Nowelizacja ustawy oświatowej uchwalona przez Sejm
23 sty 2009. Kategoria wpisu: Reforma systemu edukacji
Sejm uchwalił nowelizację ustawy o systemie oświaty – więcej informacji w wiadomościach „Gazecie Wyborczej”. Aby ustawa weszła w życie, potrzebne jest jeszcze poparcie jej przez Senat (co raczej nastąpi) oraz podpisanie przez prezydenta. Natomiast przy poparciu posłów Lewicy Sejm jest w stanie odrzucić weto prezydenta.
Głosowało 408 posłów, ustawę poparło 254, przeciw było 146, wstrzymało się 8. Szczegółowe wyniki głosowania są dostępne na stronie sejmu.
Brak powiązanych artykułów.
ja tu siędzę nie będę chodzić na wybowy. Przyznaje zagłosowałam na PO i teraz żałuję, tyle obiecywali jednomandatowe okręgi wyborcze, miało wszystkim żyć się lepiej i co gó…..o.
zaraz do nich napiszę i co myslę niech spadaja wszyscy. skurczybyki.
„1) Co Pani minister powie dziecku mającemu 4 lata i 9 miesięcy, (około metr wzrostu), które będzie się musiało stawić na przystanku PKS i czekać na gimbusa, który zawiezie go do zespołu szkół, w którym jest też gimnazjum, szkoła zawodowa itd.? Co Pani powie temu dziecku stojącemu w przenikliwym mrozie np. w jakiejś suwalskiej wiosce? Że wójt powinien kupić więcej rozklekotanych gimbusów, żeby nie musiał czekać zbyt długo na świetlicy i objeżdzać wszystkich okolicznych wiosek? Że powinno się cieszyć wyrównywaniem szans? Że szkoła jest przyjaźnie wymagająca? Pytam zawczasu, bo za dwa lata nie będzie już Pani prawdopodobnie ministrem. Czy będzie Pani miała odwagę spojrzeć temu dziecku w oczy?”
cyt. Bożena Kotkowska
Po prostu hitlerowcy. Kłaniają się wspomnienie o dzieciach Zamojszczyzny. Deja vu.
Żyjemy w kraju bezkarnym , bo :
- za brak odpowiedzi na istotne dla narodu pytania;
- za tupet, arogancję względem rodziców i nauczycieli;
- za pomysły rujnujące polską oświatę
Pani Hall jedynie przestanie być ministrem.
Jako przestępstwo uznajemy w kraju tylko fakt jak ktoś doprowadzi do pobicia, czy zamordowania dziecka. Trwały defekt na zdrowiu lub utrata życia.
Ale gdy na mocy ustawy tysiące dzieci niedojrzałych emocjonalnie będzie musiało sprostać zbyt trudnej rzeczywistości, która doprowadzi do nerwic, zahamowań, czy wręcz utraty szans rozwojowych to ustawa taka przestępstwem nie jest .
ohyda !!! robią interes na dzieciakach !!!! Jestem wściekła bo to co zrobili (przegłosowali) jest wyrazem bezczelnej ignorancji i nieliczenia się ze społeczeństwem !!!! wybraliśmy ich a teraz spadać ?!!! won ?!!! o co to to NIE !!!!!!!!
…a ciekawe czy pomyślą o zabezpieczeniu dla tych 2 roczników dzieci, które będą zaczynać szkolę w 2012 r. odpowiedniej ilości miejsc w szkole, w podstawówce mogą chodzić na zmiany (może w bardziej obleganych szkołach wprowadzą zmianę nocną) ale co będzie z miejscami w gimnazjach, liceach i na studiach…..a może wg rządu, sejmu i genialnej p. Hall najlepiej skonczyć zawodowkę i to najlepiej wieczorowo i jak najszybciej do roboty bo przecież ktoś musi zarobić na emerytury m.in. dla p. Hall. PO chce prowadzić polityke prorodzinną a takimi chwytami skutecznie do posiadania dzieci zniechęcają.
ale czego ryczycie przecież PO poparła poprawke że on 2012 dopiero będzie obowiązkowy wiek szkolny.Ustawa na 100% wejdzie w życie bo klub Lewicy ją poparł a to oznacza że w razie weta prezydenta weto będzie odrzucone przez sejm RP większością 3/5 głosów
ME poparło wiele poprawek i poszło na ręke .
Roman wróć!
Mace/alik/ilona etc…
daj już sobie spokój!
twój analfabetyczny styl jest rozpoznawalny na kilometr.
Nie powinieneś/naś się wypowiadać na temat edukacji bo masz problemy nawet ze składnią zdania.
Idz już do domu i powiedz to samo swojej koleżance:
http://www.dziennik.pl/opinie/article301343/Ekspres_do_Gdanska.html
Rumba Milagros, nie wytykaj błędów, jak się pisze w nerwach – różne rzeczy sie zdarzyć mogą.
Przyjrzyj się podstawom programowym tu masz „kwiatki”! Na przykład na wf nauczyciel będzie dzieci uczył, że nie może samodzielnie zażywać lekarstw i stosować środków chemicznych. Albo: uczeń stosuje w grze: odbicie piłki oburącz sposobem dolnym, zagrywkę, forhend i bekhend, zwody.
Co oni w tym MINIsterstwie dosypuja do herbaty? Ile trzeba myśleć żeby tak mądrze pisać?
–> Uczyciel realista
wrzuć jakieś linki na ten temat, co?
chciałoby się poczytać więcej :)
to jak kiedy idziemy porzucać gumkami, piórnikami, ołówkami, kałamarzami, ect?
Temat podstawy programowej znają nauczyciele, można ją przeczytać na Stronie MINIsterstwa. Niewielu ma odwagę, żeby podnosić głowę i krytykować. Zresztą MINIsterstwo już ogłosiło, że podstawy są ok.
http://www.reformaprogramowa.men.gov.pl/?redirect_count=1
Tak naprawdę ta cała sytuacja przypomina Orwella, mówię zupełnie poważnie.
Polecam lekturę opinii posłów:
http://www.ratujmaluchy.pl/images/tele%20posel.pdf
Racki Józef (ZSL) -za”- „trzeba zapełnić puste miejsca w szkołach nowym narybkiem, bo jest niż demograficzny”
Narybkiem to on może zapełniać sobie gumofilce, a nie szkołę moim dzieckiem.
Tomasz Piotr Nowak (PO) – „za”, „ale będzie monitorował”
Też mi pociecha?! Ciekawe kiedy powie „nie”. Pewnie wtedy kiedy ktoś będzie naprawiał to co on z Hall popsuł.
Katulski Jarosław (PO) – „Przed głosowaniem nie poda do wiadomości jak zamierza głosować”
Grunt to odwaga cywilna i szacunek wobec wyborców.
Stawiarski Jarosław (PiS) – „nie ma jeszcze stanowiska”
Jak by była nad czym się zastanawiać?
Sprawka Lech (PiS) – „będzie głosował tak jak klub”
Takich to lubię najbardziej, szczególnie jeśli bym na niego głosował i teraz prosiłbym o wsparcie.
Kutz Kazimierz (PO) – „za” -”ponieważ dzieci szybciej pójdą do pracy i więcej odłożą na emeryturę, a samorządy w ciągu 3 lat przystosują szkoły”
Nie ma to jak troskliwy tatuś! Kto na tego wypierdka głosował?
Guzowska Iwona (PO) „za”- „ale w odpowiednich warunkach szkolnych”
Grunt to robić wszystko po kolei.
Itd, itd.
Swoją drogą szokuje liczba nieosiągalnych posłów. Ja też swego czasu chciałem skontaktować się z panem Jarosławem Zielińskim (PiS). Przez 1,5 miesiąca nie udało mi się to.
JOW- TO JEDYNE WYJŚCIE NA TĘ HOŁOTĘ!!!
Patrzę, czytam i w głowie mi się nie mieści. Nie pamiętam sprawy, wokół której byłoby ostatnio tyle szumu, tyle głosów na „nie”, zorganizowanych akcji protestacyjnych, jak wkoło tej z Księżyca wziętej reformy. I co? I nic! Jak grochem o ścianę! Wychodzi na to, że gdyby rodzice (i inne osoby, którym leży na sercu dobro dzieci) siedzieli z założonymi rękami i słowa nie pisnęli, skończyłoby się dokładnie tak samo. O ile mi wiadomo, demokracja nie na tym polega. No, ale może źle mnie uczono w szkole (i dlatego trzeba ją zreformować…).
izulla75
mnie też to załamuje, tyle tysięcy wpisów, tyle rodziców przeciwnych, tyle pracy osób w to najbardziej zaangażowanych, tyle poświęconego czasu (w końcu wszyscy to rodzice, więc i inne obowiązki mają na głowie) i to wszystko poszło na MARNE??
w mojej głowie też to się kompletnie nie mieści :((
patrzę na tego pdfa z głosowania i kolejna rzecz jaka mi się nie mieści, to czemu tyle osób nie głosowało??czemu tyle się wstrzymało??
gdyby zebrać te wszystkie osoby do kupy to może przy ewentualnym wecie Prezydenta by pomogły…
to pewnie marzenia ściętej głowy…:(
A w głównym wydaniu wiadomości TVP ani słowa o przegłosowaniu „reformy oświatowej”.
Jak by to było nic nie znaczące wydarzenie.
Dzieci pójdą do szkoły i tyle.
Spokój i ład, niczym za PRL.
„Wychodzi na to, że gdyby rodzice (i inne osoby, którym leży na sercu dobro dzieci) siedzieli z założonymi rękami i słowa nie pisnęli, skończyłoby się dokładnie tak samo” => a tutaj się nie zgodzę. Gdyby wszyscy siedzieli z założonymi rękami, to we wrześniu 2009 roku poszły by do szkoły wszystkie dzieci z roczników 2002 i 2003 – i mielibyśmy problem „podwójnego rocznika”, bo taki był w pewnym momencie plan MEN. Nie byłoby też wprowadzenia decyzji rodziców – wprowadzono by po prostu obowiązek szkolny dla dzieci z I-IV 2003 i tyle.
Co oczywiście nie zmienia faktu, że MEN ma w nosie opinie ekspertów, które mu nie są na rękę.
Panie Stanisławie…podejrzewam, że i tak będziemy mieli problem podwójnych roczników w 2012…gdyby np. założyć, że w 2001 żadne dziecko z rocznika 2005 nie pójdzie do szkoły, albo chociaż maleńki procent pójdzie…w 2012 będą z 2006 i 2005…i problem tak czy siak będzie :(
Chyba, że bedzie nowy rząd, który znowu pozamiata jak pozamiatano Giertychowe mundurki…
w 2011 oczywiście :)
problem i tak bedzie tyle z e 2012 jesli chodzi o podwojny rocznik! problem tez widze w dokonywaniu wyboru czy poslac dziecko do szkoly czy tez nie poslac bo kto z nas wie jak to sie odbije na naszych pociechach. ja sie martwie ze moja corcia ktora do szkoly zgodnie ze starym powinna isc w 2011 ale jak jej wytlumacze dlaczego poslaalam ja rok pozniej kiedy jej przyjaciel – rowiesnik chodzi juz do 2 klasy. albo jesli p. dyrektor przedszkola stwierdzi ze w nowej podstawie programowej nie ma nic na temat nauki 6-latka w przedszkolu, szczegolnie ze moja corka chodzi do grupy z rok mlodszymi a jej rowiesnikow jest tylko kilkoro.
i tak zle i tak nie dobrze. i tak nie wierze ze szkloy w 20012 r beda przygotowane i nauka na zmainy jest pewna.
Zgadzam się z Panem Stanisławem Matczakiem, trzeba głośno mówić o wszystkich potknęciach MINIsterstwa Oświaty. Nie wierzę, że wśród rodziców zabrakło odważnych ludzi.
Problem w tym, że my tak naprawdę mamy tylko kartkę do głosowania, to wszystko.
Inne środki to drobiazg, niewiele wart. W czasie debaty czwartkowej w Sejmie padło bardzo dużo bardzo pytań konkretnych. Pani MINIster nie odowiedziała na żadne!
Ja już wiem na kogo NIE BĘDĘ GŁOSOWAŁ podczas następnych wyborów.
Ja też chyba głosować już nie będę. Obojętnie jakie krawaty noszą wszyscy mają w dupie tych co na nich głosowali lub głosować będą.
A swojemu dziecku zawsze będę doradzała wyjazd z tego kraju. Ja tego nie zrobiłam choć miałam okazję, patriotyzm wziął górę. No to mam teraz darmowa oświatę i służbę zdrowia. Śmierdzącą świetlicę w szkole zamiast opieki, zabawy, podwieczorku, angielskiego,tańców i wyjścia na dwór w prtzedszkolu. A żeby dostac sie z dzieckiem do lekarza to muszę stanąc w kolejce o 6 rano pod przychodnią.
To dopiero był trafny wybór zostać w tym kraju, ale to były czasy upadku komuny i euforii i nadzieje na lepszą przyszłość.
Ale dziecku doradzę inaczej.
do Ani K
pdf ze strony Ratujmaluchy dotyczył deklaracji posłów przed głosowaniem.
Wyniki głosowania nad ustawą są tutaj
http://orka.sejm.gov.pl/SQL.nsf/glosowania?OpenAgent&6&34&54
Zgadzam się z mamawpracy, zostaliśmy oszukani. Listę oszustów znajdziecie powyżej.
Rumba Milagros :)
Już widziałam te wyniki, właśnie tez pisałam wyżej…o tych, którzy nie głosowali i wstrzymali się…:(
tyle, ze po moim przeliczeniu, nawet gdyby te wszystkie osoby dołączyły do głosów „przeciw” ustawie a za ewentualnym wetem to i tak weto byłoby odrzucone…
chyba, ze ja coś źle liczę…
czyli juz nic nie można zrobić…:(
Uczycielu Realisto, dużo tych oszustów, nie uważasz? Za dużo jak dla mnie.
Prezydent może skierować ustawę do Trybunału Konstytucyjnego.
Mamy na to szanse?
Ja jestem od uczenia, a nie od politykowania. Prezydent jest nieobliczalny, ale w nim ostatnia nadzieja. Wierzaj mi sześciolatki to najmniejszy problem oświaty.
Tylko on wypłynął, bo jest najbardziej widoczny. Przyjrzyjcie się jakości podstaw programowych, brakowi korektywy w klasach I-III, 2 godzinom wf zamiast 5… Czekam niecierpliwie na rozporządzenie o ramowych planach nauczania – tam też bedą duże straty. Dla mnie sprawa jest oczywista: szkoła publiczna ma być marna, bo ktoś chce zrobić interes na szkołach prywatnych, ot co. Tylko kogo stać na prywatną? I za co płacimy podatki?
–> Uczyciel realista
Wytłumacz mi jedną rzecz. Po co uczyć dwu języków obcych? Przecież jak tak spojrzeć na poziom znajomości języków obcych w naszym społeczeństwie, sukcesem byłaby znajomość choćby jednego i to na poziomie podstawowym. W szkołach uczą nas dwóch języków. Mnie uczyli dwóch i moją zonę także. Efekt? Z trudem jesteśmy w stanie porozumieć się w języku angielskim, o drugim nie wspominając (zero znajomości).
Gdzie tu racjonalność, gdzie tu ekonomika?
Czy nie lepiej byłoby uczyć jednego języka, a dobrze?
wkurzony rodzicu, nie męcz uczyciela, jednego z niewielu rozsądnych.
Wiadomo, że lepiej jednego dobrze, niż dwóch źle, ale jakie to ma znaczenie skoro nawet jak będzie jeden to i tak w klasie 30 osobowej niczego się nie nauczą. I już.
Borowski, Olejniczak, Tusk, Nowak- nie głosowali… i wielu innych. Wstyd
- premier raz tylko zabrał głos w sprawie 6-latków (w wywiadzie podsumowującym 100 dni rządu i blablał, że ufa Hall), a teraz nawet nie miał cywilnej odwagi poprzeć swoją pupilkę, żonę sopockiego przyjaciela od chlania w czwartki w czasach sprzed dorwania się do koryta!
- Olejniczak wystraszył się, że przeczytamy jak głosował, więc zwiał, chociaż wcześniej chrzanił, że poprze ustawę tylko, jeśli szkoły będą przygotowane, a teraz zwyczajnie sprzedał dzieciaki za miejsce przy korycie
- Borowski najpierw przysłał tu na Forum stanowisko partii, że są przeciw i popierają rodziców, a teraz bezczelnie kazał kolegom partyjnym wciskać guzik na „za” samemu siedząc z Wojtusiem w wc
- Nowak nigdy (!!!) nie podejmuje głosu w kluczowych kwestiach, druga kadencja, zero interpelacji, to tylko chłoptaś do noszenia nocnika za Donkiem
Piszmy do Senatorów- może chociaż jakieś sensowne poprawki w jakichkolwiek kwestiach wniosą i do Prezydenta- weto przejdzie czy nie, niech się PO dalej z lewicą gimnastykuje, może któremuś łupnie w krzyżu i odpadnie po drodze…
A jak nie, to Trybunał, RPO, Strasburg!
„- Cieszę się, że ustawę udało się przyjąć i że jest „wetoodporna” – komentowała minister edukacji Katarzyna Hall wczoraj na konferencji prasowej.”
Pewnie „mądra” Pani Minister, tchórz, który na żadne praktycznie zadane w Sejmie pytanie nie odpowiedział, triumfowała, wygrała, triumf był tym większy, że pokonała taką rzeszę ludzi przeciwnych. Pożyjemy, poczekamy i zobaczymy jak będą triumfować w kolejnych wyborach. Paszoł won od stołków, macie to jak w banku. A przede wszystkim won od naszych dzieci!!
Zastanawiam się czy jeżeli odrzucą weto prezydenta i ustawa wejdzie w życie, to po wyborach może następna ekipa zmieni zapis odnośnie wieku szkolnego,
Jeśli ktoś będzie miał taki zamiar i obieca mi to na piśmie będę na n9iego głosować nawet jak to będzie Lepper czy Giretych
Patrycja…może byłaby szansa gdyby PIS rzadzilo :)
Chociaż z tego co się orientuje PIS tez chciało wprowadzić 6 latki do szkol, to teraz już się trochę pogubiłam…
Gdyby np. ustawa nie przeszła, PIS i tak uzyskałby nasze poparcie, bo chcieli pomóc, stali za nami…w następnych wyborach np. by wygrali i tez by wprowadził 6 latki do szkoły??Ciekawe jakby to było zakładając taki scenariusz…
Mama Julki i Natalki
:) Dokładnie, mogę nawet głosować na Leppera :)
a po co na wybory, nie iść nie gosować jak będzie 10% frekfencja to może sie w końcu idioci opamiętaja.
Niestety mamy „sprostytuowaną” klasę polityczną (nie tylko prawnicy, panie Prezesie ;) ). PiS-u też nie można być pewnym, choć jakby nie patrzeć, jako jedyni murem stanęli za 6-ciolatkami (nie licząc kilku nieobecnych). W PiS-ie jest niewątpliwie dywersja lewacka. Lewica tak już ma, że chce uszczęśliwić wszystkich kosztem ich samych. Do tej dywersji zaliczyłbym przede wszystkim Kluzik-Rostkowską. Wszyscy ci z PiS, którzy nie wzięli udziału w głosowaniu są dla mnie mocno podejrzani.
Zastanawia mnie jeszcze postawa „Polski XXI” i np. Polaczka (częstego gościa w RM) -wstrzymali się od głosu. (http://www.polskaxxi.pl/Aktualnosci/Wydarzenia/W-Sejmie/Jerzy-Polaczek-proponuje-ambitne-zmiany-oswiatowe)
Wygląda na to, że w nowych odmianach „prawicy” można liczyć chyba tylko na Jurka, choć skądinąd on mi się średnio podoba.
Tak to jest, że politycy mówią jedno, robią drugie. W przypadku PiS nie wiadomo na ile jest tam ducha podtrzymania obecnego status quo w kwestii czasu rozpoczęcia roku szkolnego, na ile sprzeciw wobec nieprzygotowania reformy, a na ile zwykłego koniunkturalizmu i wykorzystania dla własnych celów tej oddolnej inicjatywy rodzicielskiej.
Najbardziej zmartwiła mnie wypowiedź Ryszarda Legutki – doradcy Prezydenta i mojego ulubionego filozofa (nauczyciela konserwatyzmu). Stwierdził on, że przesunięcie o rok niżej całego cyklu nauczania jest dobre, bo pełnoletni nie będą palić w szkole (do czego zresztą mają prawo). Naprawdę trudno w takiej sytuacji nie mówić o „prostytucji politycznej”.
Drodzy rodzice,
nie zmienicie niczego pisząc na forum i wylewając żale w świat. Za słabymi nikt sie nie ujmie. Trzeba mieć przebicie polityczne, stowarzyszenie, dotacje, głosy ekspertów itp. itp.
Teraz każdy bedzie chciał ugrać swoje punkty przy tej reformie, to oczywiste.
Witajcie
Ja szczerze jestem przerażona tym mój syn w zeszłą niedzielę skończył 6 lat, ja nie pozwolę go posłać do szkoły. Wystarczająco dużo doznał przykrości z powodu swojej niechęci do rysywania a co dopiero mówić o pisaniu. Wstydzi się tego, że jest leworęczny. Pomagamy mu jak tylko możemy, specjaliści też pomagają, ale co z tego jak on nadal się pisać i rysować. Dopiero w trzecim przedszkolu niejest to przeszkodą, że rysuje jak rysuje i że tego nie lubi. Strach pomyśleć co mogło by go spotkać jakby od września 2009 poszedł do szkoły.
Moim zdaniem o wszystkim zdecydują rodzice dzieci z 2003r. Jeśli oni nie zaczną posyłać dzieci do szkoły w roku szkolnym 2009 na 2010 to będzie się utrzymywała faktycznie stan jak dotychczas tj. że do szkoły pójdą generalnie 6 latki. Bo rodzice dzieci z 2004 i 2005 będą robić tak samo.
Ja mojego dziecka z 2005 r nie poślę do szkoły w 2011r. Pójdzie do szkoły w 2012 jako siedmiolatek, choćby nawet z młodszymi dziećmi. Czytając o programie jaki ma być w pierwszej klasie posyłanie go tam jako sześciolatka to horror dla niego i dla mnie jako rodzica. Już wolę tłumaczyć dlaczego poszedł jako starszy z młodszymi niż katować go rzeczami, którymi miałby się nauczyć wg programu a do których nie byłby po prostu gotowy rozwojowo.
Co do głosowania w Sejmie to trzeba uczciwe przyznać,że jedynie PiS do końca stało po stronie rodziców. Mówienie, że posłowie PiS robili to z pobudek politycznych jest wg nie w porządku wobec nich. Robili to, głosowali przeciw i trzeba im to przyznać. Ja jako rodzic jestem im wdzięczna. Wiem,ze rodzicom ,którzy głosowali na PO trudno jest to przełknąć ale to właśnie ta partia robi krzywdę naszym dzieciom! Taka jest smutna rzeczywistość.
Nawiązując do real-ewa:
Po raz kolejny powtórzę- zbojkotujmy te przepisy, jeśli nie możemy zrobic nic innego!!!
Podobnie zresztą jak kolejne wybory……………..
Ja mam 5-ciolatka i być może poślę go do szkoły właśnie teraz. Tylko oczywiście nie publicznej- nie byłem w dzieciństwie bity po głowie i nie jestem dewiantem, by tak znęcać się and własnym dzieciakiem. Przyczyna? Program dla sześciolatków! Chodź zbyt mało o nim wiem. Oczywiście będę oczekiwał od szkoły prywatnej, że rozdzieli roczniki.
Będzie to kapitulacja, ale zanim złożę broń jeszcze trochę czasu upłynie. ;)
Bojkot na nic! To najgorsze rozwiązanie. Chyba, ze nikt nie spełni naszych oczekiwań. Na pewno taką Kruzik-Roztkowską z PiS trzeba bojkotować! Co do reszty PiS? Zobaczymy. Na razie byli przeciw.
A reformy zbojkotować się nie da. Nie poślemy w wieku 6 lat, poślemy w wieku 7. Jedno rozwiązanie gorsze od drugiego.
Do wkurzonego
Ale czy naprawde nic sie nie da zrobić??? Czy mamy juz związane ręce? Toz to totalitaryzm w najczystszej postaci!!!!!!!!!!!
Przeczyłam w Dziennikupl., że Tusk jest niezadowolony z kilku ministrów min. Hall. Trzeba wpisywać się pod wszystkimi artykułami i na wszystkich stronach ( min. dobrzypolitycy), żeby Szanowny Premier był jeszcze bardziej z tej Pani niezadowolony. Zawsze jest to jakiś kamyczek do ich ogródka!
„Pozostali mogą być na stanowiskach dopóki nie zdarzy im się wpadka. Na przykład Cezary Grabarczyk, minister infrastruktury, Aleksander Grad, szef resortu skarbu czy minister edukacji Katarzyna Hall. „Ona Tuska drażni, bo ma pomysły od ściany do ściany” – mówi osoba z otoczenia szefa rządu. ”
I co z tego??
Co miało przejść, już przeszło :(
Teraz musimy tylko walczyć dalej…
Da się zrobić!!!!!!! Trzeba nagłaśniać wypowiedzi kompromitujące panią Hall.
Np:
“To wszystko jest zaplanowane
i ma towarzyszyć tej ustawie i mam nadzieję,
że zmiana zostanie wprowadzona, jak zostało przed
chwilą powiedziane, w sposób ewolucyjny, będzie poprzedzona
kilkuletnim okresem, gdy rodzice będą
mieli prawo wyboru, czy wcześniej zdecydować się na
ten obowiązek szkolny dla dziecka, czy też nie, czy
skorzystać z przysługującego prawa do edukacji
przedszkolnej pięciolatka; będzie to w ciągu tych najbliższych
lat stanowić taki NATURALNY PILOTAŻ.”
Co to jest „PILOTAŻ”??!!
Pilotaż badań (z wikipedi)– „w naukach społecznych wstępne badania próbne, stosowane najczęściej w badaniach surveyowych mające na celu:. weryfikację problemu badawczego….”
Tymczasem pani Hall wymyśla „naturalny pilotaż”. To chyba na takiej zasadzie jak „demokracja socjalistyczna”. Przystawka do słowa, która całkowicie zmienia jego sens i znaczenie. Doświadczenie empiryczne, rzeczywiście zdobędziemy, ale nie na próbce, lecz na całej populacji kliku roczników. TO JEST PILOTAŻ PROWADZONY Z ROZMACHEM, ŻE HEJ!!!
Mam nadzieję, że rząd pana Premiera Tuska nie będzie stosował w innych dziedzinach „naturalnego pilotażu”.
Działania MEN-u są wprowadzane właśnie beż żadnego pilotażu. To jest eksperyment na całym systemie oświaty. Reforma jest empiryczną wielką niewiadomą!!!!! A rozważając konsekwencje reformy w sposób racjonalny rodzi masę zastrzeżeń i wątpliwości. Nie tylko rodziców, ale większości ekspertów i nauczycieli.
Ale dla pani Hall to nic nie znaczy. Grunt to „naturalny pilotaż”!!! Wszystko się wyjaśni! Za kilka lub kilkanaście lat. Niektórych może to śmieszyć, ale jak dotyczy własnego dziecka jest po prostu TRAGEDIĄ!!!
Ależ oczywiście, że się wyjaśni! Minister Hall zapytana w obecności Rzecznika Praw Dziecka jakie konkrenie są korzyści już od września 2009 dla pojedynczego 6-latka, które wniosłaby reforma odpowiedziała bez skrępowania, że efekty to będzie widać dopiero za 15 lat, gdy ten 6-latek trafi już na rynek pracy i wniesie coś do gospodarki :-)))))
Słodkie, prawda? Natychmiastowych efektów Hall nie przewiduje. Po prostu i z założenia.
Najważniejsze dla niej jest to by miała szansę na super emeryturę na którą będą pracowały nasze dzieci.
Czy Rzacznik Praw Dziecka byłby w stanie coś zrobić?
Czy też należy do lizusów PO i ma wszystko w nosie?
Jak się dowiedziałam to ręce mi opadły , jestem pewna ze nie dam mojej córki jako 6 latka do szkoły , nie będę patrzeć jak się meczy , sześciolatkowie to przecież małe dzieci :(
co my teraz możemy zrobić : do rzecznika Praw Dziecka , czy to jest zgodne z Konstytucją , przecież jest tak niechęć społeczna dla tej ustawy , czy oni mogą ot tak zmienić wiek szkolny , powołują sie na inne kraje , które wcześniej posyłają dzieci do szkoły ale niech zobaczą jak wygląda miejsce gdzie te dzieci przebywają i co tam robią :((
ktoś sie zna na tym ????
Rzecznik Praw Dziecka nic nie pomoże- już byliśmy
http://www.forumrodzicow.pl/debata-u-rzecznika-praw-dziecka-relacja/
Piszmy do Rzecznika Praw Obywatelskich, ustawa łamie nasze prawa (rodziców) nie tylko dzieci. Jedyny kłopot jest taki, że wniosek trzeba napisać imiennie, osobiście, złożyć pojedynczo. Jednak im więcej osób napisze, tym lepiej!
Jakie prawa łamie ustawa i dlaczego
Uważamy, że znowelizowana ustawa a także tryb jej wprowadzania w życie łamią przysługujące Obywatelom RP prawa:
art.31.1 Konstytucji RP:” Każdy jest obowiązany szanować wolności i prawa innych. Nikogo nie wolno zmuszać do czynienia tego, czego prawo mu nie nakazuje.”, art. 31.2.: „Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.”
40 000 rodziców wyraziło swój sprzeciw przeciwko projektowi MEN ustawy o oświacie. MEN całkowicie zlekceważyło ten ruch społeczny. Pomimo sprzeciwu w wielu gminach i dzielnicach miast rodzice zostaną pozbawieni możliwości wyboru placówki, w której edukację miałoby realizować ich 6-letnie dziecko w okresie przejściowym reformy (2009-2011), ponieważ samorządy przystępują właśnie do likwidacji zerówek w przedszkolach publicznych (np. dzielnica Bielany w Warszawie). W miastach będzie to wybór: szkoła lub szkoła lub przedszkole prywatne- co usankcjonuje łatwiejszy dostęp do edukacji zgodnej z indywidualnymi potrzebami dziecka rodzicom zasobniejszym. W równie trudnej sytuacji będą rodzice z gmin wiejskich, gdzie wielokroć nie ma przedszkoli, zatem rodzicom pozostanie jedynie szkoła pomimo ustawowego fikcyjnego prawa wyboru.
art.32.1. Konstytucji RP:” Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.” Oraz art.32.2.:” Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.”
Tym samym nie zgadzamy się na niemoralne i niegodne urzędu stawianie interesów rodziców i dzieci 3–letnich ponad dobrem dzieci 6–letnich i ich rodziców: MEN uzasadnia posłanie dzieci 6-letnich do szkół koniecznością zwolnienia miejsc w przedszkolach dla dzieci 3-letnich. Minister Hall uzasadnia reformę najniższym wskaźnikiem demograficznym 6-latków z rocznika 2003. Podstawa programowa (podpisana rozporządzeniem przez Minister Hall na miesiąc przed uchwaleniem ustawy) nie zawiera programu nauczania dla dzieci 6-letnich, których rodzice zdecydują się pozostawić w przedszkolu. Dzieci te (2/3 rocznika 2003) odbędą roczne przygotowanie przedszkolne wg programu dla 5-latków, ich rówieśnicy w klasach 1-szych w szkołach (1/3 rocznika 2003 i następnych) będą realizować program wraz z dziećmi 7-letnimi. Dzieci 7-letnie będą w dużej mierze powtarzać program przerobiony rok wcześniej, podczas gdy w roku 2012 ustawa nie zakłada już takiej dyskryminacji poszczególnych dzieci z różnych okresów urodzenia w roczniku i pod względem wyboru placówki dokonanego przez rodziców.
punkt 8 preambuły Europejskiej Karty Praw i Obowiązków Rodziców: “Rodzice i ich stowarzyszenia mają prawo wydawania opinii i przeprowadzania konsultacji z władzami odpowiedzialnymi za edukację na wszystkich poziomach ich struktur. Rodzice mają obowiązek tworzyć demokratyczne, reprezentatywne organizacje na wszystkich poziomach. Organizacje te będą reprezentowały rodziców i ich interesy.”;
MEN stale deprecjonowało zasadność i prawdziwość ruchu społecznego Ratuj Maluchy, nie
przestrzegało przepisów prawa administracyjnego w kwestii odpowiedzi na pisma urzędowe.
Również pytania rodziców przekazane MEN i Minister Hall przez Posłów w czasie debat
sejmowych pozostały bez odpowiedzi. Na konferencje w 40 największych polskich miastach
organizowane przez MEN i dotyczące reformy edukacji rodzice nie mieli wstępu, nie można było
również w ich trakcie zadawać pytań, które rodzice kierowali do dyrektorów szkół i przedszkoli. W wielu miastach i wsiach w Polsce samorządy nie chcą udzielać informacji o stanie przygotowania szkół do reformy rodzicom.
art. 18, ust. 3 Konwencji o prawach dziecka (przyjętej przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych dnia 20 listopada 1989 r. (Dz. U. z 1991 r. Nr 120, poz. 526 oraz z 2000 r. Nr 2 poz. 11 i 12): “Państwa – Strony będą podejmowały wszelkie właściwe kroki dla zapewnienia dzieciom pracujących rodziców prawa do korzystania z usług instytucji i zakładów w zakresie opieki nad dziećmi, do których są one uprawnione”;
W gminach(szczególnie wiejskich) i dzielnicach miast, gdzie nie będzie przedszkoli lub oddziałów dla 6-latków w przedszkolach rodzice nie będą mieli ustawowo zapewnionego miejsca dla dziecka 6-letniego w szkolnej świetlicy. Świetlice szkolne nie przyjmują wszystkich dzieci uczęszczających do danej szkoły/klasy, w przeciwieństwie do przedszkola, gdzie każde dziecko ma gwarancję pobytu do godz. zamknięcia placówki. Dla rodziców pracujących kwestia opieki nad dzieckiem w godzinach pracy jest bardzo istotna.
art. 26, ust. 3 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka: “Rodzice mają prawo pierwszeństwa w wyborze rodzaju nauczania, którym objęte będą ich dzieci”.
Prawo pierwszeństwa zostało rodzicom odebrane przez zapis, że to gmina ustala sieć placówek oświatowych, co właśnie pozwala samorządom na likwidowanie oddziałów dla dzieci 6-letnich w przedszkolach publicznych oraz samodzielne ustalanie zasad naboru do przedszkoli, pomimo zapisu znowelizowanej ustawy, że w okresie przejściowym to rodzice decydują o realizacji obowiązku szkolnego przez dziecko 6-letnie. Nowa podstawa programowa nie pozwala w żadnej mierze dokonać rodzicom wyboru rodzaju nauczania ich dzieci, zawiera bowiem treści typu „dziecko czyta lektury wskazane przez nauczyciela” ( a nie polecane przez nauczyciela) oraz „dziecko w skupieniu słucha muzyki poważnej” (a nie słucha muzyki polecanej przez pedagoga i wyraża swoje odczucia dostępnymi środkami wyrazu), a także wskazuje nawet pierwszy raz w historii polskiego prawodawstwa oświatowego obowiązkowe narzędzia zdobywania wiedzy- tzw. pakiety edukacyjne w przypadku bloku polonistycznego dla klas 1-szych (pkt. 2f), pozwalające na dyktat przemysłu wydawniczego wobec rodziców i nauczycieli.
czy można to wydrukować i wysłać ze swoim podpisem?
-> Maja MK
Wielkie dzięki za informację.
Dobrze napisane oparte na podstawach prawnych :)
Anitko!
„Tego” nie trzeba wydrukować. RPO przyjmuje też korespondencję w formie elektronicznej:
http://www.rpo.gov.pl/wniosek/index.php?jezyk=0&poz=1
Pozdrawiam!
Jeszcze lepiej napisać swoimi słowami, w oparciu o swoją rzeczywistą sytuację.
Ja osobiście jestem zwolennikiem pisania prosto od siebie, nie musimy znać się na prawie, to rzecznik ma określić czy jest to łamanie prawa czy nie.
Oczywiście, niczego nie zabraniam ani nie narzucam „obowiązku na wniosek” ;-). Wkleiłam tylko tekst, który poskutkował w Gdańsku w lutym 2008, gdy chcieli zlikwidować zerówki- poszło z biura RPO zapytanie w sprawie do prezydenta miasta z lekką przyganą, no i mieli sprawę na oku, do uchwały w końcu nie doszło, więc i interwencji RPO dużej nie było.
Potwierdzam, że RPO przyjmuje i honoruje wnioski drogą elektroniczną- dziwne w Polsce, ale możliwe jednak ;-).
dziękuję za odpowiedż napewno wyślę i dam znać innym,szykujemy sie do waliki o zerówki w warszawie mam nadzieję że jeszcze damy radę bo czasu mało,Pozdrawiam
Witam ;o)
do Maja MK (chyba, że ktoś inny będzie potrafił udzielić rzetelnej odpowiedzi)
Na wstępie chcę zaznaczyć, że cały „apel” jest pięknie ujęty, rzeczowo i jak najbardziej popieram ..ale mam jedno pytanie odnośnie poniższego cytatu:
[... Dzieci 7-letnie będą w dużej mierze powtarzać program przerobiony rok wcześniej, podczas gdy w roku 2012 ustawa nie zakłada już takiej dyskryminacji poszczególnych dzieci z różnych okresów urodzenia w roczniku i pod względem wyboru placówki dokonanego przez rodziców...]
- zgodzę się, że dyskryminacji już może nie będzie, bo cały rocznik będzie MUSIAŁ iść do szkoły i to mnie martwi najbardziej. Ja żadnego wyboru mieć nie będą jako matka, a dziecko we wrześniu 2012 roku będzie miało zaledwie 5 lat i 8 miesięcy! I co ja mam zrobić??? ;o(
Przyłączyć się do obecnie protestujących i starać się zrobić coś teraz, dopóki jeszcze można.
Nie można pisać skargi, że przez 3 lata rodzice będą mieli jeszcze wybór a potem już nie, bo to tak samo, jakbyśmy się skarżyli, że jeszcze przez 3 lata będziemy mieli złotówkę a potem już nie :-(. Zatem trzeba pokazać, że sam zapis prawny jest zły, dyskryminujący, łamie przepisy. Niech pracują nad ustawą na nowo- tak długo, aż wszystko to będzie miało ręce i nogi i pozstanie nam się już tylko czepiać tych nieszczęsnych umywalek… Wtedy pewnie nawet sami je kupimy ze wstydu, że wszystko zrobili dla naszych dzieci, a na toalety już sił i pieniędzy nie wystarczyło :-).
Polecam pisać, tel., mailować do RPO i senatu- tam możemy zyskać jeszcze jakieś logiczne poprawki. Rozumiem, że martwisz się, że w 2012r już nikt nie będzie się liczył z rodzicami, ale ja uważam, że skoro pozwolimy na to już teraz, potem będzie za późno na jakieś protesty i działania. Dzieje się źle teraz, już teraz trzeba o tym mówić głośno i dobitnie. Wszystko, co obecnie uda nam się zmienić w ustawie przysłuży się też następnym pokoleniom. Co minister to gorszy, więc trudno liczyć, że następny zmieni cokolwiek in plus ;-).
adresy:
Komisja Nauki, Edukacji i Sportu/ Senat
Sekretariat: tel. 0-22 694-93-55, fax 0-22 694-94-38, e-mail: knes@nw.senat.gov.pl
http://www.senat.gov.pl/k7/senat/komisje/knes.htm
Komisja Rodziny i Polityki Społecznej
Sekretariat: tel. 0-22 694-91-80, fax 0-22 694-93-12,
e-mail: krps@nw.senat.gov.pl
Komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji
Sekretariat: tel. 0-22 694-95-09, fax 0-22 694-93-58, e-mail: kpcp@nw.senat.gov.pl
lista senatorów wg okręgów http://www.senat.gov.pl/k7/senat/alf/list-woj.htm
To jest zbrodnia na dzieciach, za którą pani minister powinna beknąć. Wiem, co piszę, bo przez wiele lat doświadczałam różnych „reform” w szkole, ucząc zarówno w zerówce, nauczaniu początkowym (zintegrowanym),dalszych klasach szkoły podstawowej aż po gimnazjum. Wystarczy przyjrzeć się nauczaniu w klasach I-III, gdzie 7-letnie dzieci usadza się na parę godzin w ławkach, nieprzystosowanych do wzrostu dzieci (powinny być jednoosobowe, przesuwne stoliki), z jedną w tygodniu godziną W-F-u prowadzoną przez nieprzygotowaną do tego nauczycielkę (pani od wszystkiego, która musi uczyć wszystkiego, bo jej godzin do pensum nie starczy), za to z dwoma godzinami religii…Lekcje głównie polegają na wykonywaniu koszmarnej ilości ćwiczeń pisemnych, bo tak są opracowane podręczniki a nauczyciel musi zdążyć z realizacją programu. Na przerwy z dziećmi, zwłaszcza tymi małymi, się nie wychodzi, bo niebezpiecznie, w czasie lekcji też nie, bo dzieci wrzeszczą i przeszkadzają tym starszym, które sie uczą. Sala gimnastyczna jest zajęta, na podwórko szkolne nie zawsze można, bo zimno, deszcz, trzeba dzieci ubrać, a to trwa… Zeby wyjść z dziećmi do parku, czy na tzw. lekcję w terenie, potrzebny jest do opieki drugi nauczyciel. Nie może być do pomocy niepracująca mama(przepisy zabraniają). Mogłabym tak długo wymieniać. Ale już chyba macie dość. Jeszcze tylko jedno: wykształcenie nauczyciela do nauczania zintegrowanego (kl.I-III) a nauczania przedszkolnego(zerówka) to dwia różne rodzaje kwalifikacji, których nie wolno traktować wymiennie.
własnie wyslalem wniosek do RPO z ich strony wykorzystując informacje zawarte wyżej.
Teraz pozostało czekać na odpowiedź.
;o) ależ ja się już przyłączyłam Maju MK, skopiowałam Twój solidnie napisany protest wraz z linkiem do RPO i podesłałam na forum portalu edziecka. (mam nadzieję, że się nie pogniewasz?) Niestety mam wrażenie, że sporo rodziców nie ma pojęcia o tym co się dzieje, że są łamane nasze (rodziców) konstytucyjne prawa ..mam nadzieję, że ten tekst przybliży problem i podniesie świadomość nawet tych osób, które jeszcze nie myślą o posyłaniu dziecka do żłobka czy przedszkola. Myślę, że niestety ci rodzice mylą się ..i to bardzo sądząc, że ich reforma oświaty nie dotyczy. Wiem, że znajdą się i tacy, którzy stwierdzą, że niepotrzebnie histeryzuję już teraz ..ale ja przynajmniej nie będę pluła sobie w brodę, że NIE PRÓBOWAŁAM.
Tłumaczę swój tok rozumowania: ja już teraz musiałam zastanawiać się, gdzie posłać dziecko ur. 27 XII 2006: do przedszkola -(gdzie będzie chyba najmłodsze) czy do żłobka -(gdzie będzie najstarsze), bo ta decyzja ciągnie poważnie konsekwencje na dalszej edukacji. Już wiem, że teraz dziecka do żłobka dać nie mogę, bo w 2012 przechodziłoby dopiero do pięciolatków, by odbyć obowiązkowe przygotowanie przedszkolne, którego notabene nie mogę dziecka pozbawić, ponieważ jednak w 2012 jako rocznik 2006 MUSI iść do szkoły ;o/
Oczywiście sama również wysłałam protest ..dodam, że również kopiuję podesłane przez Ciebie w/w linki z jakże ważnymi w tym momencie adresami i wklejam je na swoim forum.
Pozdrawiam serdeczne ;o)
dlaczego nikt nie liczy się ,ze zdaniem rodziców ,mam córkę urodzoną w 2006 roku nie chcę żeby musiała iśc do szkoły jako sześciolatek .W końcu to moje dziecko i to chyba ja ,jako matka powinnam podejmowac decyzje .Jest to totalna głupota ,rodzice są przeciw ,ale nikogo to nie interesuje .Po prostu brak słów .
Witam
Gdzie można znaleźć oficjalny tekst nowej ustawy albo wchodzących zmian?
Tekst ustawy po poprawkach wprowadzonych 23. stycznia znajduje się na stronie Sejmu (link). Kopia tego PDF-a wraz z harmonogramem zmian jest też na naszym Forum (link)
znalazałem na stronie sejmu……….ludzie to taki gniot jest że ja nie wiem w ogóle jak to wyszło, te pacany podpisuja wszystko jak leci sztuka jest sztuka……w jednym miejscu jest napisane że obowiązkiem szkolnym czyli de facto obowiązkiem którego nie spełnienie jest związane z sankcjami prawnymi, sa objete dzieci które w danym roku kalendarzowym kończą 6 lat – obowiązek rozpoczyna się z początkiem roku szkolnego w tymże roku w którym kończy dziecko 6 lat czyli WSZYSTKIE dzieciaki urodzone w 2003 r. , a w innym artykule TEJ SAMEJ USTAWY jest napisane że rodzice dzieci urodzonych od 1 maja 2003 do 31 grudnia 2003 MOGĄ POSŁAĆ DZIECKO DO SZKOŁY.Czyli niby obowiązku wynikającego z tej samej ustawy nie mają…………?????!!!!!!!!Przeciez ich dzieci spełniaja warunek bo kończą 6 lat w 2009 r. Czyzby wolna interpretacja dla samorządów??? Bedą jaja jak nic!!!!
TA USTAWA PRZECZY SAMA SOBIE !!!!!!!!!!!!!!!!
a i jeszcze jedno chyba najważniejsze, jest tez napisane ze wychowaniem przedszkolnym są objete dzieciaki do roku w którym kończą 6 lat …i żadnej wzmianki o dzieciakach z lat 2003-2005 ….CZYLI WYBÓR FIKCYJNY i otwarcie mozliwości samorządom likwidacji odziałów przedszkolnych tzw zerówek albo „starszaków”
POTRAKTOWLI NAS JAK BARANÓW JAK CIEMNY LUD………głosowałem na po…………
A nie chodzi tu przypadkiem o rok 2012 kiedy już nie będzie wyboru?
Na dole dokumentu jest napisane, kiedy poszczególne przepisy wchodzą w życie. I tak art. 1 pkt 19, który zawiera zmianę „Obowiązek szkolny dziecka rozpoczyna się z początkiem roku szkolnego w roku kalendarzowym, w którym dziecko kończy 6 lat” wchodzi w życie 1 września 2012 roku. Do tego czasu obowiązują przepisy przejściowe z artykułów 12-14.
Ale to fakt, że czyta się to wyjątkowo ciężko…
Czy można coś jeszcze zrobić aby 6 letnie dzieci nie szły do szkoły w 2012 r. Aby zostało tak jak teraz . Niestety żyjemy w państwie totalitarnym, pseudo demokratycznym, posłowie zapomnieli czyją wolę powinni reprezentować
Ja już nic nie wiem, już się pogubiłam, czy są jakieś szanse na zmianę, czy już totalna klapa, czy w ogóle jest sens coś robić, czy już dać sobie spokój bo i tak to co miało wejść weszło i żadne ewentualne veto nie pomoże :(
Możemy pisać do posłów, nikt nie odpowiedział (z osób dobrze orientujących się), czy senat może odrzucić, czy jest sens też tam pisać i do kogo, czy są na to jakieś szanse by tę debilną ustawę przywrócić do normalnego porządku, takiego jak do tej pory…boję się, że aktywność na forum i chęć działania zacznie wygasać, powolutku…:(
I tak naprawdę boję się, że oprócz zagubionych dzieci, zestresowanych, będą tak samo znerwicowani i zestresowani rodzice, zagubieni w tym całym bałaganie.
Ale kogo to tak naprawdę obchodzi, fajnie jak się ma władzę nad wszystkim i w dupie głosy wołających.
Złożyłam podpis pod protestem,napisałam tu i tam i czekam,bo co my zwykli ludzie możemy jeszcze zrobić.Ja nie wiem co Polsce da cały ten pomysł z sześciolatkami w szkołach? A jak się zmieni minister edukacji to co? następne pomysły i wycofywanie starych? Znając nasz kraj to tak będzie,mam nadzieję…
Mała dygresja na całkowitą porażkę tej akcji.
Nauczyciele za pieniądze zrobią każde świństwo. W Poznaniu za dodatek z Unii to wszyscy nauczyciele zgodzili się że szkoły są gotowe przyjąć nawet 3 latki. Admin wykasował mój post dotyczący kim są Tusk i Hall. Chcecie być „ą” i „ę” to taki jest efekt. Gdyby pani minister ktoś po prostu dał w ryj to lepiej by zadziałało niż spotkania z rządem przy herbatce. Z prymitywami w stylu pani Hall to trzeba najpierw dać w ryj na początek a potem dopiero dyskutować.
Macie taki rząd jaki sobie wybraliście. Rudy i sepleniący.
Do „gucio222″ => wszystkie komentarze dotyczące tego „kim są Tusk i Hall” będą kasowane. Nie dlatego, że jesteśmy „ąe”, ale dlatego że „Forum Rodziców” jest miejscem do dyskusji o edukacji – a nie o polityce. Do wylewania politycznych żali i frustracji zapraszam na forum onetu.
Nie zgadzam się też co do całkowitej porażki akcji. Całkowitą porażką byłaby realizacja poprzedniego planu minister Hall – tzn. wysłania wszystkich dzieci 6 i 7 letnich do pierwszej klasy we wrześniu 2009.
A co do Pana propozycji na metodę dyskusji z minister Hall – jeżeli Pan zrealizuje swój pomysł, to proszę nas powiadomić o efektach.
ja mysle ze juz jest pozamiatane….na Ochocie w W-wie np na 10 lutego wyznaczono spotkanie chyba z burmistrzem w sparwie edukacji 6 -cio latków………źle mi to pachnie……..
Jestem tym poznańskim nauczycielem , który przyłączył się do akcji protestacyjnej rodziców i rozmawiał z p. Hall nie przy herbatce i nie w atmosferze przyjaznej. Zapewniam Pana ” Gucia 222″, że nie wszyscy nauczyciele w Poznaniu zrobią za pieniądze każde świństwo. Nie uważam również, iż akcja rodziców to porażka. Nasza wspólna wielokrotna obecność w sejmie poskutkowała trzyletnim okresem przejściowym co ma już taką konsekwencję,że w niektórych gminach w ogóle rodzice w tym roku sześciolatków nie poślą do szkoły.
Mamy trzy lata na dalsze protesty i przede wszystkim zaatakowanie podstawy programowej , która dla wszystkich dzieci jest zła. Decyzje w Sejmie to jeszcze nie ostateczność.
Takich polityków jakich wybraliśmy, takich mamy.
Dlaczego środowisko nauczycielskie także poszkodowane tą ustawą siedzi cicho?
Dlaczego związki siedzą cicho?
Do Pana Ramzesa Temczuka:
Środowisko nauczycielskie (jak i reszta budżetówki) przede wszystkim obawia się zwolnień. Rząd szykuje przecież ścieżkę legislacyjną zmierzającą do likwidacji Karty Nauczyciela, co poskutkuje m.in. wydłużeniem czasu pracy pedagogów. Jeśli na to nakłada się długoterminowy niż demograficzny – to groźba masowych zwolnień staje się więcej niż tylko „realna”.
„Panie przedszkolanki” w opinii ich koleżanek pracujących w szkołach mają zapewnione miejsce pracy, bo ilość przedszkoli w naszym pięknym kraju jeszcze długo będzie nas klasyfikowała na szarym końcu edukacyjnej mapy Europy. Ale jeśli przesunie się 1-2 roczniki z przedszkoli do szkół (bezkosztowo…), to wszyscy będą zadowoleni: zwiększą się dotacje oświatowe – bo zależą od ilości uczniów, zwiększą się limity etatów – bo w szkołach będą funkcjonowały dodatkowe klasy, a zwiększona ilość uczniów w placówce da też dodatkową pracę psychologom, logopedom itd.
Czy to jest państwo prawa?!
Gdzie nie bierze się pod uwagę:
1) opinii publicznej (zdecydowanego sprzeciwu rodziców , nauczycieli…),
2) rzeczowych, logicznych argumentów wymienianych już wielokrotnie na tym forum ( m.in. już dziś mówi się że szkoły nie dysponując odpowiednim zapleczem lokalowym, będą musiały dodatkowych miejsc do nauki poszukać na strychach, poddaszach czy piwnicach!?
3) a nawet konstytucyjnie zagwarantowanych praw
Czy rzeczywiście w innych państwach te maluchy wciska się do zwykłych szkolnych ławek z ciężkim plecakiem na plecach, czy też ta nauka w murach szkoły bardziej przypomina pracę w środowisku przedszkolnym, ponieważ tam o to zadbano i samo przejście z przedszkola do szkoły nie jest dla dziecka takim szokiem, nie wspominając już o uczeniu dzieci w systemie zmianowym i tak jak ktoś słusznie zauważył zetknięciu naszych dzieci z pozostałą „młodzieżą”np. gimnazjalną. Złożyłam już dawno podpis pod akcją protestacyjną ale wyślę jeszcze e-mail do RPO i do Senatu, choć martwi mnie poparcie dla tej nieszczęsnej ustawy w głosowaniu w Sejmie to rzeczywiście źle rokuje nawet gdyby Prezydent zgłosił weto, bo przy takim poparciu bez problemu zostanie ono odrzucone. Ale może jak pisze Coben zasiejemy w sercach i tych głosujących ziarnko z którego wyrośnie kwiat zwany uzasadnioną wątpliwością
- Pozwoliłam sobie skopiować z forum na portalu Edziecko/przedszkola
Autor: jkk74 10.02.09, 09:40
ratujmy maluchy 15 luty wiec pod Ratuszem
Pewnie wiele osób już wie, ale każdy obecny się liczy.
W niedzielę 15 lutego odbędzie się wiec przeciwko przymusowemu przenoszeniu
warszawskich zerówek przedszkolnych do – i tak już pełnych – szkół podstawowych.
Szkoły nie są i w ogromnej większości nie będą we wrześniu gotowe na przyjecie
takiej ilości tak małych dzieci, nie będą w stanie zapewnić im odpowiedniej
opieki i bezpieczeństwa.
Wiec odbędzie się 15 lutego br (niedziela) o godzinie 13.00 pod Ratuszem,
pl.Bankowy 3/5
Jeśli tylko możecie – przyjdźcie.
–
wolę żałować błędów niż ich braku…
- moja z kolei prośba ..kopiujcie tę informację dalej.
no ja rezygnuję z konferencji medycznej…..
po prostu MUSZĘ tam być !!!!
Jak nie JA, to kto za mnie tam pójdzie i głos zabierze !!!
Ci na stołkach, a już zwłaszcza w poszczególnych gminach, liczą na milczenie i nic nie robienie ! Ja sobie na to nie mogę pozwolić !!
!!!! ŁĄCZMY SIĘ – W SŁUSZNEJ SPRAWIE DZIAŁAMY !!!!