Co dalej z sześciolatkami?
16 lis 2009. Kategoria wpisu: Reforma systemu edukacji, Warszawa
Z artykułu „Klasy gotowe, ale sześciolatków brak” opublikowanego dzisiaj w gazecie „Metro” możemy się dowiedzieć, że:
- szkoły nie dla sześciolatków w Warszawie nie były przygotowane:
Gdy pół roku temu rodzice chcieli zobaczyć wydzielone sale i place zabaw dla sześciolatków, nie bardzo mieliśmy co pokazywać.
- ale teraz już są:
Przeprowadziliśmy remonty. W 90 proc. szkół sale dla najmłodszych są albo zupełnie wydzielone, albo mieszczą się w części przeznaczonej dla klas I-III. Place zabaw są w 122 szkołach, w kolejnych 32 sześciolatki korzystają z placów w sąsiedztwie.
- i w związku z tym:
Dlatego od stycznia zacznie się tu nowa kampania informacyjna. Rodzice będą mogli wziąć udział w dniach otwartych, konferencjach z psychologami, a biuro edukacji wyda poradnik wyjaśniający różnice między programem zerówki i I klasy oraz pomagający ocenić, czy dziecko jest gotowe na edukację.
Polecamy również komentarz Małgorzaty Barańskiej, nauczycielki klas I-III
W mojej klasie nie trafił się żaden 6-latek, ale takie dzieci są w klasach u koleżanek. Jakoś sobie radzą, ale moim zdaniem odnajdują się trochę gorzej niż starsze dzieci. Nie chodzi o kwestie dydaktyczne, bo z nauką nie ma problemów. Chodzi o przystosowanie społeczne – to po prostu jeszcze przedszkolaki, które np. nie bardzo rozumieją, dlaczego muszą sterczeć przez 45 minut na szkolnym apelu. Kampanie zachęcają rodziców, by posyłali dzieci do I klas? Proszę bardzo, jeśli infrastruktura się poprawi, a otoczenie, w którym będą przebywać dzieci będzie bardziej przyjazne. Ale moim zdaniem to, że zmieni się szkoła nie znaczy, że zmieni się 6-latek, dla którego najlepszym miejscem do rozwoju jest przedszkole.
Brak powiązanych artykułów.
Zgadzam się bardzo z opinia pani Małgorzaty, najważniejsze jest przecież dziecko 6ciolatek, to że brakuje pieniedzy w budżecie i przedszkola są przepełnione, to nie jest wina dziecka, uważam że taniej byłoby budować przedszkola a nie robić bałagan w całym programie nauczania, a co ze studiami, też obnizymy poziom?????????
Zapraszam do mojej szkoly! Szczególnie p. Murawską z Biura Edukacji. Niech poszuka placu zabaw. Jak się dobrze uwinie, to i może halę sportową znajdzie.
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,7329406,Hokeisci_trenuja_na_korytarzu____w_szkole_sportowej.html