- Karta Praw i Obowiązków Rodziców - Europejska Karta Praw i Obowiązków Rodziców powstała w 1992 roku i stanowi ona próbę określenia miejsca rodziców w procesie edukacji dzieci, wyjaśnia też jakie są oczekiwane relacje między nimi a szkołą i władzami ingerującymi w problemy oświaty.
- “Przedwiośnie przedszkolaka” - artykuł Piotra Kowalczuka zamieszczony w ogólnopolskim dwutygodniku adresowanym do pracowników oświaty i wychowania “Przegląd Oświatowy”
- Wywiad z dr Katarzyną Krasoń
- Opinia prof. Danuty Waloszek
- Opinia Jolanty Dobrzyńskiej na temat obniżenia wieku szkolnego - opublikowana na stronie Społecznego Towarzystwa Oświatowego
- “Z pokoju rodzicielskiego” - artykuł Piotra Kowalczuka zamieszczony w ogólnopolskim dwutygodniku adresowanym do pracowników oświaty i wychowania “Przegląd Oświatowy” nr 12 (372)
- “Sześciolatki do szkół?” - opinia dr Marty Kochan-Wójcik, opublikowana w serwisie “Jak się bawić”
- Stanowisko Zespołu Edukacji Elementarnej KNP PAN w sprawie wychowania przedszkolnego dzieci w Polsce
- Opinia Polskiego Towarzystwa Dysleksji na temat Podstaw Programowych Kształcenia Ogólnego
- Opinia pedagogów z Polskiego Centrum Origami (link zewnętrzny)
- Wywiad z Pawłem Komisarczukiem, redaktorem naczelnym wydawnictwa edukacyjnego
- Rozmowa z Dorotą Dziamską, pedagogiem, autorką systemu „Edukacja przez ruch”, dyrektorką pracowni pedagogicznej Origami
Nie jestem zaskoczona pomysłem tej reformy, przecież niektórzy otrzymali niepowtarzalną okazję przejścia do historii polskiego szkolnictwa. Na pewno zostaną zapamiętani, wspominani przez pokolenia-nie mam żadnych wątpliwości. Pokolenia zapamiętają im, że:
1/ Otrzymali prawo korzystania z łazienki, jedynej na kilka pięter, przeznaczonej dla najmłodszych uczniów.
2/Musiał maluch sam do niej pójść, bo w szkole nie ma niani, jak w przedszkolu. Jeśli tam już trafił, to niestety suwak się zaciął i narobił w spodnie. A taki wstydził się wyjść i czekał, aż jego pani przyjdzie i zadzwoni do rodziców aby przynieśli suche ubranko. Wytrzeć też się nie mógł, bo papieru nie było w kabinie ani na korytarzu, a swój zapomniał zabrać z sali.
3/ Mieli prawo do ręczniczka, płynu po umyciu rąk-ale sanepid zabronił, więc wytrą o brzuszek- na papierowe ręczniki szkoła nie ma pieniędzy.
4/W szkole, nie sięgając rękami do umywalki, musi jeszcze cudem odkręcić kurek.
5/ Część 6-latków jest poniżej 115cm wzrostu i wpadają pupą w sedes- kto to widział w szkole nakładki na sedesy?? Pani minister- poproszę o taki adres, gdzie takowe są???
6/ Dziecko sześcioletnie wg programu, ma uczestniczyć w zajęciach maksymalnie 25 minut- co ma zrobić więcej w sali zastawionej ławkami? Czy może pobawić się i popędzać z samochodzikiem-gdzie, jeśli na dziecko zazwyczaj przypada 1 mkw razem z ławką?
7/ Dziecko będzie objęte prawem do nauki, ale w jaki sposób może prawidłowo wykorzystać marzenia ministerstwa- jeśli w szkole już dziś brakuje pieniędzy na wymianę zniszczonych ławek i krzeseł. Za co to szkoły mają zakupić sprzęt dla malucha? Czy ministerstwo wie, ile kosztuje wykładzina do sali o powierzchni 30 mkw?
8/ Może pani minister, na papierze snując takie wywody, powie dyrektorom szkół, kto zapłaci za tę wykładzinę, sprzęt, nowe pomoce dydaktyczne, robociznę?
Samorządy- dlaczego samorządy? One tego nie wymyśliły!!
9/ Jak dziecko 6-letnie ma realizować obowiązek szkolny, skoro rodzice pracują, a do 3 km nie przysługuje mu dowóz i opieka w autobusie? Kto go dostarczy i zabierze do szkoły? W szkołach nie ma świetlic już dzisiaj!! Kto je pobuduje i za co? Samorządy-one znowu??
10/ Jak ministerstwo ma zadbać o prawa dziecka, skoro będzie skazane na świetlicę /jeśli jest/ około 10 godzin dziennie, bez jedzenia, picia wówczas gdy tego potrzebuje?
11/ Prawo do prawidłowego rozwoju- gdzie, jak, za co? Gdzie to są dzisiaj sale gimnastyczne w wystarczającej ilości do potrzeb szkół?
Nie pozdrawiam