Gdańsk – brakuje ok. 800 miejsc w przedszkolach
12 cze 2008. Kategoria wpisu: Brak miejsc w przedszkolach, Gdańsk
Informacja z dzisiejszego „Dziennika Bałtyckiego”: w ramach elektronicznej rekrutacji w systemie potwierdzono 7072 podania. Miejsc będzie maksymalnie 6300. Co na to Wydział Edukacji?
Dodatkowych 75 miejsc powstanie w trzech oddziałach utworzonych przy przedszkolach nr 76, 86 i 24, a w Szkole Podstawowej nr 69 zorganizowany zostanie też alternatywny oddział dla 5-latków – wyjaśnia Jerzy Jasiński, z-ca dyrektora Wydziału Edukacji w Urzędzie Miejskim w Gdańsku. – Liczymy też na dodatkową pulę miejsc choćby w związku z tym, że część rodziców, których dzieci nie dostały się do najbliższego przedszkola, poślą je do zerówek szkolnych lub przedszkoli niepublicznych. W niektórych placówkach na obrzeżach miasta są wolne miejsca.
Pełen tekst artykułu w „Dzienniku Bałtyckim”: „Gdańsk. Wywieszono listy przyjętych przedszkolaków”.
Brak powiązanych artykułów.
Rodzice 3-latków- kiedy zaczniecie walczyć o swoje dzieci? Czy ktoś z Was wpadł na to, że system rekrutacji jest tak naprawdę atrapą i dostając powiadomienie, że dany 3-latek się nie dostał równie dobrze może to oznaczać, że:
-zostało 5 wolnych miejsc w grupie 3-latków
-na te miejsca było chętnych 30 dzieci
-wszystkie spełniały te same kryteria
-więc kto ma dostać miejsce nie zdecydował system (nie umie wyłonić 5 dzieci z 30 wg niego
takich samych! skoro nie decydawała kolejność zgłoszeń ani odległość od miejsca
zamieszkania)= selekcji dokonali urzędnicy z WE!!!
-rodzice dostali tylko powiadomienie z SilverMedia, że ich
dziecko nie dostało się do przedszkola 1,2,3 wyboru
Uważam, że rodzice powinni nie tylko pisać odwołania, ale też żądać ujawnienia danych statystycznych z systemu dot. danej placówki: ile dzieci 3-letnich spełniło takie same kryteria jak ich dziecko i czy wszystkie się nie dostały? Jeśli nie -
kto, jak i dlaczego o tym zdecydował?
Należałoby tym zainteresować WE, KE i Kamińską a przede wszystkim media idące jak w masło w wojnę pomiędzy rodzicami starszaków i maluchów. Oskarżanie 6-latków to jedyna startegia WE wobec 3-latków w Gdańsku. Mam nadzieję, że rodzice maluchów są mądrzejsi i nie dadzą się zmanipulować Jasińskiemu i mediom, ale też wreszcie jakoś gremialnie zażądają działań UM w tej sprawie. Dopóki każdy rodzic będzie narzekał samotnie tylko na forach internetowych i na kawie u znajomych, radni, urzędnicy i prezydent palcem nie kiwną.
mam pytanie na jakiej podstawie przyjmowane sa dzieci do przedszkola??bo wydaje mi sie ze cos jest nie tak.mam dziecko w wieku 5 lat rok temu nie zostało przyjete z braku miejsc w tym roku jest tak samo wiec mam pytanie dlaczego przeciez spelniam takie same wymagania jak inni i inne dzieci maja szanse a moje nie???czym ono jest gorsze ??? pewnie w niczym gorsze jest to że nie mam w gda znajomych na stołku…
takie były zasady przyznawania punktacji/rekrutacji wg systemu narzuconego przez WE, niestety…
czy “samotna matka” z samej już definicji powinna mieć aż 1000 punktów wg systemu, a dziecko kontynuujące naukę w przedszkolu tylko 6 pkt.???
może powinno być to kryterium bardziej okrojone- samotna matka, która nie ma przyznanych alimentów albo ma alimenty bardzo niskie? jeśli samotna mama ma zasądzone spore alimenty nie jest sprawiedliwe, żeby z góry zakładać, że musi iść do pracy – przecież czasami dwoje rodziców+dziecko ma mniejszy dochód na głowę niż matka+ dziecko z alimentami!
system nie jest sprawiedliwy, to pewne, ale też przede wszystkim jest atrapą systemu – w najlepszym przypadku dyrektorka mogła losować wśród dzieci spełniających te same kryteria na jedno wolne miejsce, w najgorszym? wprowadzenie systemu elektronicznego naboru (to nie nabór tylko rejestracja, nabór i tak przeprowadzili decyzyjnie ludzie) nie zmnieniło/nie polepszyło ani o jotę sytuacji braku miejsc w gdańskich przedszkolach i braku działania na rzecz zmiany tej sytuacji ze strony gdańskich urzędników :-(
Jak to – rodzice oddadzą pięciolatka do zerówki w szkole? Dowiedziałam się, po obdzwonieniu kilku miejsc, dowiedziałam się, że Ustawa na to nie pozwala i dziecka mi nie przyjmą.
Jestem mamą trzylatka, który do publicznego przedszkola się nie dostał. Czekam na wyniki dodatkowej rekrutacji. Nie mam nadziei, że coś z tego wyniknie. Apeluję do
wszystkich rodziców – piszmy do tych naszych radnych, do urzędu
miasta. W przyszłym roku czeka wszystkich powtórka z rozrywki, brak
miejsc w przedszkolach dla czterolatków (w przedszkolach zostaną
dzisiejsze trzylatki). To samo czeka rodziców obecnych dwulatków! To
jakiś bezsens, żeby nikt w Urzędzie Miasta nie policzył że jest
rodzi się więcej dzieci w Gdańsku. Wkurza mnie takie gadanie pana z
Wydziału Edukacji UM, że miejsc w przedszkolach publicznych jest
mało i ktoś musi odpaść! Przeciętna rodzina powinna mieć możliwość
umieszczenia dziecka w przedszkolu publicznym. Tymczasem jesteśmy
zmuszeni do szukania miejsc dla naszych dzieci w prywatnych
przedszkolach, robionych w tym roku na szybko – większość z nich
dopiero powstaje. Wkurza mnie to, że Rada Miasta poświęca czas
na “Bolka” a nie ma czasu na zastanowienie się nad systemem edukacji
maluchów. Jeśli nie będziemy mówić o tym, pytać osób
odpowiedzialnych za te sprawy, to nic się nie zmieni. A może jakaś
grupa rodziców się zbierze i pójdziemy na najbliższe spotkanie z
panem prezydentem, którego dziecko szczęśliwie kończy edukację
przedszkolną i zapytamy o faktyczną realizację
programu “Gdańszczanin 2020″ i edukację naszych dzieci? Na razie
napisałam do radnych, którzy mieli podane na stronie Urzędu Miasta
maile. Odpowiedziało mi dwóch. Zapewniali, że złożą zapytania w
sprawie przedszkoli.
Zróbmy coś razem w tej sprawie! Nie dajmy spokojnie spać urzędnikom
i Panu Prezydentowi, którzy rozkładają ręce i mówią, że ktoś musi
odpaść, bo jest za mało miejsc w przedszkolach!
Ja jestem ZA!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Wyaje mi sie ze jezli zbierzemy sily tzn wiecej rodzicow sie zdecyduje walczyc z tym zaklamnym systemem to zdolamy cos zrobic!!!!!!!!!