Kontrola szkolnych stołówek
29 kwi 2009. Kategoria wpisu: Kraków
„Gazeta Wyborcza” o tym, jak wojewoda małopolski skontrolował, co dzieci jedzą w szkolnych stołówkach: „Wojewoda odkrył pasztet w szkolnych obiadach”:
Na 182 małopolskie gminy tylko w 28 dzieci jedzą na szkolnych stołówkach dwa dania! W pozostałych na dużej przerwie mogą liczyć jedynie na zupę, kanapki i drożdżówki. Mało tego. W wielu szkołach, które serwują uczniom dwudaniowe obiady, posiłki pozostawiają wiele do życzenia: – Poniedziałek kluski z serem, wtorek – kluski z owocami, środa – kopytka, czwartek – naleśniki, piątek – gołąbki. Do tego kompot posłodzony pięcioma łyżeczkami cukru – Woźniak podaje przykładowe menu, jakie serwuje uczniom wiele szkolnych stołówek. I dodaje: – Niektóre z nich, by wymagana przez dietetyków kaloryczność posiłku zgadzała się, nakładają dzieciom na talerz ziemniaki z masłem ważące kilkadziesiąt dekagramów!
Jadłospisy na prośbę wojewody kontrolowała Elżbieta Szaro, dietetyczka ze szpitala uniwersyteckiego. – Przeglądnęłam ich kilkadziesiąt. Wśród nich były takie, które nazwałbym nie odżywczymi, a jedynie regeneracyjnymi. Liczyły zaledwie 400 kilokalorii! Poza tym różnorodność obiadów pozostawia wiele do życzenia. Owszem, można zjeść na obiad ser biały i wypić koktajl z truskawek, ale tylko raz, a nie trzy razy w tygodniu – opowiada.
Przypominamy, że Premier Tusk zapowiadał darmowe obiady w szkolnych stołówkach dla każdego głodnego dziecka, a Minister Hall „warunki tożsame z przedszkolnymi” dla dzieci w szkole… Polecamy zatem porównanie przedszkolnych i szkolnych jadłospisów
Brak powiązanych artykułów.