7 kwietnia 2010. Kategoria wpisu: Brak miejsc w przedszkolach, Gdańsk
I praktyczne potwierdzenie poniższego artykułu - w Gdańsku po rekrutacji 900 dzieci nie dostało się do przedszkoli. Szczegóły w serwisie www.trójmiasto.pl - “900 dzieci nie dostało się do przedszkoli”.
Rok temu po zakończeniu elektronicznej rekrutacji zabrakło miejsc dla 1200 dzieci.
3 komentarze
7 kwietnia 2010. Kategoria wpisu: Brak miejsc w przedszkolach
To już dość stary artykuł, ale warto go przypomnieć… Z artykułu “Przedszkole ciągle nie dla trzylatka” możemy się dowiedzieć, że:
- ponad 440 tys. dzieci nie dostanie się w tym roku do przedszkoli
- szacuje się że tylko 46% trzylatków będzie objęte edukacją przedszkolną
- bez dodatkowej subwencji na wychowanie przedszkolne gminy nie mogą zapewnić edukacji przedszkolnej dla więcej niż 60 proc. dzieci
Brak komentarzy
Rozpoczyna się okres zapisów do przedszkoli i liczenia brakujących miejsc. W Łodzi do przedszkoli obecnie uczęszcza 16,8 tys. dzieci, tymczasem wydział edukacji na przyszły rok przygotował 15,1 tys. miejsc. W Szczecinie rozważa się stworzenie 30-osobowych grup w przedszkolach. Więcej informacji w artykułach “W 2010 roku znów zabraknie miejsc w przedszkolach” (Łódź) oraz “Jak ugasić pożar w przedszkolach” (Szczecin).
2 komentarze
19 stycznia 2010. Kategoria wpisu: Brak miejsc w przedszkolach
Rząd chciałby zwiększyć ilość miejsc w przedszkolach, tak aby było w nich miejsce dla wszystkich dzieci. Więcej informacji w artykule “Rząd ma plan: wszystkie maluchy do przedszkola”:
Według najnowszych danych Ministerstwa Edukacji tylko 60 proc. dzieci w wieku trzech-pięciu lat chodzi do przedszkola.
Im dziecko młodsze, tym z miejscem dla niego gorzej: czterolatków jest w przedszkolach ok. 40 proc., trzylatków - najwyżej 30 proc. Jeszcze większe różnice są między miastem a wsią, gdzie na przedszkole ma szanse najwyżej co trzecie dziecko.
Polski rząd chce chociaż 90 proc. Tak wynika z dokumentu zespołu doradców premiera dla MEN. Skąd wziąć te miejsca? Rząd chce budować nowe przedszkola.
Według szacunków zwiększenie liczby miejsc w przedszkolach w Polsce może kosztować nawet ok. 3 mld zł rocznie. I tyle pieniędzy MEN ma zdobyć w negocjacjach z Komisją Europejską na następny okres finansowania, od 2014 r.
Jednak szef doradców premiera minister Michał Boni twierdzi, że z problemem braku miejsc poradzimy sobie nawet już do 2015 r. Jak? - Trwają finansowe przymiarki - powiedział nam tylko.
To może być trudne, bo w Polsce przedszkola są na utrzymaniu gmin, nie budżetu państwa. A gminy kosztownych przedszkoli nie chcą utrzymywać.
Co Państwo sądzą o tym pomyśle?
5 komentarzy
7 stycznia 2010. Kategoria wpisu: Brak miejsc w przedszkolach, Łódź
Mimo tego, że dla ponad 1200 dzieci nie było miejsca w łódzkich przedszkolach, władze miasta nie planują otwierania nowych przedszkoli. Zamiast tego samorządy będą nadal namawiać rodziców do zwolnienia miejsc w przedszkolach poprzez wysłanie 6-latków do szkół. Opisujący problem artykuł “Nowe przedszkola w parafii albo w gimnazjum?” kończy się komentarzem Marcina Markowskiego:
Strategia magistratu w kwestii przedszkoli jest tyleż ryzykowna, co… bezpieczna. Ryzykowna - bo w ubiegłym roku z ponad 5 tys. łódzkich sześciolatków do szkół poszło około 200. A dlaczego bezpieczna? Jeśli sześciolatki tradycyjnie wybiorą przedszkola i dla młodszych miejsc w nich znów zabraknie, winni będą… O nie, nie! Nie urzędnicy. Winni będą rodzice sześciolatków.
Jeden komentarz
Informacja z “Dziennika Bałtyckiego” - “Przedszkola będą pełne. W Gdańsku zabrakło miejsc, w Gdyni rodzice złożyli 100 odwołań”:
Dzisiaj zostanie wywieszony wykaz wolnych miejsc w gdańskich przedszkolach publicznych. Urzędnicy zastrzegają jednak, że może być na nim zaledwie kilkadziesiąt pozycji. Rekrutacja do gdańskich przedszkoli zakończyła się w połowie maja i okazało się wtedy, że zabrakło miejsc dla ponad tysiąca dzieci.
Po tych informacjach do naszej redakcji dzwonili zdenerwowani rodzice. Nie wiedzieli, co mają robić, ponieważ ich dziecko nie zostało przyjęte do żadnej placówki publicznej.
Natomiast jedynym komentarzem ze strony urzędników gdańskiego Wydziału Edukacji jest… sugestia zapisania dziecka do przedszkola niepublicznego.
16 komentarzy
W Szczecinie Wydział Edukacji wpadł na drastyczny pomysł rozwiązania problemu braku miejsc w przedszkolach: zamierza organizować oddziały przedszkolne w salach gimnastycznych placówek oświatowych. Z pełną świadomością, że jest to niezgodne z przepisami SANEPID-u, a także, że pozbawi to wszystkie dzieci z danego przedszkola miejsca do realizowania zajęć dodatkowych. Smutne jest rozwiązywanie problemów przez ich mnożenie.
Szczegóły w artykule “Bezcenne miejsce”.
4 komentarze
Informacje z różnych miast o braku miejsc w przedszkolach:
Jeden komentarz
Kolejnym pomysłem władz Warszawy na zaradzenie brakowi miejsc w przedszkolach jest dowożenie przedszkolaków do przedszkoli w centrum miasta. Polecamy artykuły “Do przedszkola autobusem” (”ŻW”) oraz “Przedszkolaki z peryferii dojadą do centrum” (”GW”).
Brak komentarzy
5 maja 2009. Kategoria wpisu: Brak miejsc w przedszkolach, Łódź
W Łodzi zabrakło 1200 miejsc w przedszkolach. Przedstawiciele samorządu apelują do rodziców o… rozsądek:
Miejsc brak, jest za to dużo czasu, bo rekrutacja uzupełniająca potrwa aż do 30 września. Dlaczego tak długo? Bo magistrat chce wykorzystać ten czas na przeniesienie sześciolatków do oddziałów przygotowania przedszkolnego w szkołach podstawowych. I to mimo że dzieci już dostały się do przedszkoli. - Możemy tylko apelować do rodziców sześciolatków o rozsądek. Przenosząc swoje dziecko, zwolnią miejsce trzylatkowi - tłumaczy Dorota Szafran. - Przedszkola nie są z gumy i ich nie rozciągniemy.
Szczegóły w artykule “Drugi nabór do przedszkoli” w “Dzienniku Łódzkim”.
8 komentarzy