Wiadomości
Komentarze
Forum

Wpisy w kategorii: Warszawa

Wbrew wcześniejszym obietnicom warszawskiego Biura Edukacji, rodzice widzą spore różnice między szkolnymi zerówkami, a klasami pierwszymi. Polecamy artykuł „Życia Warszawy” „Sześciolatki w ławkach”:

– Zapisałam moją sześcioletnią córkę do pierwszej klasy razem z siedmiolatkami i pewna jestem: zabawa się skończyła – mówi Katarzyna Klimczak. – Sala, w której będzie uczyła się Ala, zupełnie nie przypomina tej w przedszkolu. Ławki ustawione są w rzędach, nie zauważyłam też, by było w niej miejsce na relaks – tłumaczy mama.

Szkoła Podstawowa nr 272 przy ul. Piaseczyńskiej nie jest wyjątkiem. W tradycyjnych ławkach będą siedziały też sześciolatki, które będą uczyły się w pierwszej klasie w SP nr 12 przy ul. Górnośląskiej.

Rodzice muszą liczyć się również z tym, że po zajęciach dzieci trafią do świetlicy wraz z uczniami ze starszych klas. W tym samym czasie sześciolatki uczące się po drugiej stronie korytarza, tyle że w zerówce, zostaną w swojej sali, z kolegami z rocznika, pod opieką wychowawcy.Takie rozwiązanie chce wprowadzić również Szkoła Podstawowa nr 289 przy ul. Broniewskiego, która również będzie miała sześciolatki i w oddziałach przedszkolnych, i w pierwszych klasach.

– Dzieci, które będą uczyły się z siedmiolatkami, będą tworzyły z nimi grupę. Nierozsądne byłoby dzielenie ich po lekcjach – mówi Małgorzata Staniszewska, dyrektor szkoły przy ul. Broniewskiego.


Lekcje z budowlańcami

„Życie Warszawy” o tym, że nowi szkoły nie zdążą z remontami przed 1 września „Lekcje z budowlańcami”:

Za dwa tygodnie pierwszy dzwonek. Tymczasem w co dziesiątej szkole remont nawet się nie zaczął. Urzędnicy gorączkowo szukają firm, które wymienią dachy, okna, ocieplą budynki, zbudują boiska.

W Szkole Podstawowej nr 132 przy ul. Grabowskiej, do której zapisałam mojego sześcioletniego syna, plac zabaw ma być, ale nie wiadomo kiedy. Dopiero w ubiegłym tygodniu urzędnicy z Woli zamieścili ogłoszenie o przetargu – zaalarmowała nas mama jednego z uczniów.

(…)

Ale place zabaw dla najmłodszych uczniów to niejedyny problem. Przed wieloma szkołami naprawdę duże remonty, a przetargi na nie zostały ogłoszone dopiero ostatnio. Codziennie dochodzą nowe. W te wakacje do remontu wskazano 400 placówek, ponad 20 nadal szuka wykonawców.

We wrześniu planowana jest m.in. wymiana instalacji gazowej w Zespole Szkół nr 3 przy ul. Joliot-Curie czy remont dachu w budynku SP nr 93 przy ul. Brożka. Podobna przebudowa czeka też uczniów z SP nr 70 przy ul. Bruna. Oprócz tego szkoła będzie robić schody i wymieni stolarkę.


„Życie Warszawy” o rodzicach, którzy chcą mieć wpływ na to, co dzieje się w szkołach ich dzieci i założyli dzielnicową radę rodziców: „Rodzice nie chcą tylko organizować wycieczek”.

Polecamy warszawskim rodzicom stronę, o której już pisał na naszym forum dyskusyjnym pan Maciej Tomaszewski: rrsp14.prv.pl.


Kolejnym pomysłem władz Warszawy na zaradzenie brakowi miejsc w przedszkolach jest dowożenie przedszkolaków do przedszkoli w centrum miasta. Polecamy artykuły „Do przedszkola autobusem” („ŻW”) oraz „Przedszkolaki z peryferii dojadą do centrum” („GW”).


Rodzice łączą swe siły

Wiadomość z portalu „Moje Miasto – Warszawa” – „Szkoły pod kontrolą rodziców”:

Rodzice dzieci z Ursusa łączą siły. Chcą stworzyć specjalną superradę rodziców, która będzie mieć wpływ na poziom nauczania w szkołach.

– Rady rodziców działające w poszczególnych szkołach często nie są traktowane poważnie przez dyrekcję i nauczycieli. A my chcemy czuć się odpowiedzialni za to, w jaki sposób nauczane są nasze dzieci, być partnerami dla dyrekcji szkół – mówi Grzegorz Wnorowski, przewodniczący rady rodziców w szkole podstawowej nr 14 w Ursusie.

Rodzice, których dzieci chodzą do różnych szkół na terenie dzielnicy postanowili połączyć siły i stworzyć Forum Rad Rodziców Szkół Podstawowych w Ursusie. – Na razie wiem, że w skład forum wejdą rodzice z czterech podstawówek. Ale liczymy, że z czasem będzie ich więcej – podkreśla Wnorowski.


Kolejną akcją rodziców skupionych w ruchu „Ratuj Maluchy” jest stworzenie ankiety zbierającej dane o przygotowaniu warszawskich szkół do przyjęcia najmłodszych dzieci. Gorąco zachęcamy warszawskich rodziców do wypełnienia tej ankiety. Jest ona dostępna tutaj.


Poniżej prezentujemy nagranie z sesji nadzwyczajnej Rady Dzielnicy Mokotów oraz informację, którą otrzymaliśmy od mokotowskich rodziców.

Nagranie można pobrać w dwóch formatach – MP3 oraz WMA, w częściach lub w całości.

Nagranie w formacie MP3: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 oraz całość.

Nagranie w formacie WMA: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 oraz całość.

We wtorek, 03.03.2009 r., odbyły się obrady sesji nadzwyczajnej Rady Dzielnicy Mokotów. Zostały przedstawione na nich wnioski z kontroli przedszkoli dokonanej w ostatnich dniach przez specjalny zespół radnych. Kontrola potwierdziła, że Zarząd Dzielnicy nie uwzględnił w swoim wyborze niektórych przypadków, które są jak najbardziej uzasadnione do przemyślenia. W kilku zerówkach przedszkolnych w dzielnicy Mokotów uczą się dzieci niepełnosprawne (niezależnie, czy istnienie stosowny zapis w statucie), dla których szczególnie, zmiana środowiska nie jest wskazana. Będziemy walczyć przynajmniej o uwzględnienie tych przedszkoli w planowanych przesunięciach zerówek. Niestety Zarząd odmówił podjęcia szybkiej decyzji, odkładając ją na kwiecień – po rekrutacji.

W dyskusji padały konkretne pytania, które pojawiają się wraz z postępem rekrutacji do szkół – czy nasze dzieci mają szanse na kontynuację nauki w pierwszych klasach poza rejonem (przypominam, że zerówki nie podlegają rejonizacji, a pierwsze klasy już tak) – a dochodzą nas głosy od rodziców przedszkolaków przenoszonych w zeszłym roku do szkół na Mokotowie, że są traktowani w drugiej kolejności. Oczywiście zarówno urzędnicy, jak i przedstawicielka szkoły zaprzeczają takiej możliwości. Niestety – dyrektorzy szkół co innego mówią nam prywatnie, czy nawet na spotkaniach informacyjnych w szkołach, a co innego przy panu Skolimowskim. Przykre to, i upodlające. Kolejne pytanie, które powraca jak bumerang – co z dotrzymaniem standardów BE, skoro dyrektorzy mówią rodzicom, że tego, czy innego nie będą mogli wykonać? Odpowiedź jak zwykle – będzie dobrze. Nie udzielono mi odpowiedzi na pytanie, co z pięciolatkami za rok – czy te dzieci samorządy również „przepchną” do szkół żeby zrobić miejsce dla młodszych??

Można mnożyć przykłady braku styczności z rzeczywistością wśród urzędników, potencjalne problemy, które już nam się klarują oraz podziwiać mistrzostwo w braku udzielania konkretnych odpowiedzi – chętnym polecam odsłuchanie całości.

Stanowczo podkreślam wzór rodziców z przedszkola 108 – jako najlepszy przykład zaangażowania grupy w walkę o dobro ich dzieci. Każde przedszkole powinno tak protestować, a nie zrzucać wysiłek na barki jednej czy dwóch osób.

„Gazeta Stołeczna” informuje, że być może w przedszkolu nr 108 sześciolatki pozostaną – „Promyk nadziei dla sześciolatków z Mokotowa”.


O wczorajszej sesji Rady Warszawy możemy przeczytać w artykułach „Rodzice sześciolatków debatowali na sesji”, „Protest rodziców w ratuszu: przyszli ubrani na czarno”, „Cięcia w cieniu zerówek” oraz na stronie TVN Warszawa.

Poniżej zamieszczamy relację jednego z rodziców, który uczestniczył w tej sesji.


Po ponad 3 godzinach oczekiwania, wiceprzewodnicząca (p. Krajewska) udzieliła głosu 3 rodzicom dając po 3,5 minuty czasu na wypowiedź. Dzięki wstawiennictwu jednego z Radnych (PiS), którzy wcześniej wypowiadali się w sprawie sześciolatków oraz naszym wzburzonym okrzykom, Przewodnicząca była zmuszona wycofać się z tego ograniczenia. Niestety większość Radnych PO na czas naszego przemówienia wyszła z sali, opuściła ją również sama Przewodnicząca i prezydent Paszyński. Jednym słowem – nikt nas nie słuchał.

Byliśmy przygotowani, aby opowiedzieć o najważniejszych dla nas sprawach, czyli pozbawieniu nas prawa wyboru drogi edukacyjnej naszych dzieci, w tym prawa wyboru szkoły dla dziecka, konieczności wyboru szkoły wyłącznie na podstawie zapewnień i obietnic nie mających żadnego pokrycia ani w obowiązujących przepisach, ani w faktycznym stanie warszawskich szkół i sytuacji finansowej. Chcieliśmy wskazać też na konkretne problemy, które dotkną wielu dzieci – zmiana środowiska dwukrotnie w ciągu dwóch lat, zerówki organizowane na siłę w już i tak przepełnionych szkołach, gdzie nie ma nawet wolnej sali dla sześciolatków i dzieci będą musiały uczyć się na dwie lub trzy zmiany lub zerówka powstanie w suterenie bez okien itp. Mieliśmy nadzieję przekonać władze miasta, że przenoszenie wszystkich zerówek do szkół już w tym roku jest rozwiązaniem tymczasowym i prowizorycznym. Przecież już za dwa lata problem powróci, bo nie będzie więcej dzieci, które można wyrzucić z przedszkola i znowu zabraknie tam miejsc dla 3-latków, o które my (rodzice) najwyraźniej troszczymy się znacznie bardziej niż władze miasta – bo wiemy, że one również kiedyś trafią do zerówek w szkołach. Po takim potraktowaniu straciliśmy jednak cierpliwość i górę wzięły emocje (trudno się dziwić). Usłyszeliśmy zarzuty (p. Krajewska), że wywołujemy polityczną wojnę i chodzi nam tylko o rozgłos, a cała „debata” przerodziła się w polityczne przepychanki.  Pomoc, jaką zaoferowali nam Radni z klubu PiS, którzy usiłowali ująć się za dziećmi, obrócono przeciwko nam. Nikt nie wspomniał dlaczego Radni PO (którzy przecież również otrzymali od nas maile w sprawie likwidacji zerówek), nie zechcieli nam nawet na nie odpowiedzieć. Na szczęście jeden z rodziców głośno zauważył, że nasze dzieci nie mają jeszcze poglądów politycznych.

Na żadne z postawionych pytań nie uzyskaliśmy odpowiedzi. Również Radni, którzy pytali prezydenta Paszyńskiego, dlaczego nie odpowiedział na ich interpelacje – zostali zignorowani. Ciężko w tej sytuacji wierzyć, że wszystkim nam – zarówno rodzicom jak i władzom Warszawy – zależy na polepszeniu warunków edukacyjnych dla najmłodszych i wyrównaniu szans. Słowa Dyrektor Lipszyc, że jest w stanie nadzorować wykonanie oddziałów dla sześciolatków zgodnie ze standardem, który BE ogłosiło i bierze za to odpowiedzialność, stają się z dnia na dzień coraz mniej wiarygodne.

Po ostatnich spotkaniach z Burmistrzami, na sesjach Rad dzielnic i miasta nasuwa się tylko smutna refleksja – że niektórzy urzędnicy pracujący z założenia dla nas i z naszego wyboru lekceważą zarówno wyborców, jak i swoje obowiązki. Z naszego miejsca widać było wyraźnie czym zajmują się w czasie sesji Radni PO (na których wielu z nas głosowało) – głównie rozmowami przez telefon i oglądaniem stron internetowych typu allegro.pl. Widocznie dla nich sprawa sześciolatków w szkołach jest mało ważna i z góry przesądzona. Dla nas nie.


Informacja od pani Marii Wiśniewskiej: w dniu 26 lutego (czwartek) o godz. 17.45 odbędzie się nadzwyczajna sesja Rady Dzielnicy Wilanów m. st. Warszawy w budynku Urzędu Dzielnicy przy ul. St. Kostki Potockiego 11, na której podejmowane zostanie stanowisko w sprawie przeniesienia edukacji sześciolatków z przedszkoli do szkół. Obecność rodziców ma duże znaczenie.

Jutro też o godz. 9.00 odbędzie się sesja Rady Miasta st. Warszawy – informacja o tym jest na naszym forum dyskusyjnym.


18 lutego 2009 r. odbyły się obrady Komisji Oświaty dzielnicy Mokotów. Dyskusja była długa, a reakcje rodziców jednoznacznie potępiające planowaną likwidację zerówek w przedszkolach. Osoby zainteresowane mogą pobrać i odsłuchać nagranie z komisji edukacji w formacie MP3: część 1 (35 mb), część 2 (89 mb), część 3 (73 mb).


« wstecz - dalej »