Wiadomości
Komentarze
Forum

Protestujący przeciwko proponowanym przez MEN zmianom rodzice zwrócili się 30 maja br. do rzecznika praw obywatelskich (RPO), prosząc o opinię w siedmiu ważnych kwestiach oraz uzyskanie wyczerpujących odpowiedzi ministerstwa na pytania, na które oni ich nie doczekali się. Czy RPO zauważy troskę „Pokoju Rodzicielskiego” o przestrzeń szkoły?

Troska

List w imieniu Karoliny i Tomasza Elbanowskich – inicjatorów akcji „Ratuj Maluchy” (www.ratujmaluchy.pl) oraz Mai Majewskiej-Kokoszki, Jolanty Bulczak podpisał Stanisław Matczak współtwórca serwisu „Nasze sześciolatki” (www.szesciolatki.tox.pl) na którym można odnaleźć pełną treść dokumentu. „Jako rodzice dzieci, których ma dotyczyć ta zmiana, jesteśmy głęboko zaniepokojeni tym projektem i zwracamy uwagę na następujące problemy i zagrożenia związane z planowaną zmianą” – piszą sygnatariusze.

Co niepokoi rodziców?

1. Brak pieniędzy oraz czasu na dostosowanie szkół do zaleceń MEN
2. Problem połączenia dwóch roczników dzieci
3. Brak przygotowania nowych kadr do kształcenia sześciolatków
4. Brak zagwarantowania edukacji przedszkolnej dla 5-latków
5. Brak realnej możliwości wyboru momentu rozpoczęcia nauki przez dziecko
6. Brak zwrócenia uwagi na potrzeby dzieci niepełnosprawnych i upośledzonych
7. Chaos informacyjny oraz brak odpowiedzi na pytania i wątpliwości rodziców

Za sprawą rodziców powstały dwie inicjatywy zbierania podpisów przeciwko planowanej reformie. Adresy stron internetowych tych inicjatyw to: www.ratujmaluchy.pl oraz www.prawarodzicow.pl. Do dnia 29 maja br. na każdej z tych stron protest przeciwko obniżeniu wieku szkolnego poparło ok. 10 tysięcy osób.

Rodzice są świadomi, że nie ma jeszcze wiążących ustaleń, ale niepokoi ich forma informowania i prowadzenia „konsultacji”, dlatego zwracają się do RPO z prośbą o: „zwrócenie się do MEN w sprawie udzielenia pełnych i wyczerpujących odpowiedzi na pytania nauczycieli, dyrektorów szkół oraz rodziców – w tym również na ich wątpliwości i zagrożenia opisane w liście oraz o opinię czy wprowadzenie obniżenia wieku szkolnego – w tak trudnej obecnie sytuacji szkolnictwa i przy wszystkich zagrożeniach oraz konsekwencjach – nie łamie praw dziecka oraz praw jego rodziców jako obywateli?”

Konsultacje?

Rodzice zwracają się również z zapytaniem o opinię: „na temat braku konsultacji społecznych na temat projektu w ramach spotkań minister Hall w większych miastach z zespołami roboczymi złożonymi wyłącznie z przedstawicieli władz lokalnych i oświatowych szczebli samorządowych. Prosimy o opinię, czy wobec tego spotkania te spełniły założenia odbywania „konsultacji społecznych”?

List rodziców zwraca uwagę na szereg problemów. Tym, którzy rzeczywiście myślą o dobru dziecka i jakości oświaty, polecam jego lekturę.

„Centra Dialogu Edukacyjnego”

Uważam, że bez otwartego dialogu rodziców, szkoły i społeczności lokalnej (gmin) nie może być mowy o wprowadzeniu pozytywnych zmian. Uznanie praw i kompetencji wszystkich trzech filarów szkoły, działających po stronie czwartego – którym jest uczeń, jest jedyną gwarancją sukcesu. Każda zmiana w tak newralgicznym miejscu jak szkoła potrzebuje konkretnych informacji dla wszystkich zaangażowanych w nią stron. Konsultacje i dialog, to także umiejętność ustępowania. By to się jednak dokonywało, trzeba partnerskiego traktowania. Jak na dłoni widać, że opisywana w tej rubryce już wcześniej potrzeba tworzenia „Centrów Dialogu Edukacyjnego”, które kreowałyby wizję i monitorowały teraźniejszość przestrzeni szkoły, będąc miejscem konkretnego spotkania, jest pilna. Inaczej każdy problem zamiast być rozwiązany, będzie spychany argumentami każdej ze stron. Nadszedł kres haseł typu: „Pokój Nauczycielski” wzywa/zaprasza „Pokój Rodzicielski”. Obie te przestrzenie muszą odkryć, że działają w jednej sprawie, zawsze dla jej dobra.

Piotr Kowalczuk
www.rodzicenaplusie.pl

Skomentuj