to zwykła sala lekcyjna, czy sala tylko dla klasy 1-szej, czy własna sala danego oddziału klasowego, a może chodzi o toaletę?
  • Rubryka „zabawki/pomoce dydaktyczne” nie oddaje stanu wyposażenia klas w kącik do zabaw z komputerem, dywanem, książkami, nie wiadomo nawet czy chodzi o zabawki na terenie szkoły, w sali klasowej czy może w świetlicy?
  • Rubryka „świetlica” zawiera jedynie godziny funkcjonowania świetlicy – nie dowiemy się z niej, czy jest to świetlica dla klas 1-3 czy 1-6; ile dzieci może być zapisanych do opieki świetlicowej na ile oddziałów 1-klasowych w szkole, ile osób opiekuje się dziećmi w świetlicy, czy dzieci wychodzą w czasie opieki na dwór, czy w świetlicy są jedynie ławki czy jest też miejsce do zabawy z dywanem, czy dzieci mają tam zorganizowane jakiekolwiek zajęcia, czy w danej szkole funkcjonują świetlice tematyczne?
  • Rubryka „dodatkowe zajęcia” wyszczególnia jedynie kolejne zajęcia, nie ma informacji, czy są to zajęcia dla klas „0”, klas 1-3, czy może klas 1-6 lub nawet 4-6? Nie wiadomo również, czy są to zajęcia odpłatne i czy jest wystarczająca ilość miejsc na tych zajęciach, aby mogły brać w nich udział wszystkie zainteresowane dzieci.
  • Rubryka „żywienie” w ogóle nie precyzuje czy chodzi o żywienie obiadowe w stołówce, czy jest to stołówka w budynku szkolnym w którym uczą się dzieci 6-letnie, czy dzieci otrzymują śniadania lub ciepły napój w świetlicy w porze śniadaniowej?

Nie wiadomo zatem, jakie konkretnie informacje prezentuje za pomocą tabeli WE, nie wiadomo też, czy była ona weryfikowana przez pracowników WE czy może wypełniana przez dyrekcje szkół? Zastanawia nas czy WE celowo nie umieścił w zestawieniu rubryk: „plac zabaw dla klas 1-3”, „ćwiczenia fizyczne na sali gimnastycznej lub na boisku szkolnym”, „ilość dzieci w klasie”, „nauka zmianowa klas 1-3”, „ilość dzieci w świetlicy”, „sanitariaty dostosowane do potrzeb klas 1-szych”, „oddzielne wejście i szatnia dla klas 1-3”, „oddzielny korytarz szkolny dla klas 1-3 i 4-6”, „świetlice tematyczne dla klas 1-3”, „miejsce z dywanem do zabawy w sali klasowej” itd.?

Komisja Edukacji uznała formuły stosowane w tabeli za niejednoznaczne i tak sporządzone, aby wykazywały stan daleko odbiegający od rzeczywistości. W pełni podzielamy to zdanie.

Co więcej, tabelę taką otrzymał Poseł Jarosław Sellin od Prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza w odpowiedzi na zapytanie listowe czy gdańskie szkoły są gotowe na przyjęcie dzieci 6-letnich do klas 1-szych. Prezydent udzielił Posłowi informacji, że gdańskie szkoły publiczne są w pełni przygotowane do opieki i nauki dzieci 6-letnich i załączył prezentowaną tabelę.

W związku w powyższym wyrażamy głęboki niepokój o stronniczość samorządu w prezentowaniu stanu faktycznego szkół publicznych i wprowadzanie w błąd Parlamentarzystów – szczególnie w przededniu głosowania nad ustawą mającą wprowadzić 6-latki do klas 1-szych.

W całej sprawie szczególnie zastanawiające jest również to, że prezydent Paweł Adamowicz udzielił odpowiedzi Posłowi Jarosławowi Sellinowi wraz z tabelą w dniu 21 października, a tymczasem kontrole były przeprowadzane w gdańskich szkołach dopiero w zeszłym tygodniu – co w czasie rozmowy podczas konferencji potwierdziła również pracownica WE. Czyżby najpierw wypełniono tabelę, a dopiero potem udano się do szkół? Dlaczego WE nie opublikował tych danych do wiadomości najbardziej zainteresowanych – mieszkańców Gdańska – na stronach miejskich? Nie udało nam się wyjaśnić.

Stanowisko panelistów konferencji zostanie uzgodnione i opublikowane w najbliższy wtorek. Podamy je Państwu do wiadomości.


Serdecznie zapraszamy wszystkie zainteresowane osoby do uczestnictwa w konferencji pod tytułem „Ojciec w rodzinie – czas, kiedy rodzi się dziecko”. Konferencja jest elementem kampanii społecznej promującej rodzinę, prowadzonej przez Ośrodek i finansowanej ze środków gminy Gdańsk.

Konferencja odbędzie się 10 grudnia w gdańskim klubie Żak. Zapraszamy do zapoznania się z programem konferencji.

Zgłoszenia na konferencję można dokonywać pod nr tel. 0-58 347 89 30 lub pisząc na adres osrodek@pro.onet.pl.

Udział w konferencji tylko za imiennym zaproszeniem.


Wczorajsza informacja z Radia Gdańsk: władze samorządowe Gdańska zapowiadają przeniesienie wszystkich zerówek do szkół od września 2009 roku. Obecnie w szkołach odbywają się inspekcje, ich wyniki powinny być znane w przyszłym tygodniu. Wiceprezydent Ewa Kamińska zapowiedziała również, że szkoły będą doposażone – niestety nie podano budżetu tych zmian.

Obecnie do zerówek przedszkolnych w Gdańsku uczęszcza ok. 900 dzieci.


Fundacja Klub Przyjaciół Ludzkiego Życia przy współpracy Komisji Zdrowia, Polityki Społecznej i Rodziny Sejmiku Województwa Pomorskiego oraz Centrum Edukacji Nauczycieli w Gdańsku organizuje konferencję: „Wywiadówka profilaktyczna – współpraca środowiskowa na rzecz młodego pokolenia. Wychowywać razem”.

W ciągu dwóch dni ponad 20 zaproszonych specjalistów będzie podpowiadało jak podejmować ważne dla dzieci, młodzieży i ich rodziców tematy, we współpracy szkoły, instytucji wychowawczych i środowiska domowego. Zaproszenie jest skierowane do nauczycieli, pedagogów szkolnych, psychologów, terapeutów oraz rodziców, liderów organizacji pozarządowych, a także wszystkich zainteresowanych tą tematyką.

Konferencja odbędzie się w dniach 23 i 24 października 2008 r. w sali konferencyjnej Polskiej Filharmonii Bałtyckiej w Gdańsku (ul. Ołowianka 1, wejście od strony parkingu).

Dzięki realizowaniu projektu konferencji w ramach programu FIO 2008 uczestnictwo w niej jest nieodpłatne – wymagana jest jedynie wcześniejsza rejestracja. Program konferencji i elektroniczna rejestracja uczestników są dostępne na stronie www.hli.org.pl.


„Dziennik Bałtycki” w artykule „Szkoły są nieprzygotowane do reformy” opisuje obawy pomorskich rodziców przed obniżeniem wieku szkolnego.

Zdumiewa nas zdanie Jerzego Jasińskiego, z-cy dyrektora Wydziału Edukacji w Urzędzie Miejskim w Gdańsku: „Klasy zerówkowe są w każdej gdańskiej szkole, więc placówki są gotowe na przyjęcie sześciolatków”. Czy jeżeli mamy w Gdańsku stadion piłkarski, to jesteśmy gotowi na Euro 2012? Natomiast cieszy nas zapowiedź „inwentaryzacji szkół pod kątem warunków do opieki nad sześciolatkami”. Prosiliśmy o to już w marcu bieżącego roku…


« wstecz - dalej »