Opłata stała i rekrutacja do przedszkoli
25 mar 2009. Kategoria wpisu: Gdańsk, Kryteria przyjęcia do przedszkola
Przedstawiciele Forum Rodziców uczestniczyli w posiedzeniu Komisji Edukacji Rady Miasta Gdańska 18 marca. Zadaliśmy tam pytanie o uiszczanie opłaty stałej w przedszkolach publicznych w Gdańsku obecnym tam Z-cy Prezydenta Ewie Kamińskiej i Dyrektorowi WE Jasińskiemu w kontekście opisywanej w tym artykule sprawy sądowej. Wiceprezydent Kamińska odpowiedziała, że według niej wyrok sądu interpretuje przepisy następująco:
- opłata stała jest pobierana za czas spędzony przez dziecko w przedszkolu poza przysługującymi za darmo każdemu dziecko w wieku 3-6 lat 5 godzinami edukacji przedszkolnej dziennie. Chodzi o te godziny, w których przedszkole realizuje podstawę programową (na ogół 8.00-13.00).
- zgodnie z powyższym jeżeli rodzic zadeklaruje przy naborze, że dziecko nie będzie jadło posiłków w przedszkolu, korzystało z dodatkowych zajęć i przebywało w placówce jedynie w godzinach realizacji podstawy programowej przedszkole nie ma prawa pobierać żadnej opłaty stałej, jest darmowe.
- Dyrektor Jasiński stwierdził jednak, że jak powszechnie wiadomo żadnej placówce przedszkolnej nie opłaca się rekrutowanie dzieci, za które przedszkole nie otrzyma opłaty stałej, miastu też nie – dodała Wiceprezydent Kamińska – ponieważ bez opłat stałych miasto nie byłoby w stanie utrzymać sieci placówek przedszkolnych. Wiemy też, że w poprzednich latach dyrektorzy niektórych przedszkoli przyjmowali w pierwszej kolejności dzieci zapisane na opiekę całodniową, w związku z czym nie było szansy na zapisanie dziecka na 5 godzin edukacji dziennie. Obecnie jedynym z kryteriów przyjęcia dziecka do przedszkola w Gdańsku jest punkt: „Dziecko, które będzie korzystało z pełnej oferty przedszkola”
- Wiceprezydent Kamińska dodała, że opłata stała według niej zawiera w sobie koszty utrzymania przedszkola i personelu poza 5-cioma darmowymi godzinami funkcjonowania placówki opłacanymi przez gminę.
Zaniepokoił nas fakt, że dla urzędników oczywista jest dyskryminacja finansowa dzieci przy naborze do placówek publicznych – jeśli rodziny nie stać na dodatkowe opłaty dziecko nie ma żadnych szans na pozytywny wynik rekrutacji, ponieważ w karcie zgłoszenia rodzic musi zadeklarować ilość godzin i posiłków, które dziecko będzie spędzać w przedszkolu. Zwróciliśmy się zatem do Radnych z Komisji Edukacji o wyjaśnienie sprawy – czy taka interpretacja przepisów przez Wydział Edukacji oraz sankcjonowanie niemożności rekrutacji dzieci na jedynie 5 darmowych godzin edukacji są zgodne z prawem i przeznaczaneniem placówek publicznych?
Odpowiedź oczywiście zamieścimy w serwisie.
Brak powiązanych artykułów.
Taką samą troskę o dziecko widać w prywatyzacji przedszkoli.
W idei prezentowanej przez Władze miasta, opłaty miały nie wzrosnąć a jednak w niektórych przedszkolach wzrosły.
Kalendarz wydarzeń:
Na Komisji Edukacji w lutym 2008 padały deklaracje o zapewnienia radnych (tuż przed wydaniem opinii), że przez trzy lata nie wzrosną ceny a proces prywatyzacji spowoduje że przedszkola będą lepiej funkcjonowały.
Również w lutym do wszystkich rodziców trafiło pismo p. Kamińskiej w którym dwukrotnie zaznacza, że nie opłaty nie wzrosną.
We wrześniu w niektórych przedszkolach cena wzrasta, w prasie pojawiają się artykuły.
Radni otrzymują sygnał, p Agnieszka Owczarczak pisze dwie interpelacje, każdy kto miał okazje do tego by widzieć odpowiedzi wiceprezydent p. Kamińskiej może sobie wyobrazić w jakim stylu jest odpowiedź.
Dla Wydziału Edukacji i Władz miasta problemu nie ma.
W grudniu na Komisji Edukacji pojawia się wniosek o to by umowy w przedszkolach sprywatyzowanych zawierały tylko opłaty stałe + wyżywienie a o ofercie dodatkowej decydował rodzic. Odpowiedź na wniosek to czekanie ponad 1,5 miesiąca ale jak odpowiedź się znajduje to cudownie jest datowana na dużo wcześniejszy termin.
Odpowiedź sprowadza się do jednego „Dziękujemy za cenne uwagi, uwzględnimy to w kolejnych prywatyzacjach”
Zapowiedź radnej, nie będzie zgody na kolejną prywatyzacje jeśli problem nie będzie rozwiązany.
Jeszcze w grudniu miasto miało w planach prywatyzacje kolejnych 8-10 przedszkoli.
A w lutym nie zapadła ani jedna decyzja o likwidacji przedszkola.
Dlaczego miasto wycofuje się z tego cudownego pomysłu, gdzie może zaoszczędzić mnóstwo pieniędzy a rodzice zyskują (wg władz miasta)?
Jak Wydział Edukacji traktuje dzieci? Czy są to żywe istotny, czy paczki które bez problemu można przenieść z jednego miejsca w drugie
Poniżej dialog dotyczący by w przedszkola sprywatyzowanego, gdzie cześć zajęć dodatkowych wcześniej była dowolna a po prywatyzacji obowiązkowa. Chodziło o to by rodzic nie był zmuszany do oferty dodatkowej której wcale nie wybrał, a na którą go nie stać.
—————————————————————————————–
Oto dialog
Patrycja Mlejnek – Gałęza – Wiceprzewodnicząca Komisji Edukacji
A gdyby była taka mama, która miała podstawową ofertę, płaciła to minimum, które może płacić i pozostałaby w tym przedszkolu to czy jej czesne utrzymałoby się?
Regina Białousów – Dyrektor Wydziału Edukacji UM
Gdyby była taka mama to w tym momencie szukalibyśmy jej przedszkola z tą minimalną ofertą bo każde przedszkole a szczególnie niepubliczne ma prawo pewien standard zawyżać.
—————————————————————————————–
Czyli taki mama nie będzie płacić minimalnego czesnego (takiego o jakim wiedziała przy zapisywaniu dziecka), taka mam musi płacić za to czego nie wybrała, a rozwiązaniem WE, problemu jest przeniesienie dziecka do innego przedszkola!
Dla wydziału edukacji nie jest ważne dobro dziecko, jego uczucia, to że w przedszkolu ma kolegów, ulubiona Panią, zna i dobrze czuje się w tym przedszkolu a jego mam wybrała własnie to a nie inne przedszkole (mowa oczywiście o sytuacji gdy wybiera przedszkole z takimi a nie innymi opłatami a potem jest zmuszona płacić więcej)
Dziecko można przenieś jak paczkę z jednego miejsca na drugie
Czy w tym układzie czy ktoś się przejmuje z WE innymi sprawami?
Sprawą prywatyzacji zajmują się radni, czy udolnie czy nie udolnie każdy zdecyduje sam.
Minęło ponad pół roku od zgłoszenia problemu i cisza, może za mało osób problem zgłosiło? może za mało osób monitoruje? dopytuje? itp
wątek na ten temat na oficjalnej stronie Miasta Gdańsk
http://forum-gdansk.mojeosiedle.pl/viewtopic.php?t=24867&start=30
Myślę że sprawa jest o tyle ważna, że Radni Miasta Gdańsk podejmują decyzje w oparciu o informacje Wydziału Edukacji, a potem jak WE nie wywiąże się ze zobowiązań to bezradnie rozkładają ręce.
Czy podobnie jest w innych komisjach?
beznadzieja
Tak połowa przychodzi na 5 godzin za free, a potem ściga się pozostałych rodziców ze śmiesznym zeszycikiem żeby zapłacili za 7 min przekroczenie godziny deklarowanej odbioru. Paranoja. Kolejny bezmyślny przepis.
Spinko gdzie ty masz przedszkole w którym połowa dzieci przychodzi na 5 godzin
Problem jest raczej odwrotny, takim miejsc brakuje.
Jeżeli matka siedzi w domu z młodszym dzieckiem, to starsza pociecha nie ma szans dostać się do przedszkola na cały dzień, ale też nie ma szans dostać się do przedszkola na czas 5 godzin.
W tym jest problem, że gminie się nie opłaca, dobro dziecka jest tutaj marginalnie poruszane o ile wogóle
Witajcie
Jesteśmy szkołą językową od 15tu lat kształcącą dzieci w całym trójmieście.
Właśnie otworzyliśmy własne przedszkole i ZAPRASZAMY ! tel 602266266
witam
JESTEM MAMA PIĘCIOLETNIEJ DZIEWCZYNKI (WROCŁAW)BARDZO BYM CHCIAŁA ŻEBY MOJA POCIECHA CHODZIŁA DO PRZEDSZKOLA,NIESTETY PRZEDSZKOLA SA STRASZNIE DROGIE I NIE STAĆ NAS,PONIEWAŻ MAMY JESZCZE STARSZA CÓRKĘ.CZYTAJĄC POWYŻEJ KOMENTARZE-CZY TO PRAWDA ZE MUSZĄ A MI PRZYJĄĆ CÓRKĘ NA PIEC GODZIN DZIENNIE BEZPŁATNIE? PROSZĘ O JAKAŚ ODPOWIEDZ
Ustawa daje takie prawo. Ale samorządy pozwalają na to, żeby pierwszeństwo w naborze miały te dzieci, których rodzice zagwarantują wypełniając formularz zgłoszeniowy, że dziecko będzie w przedszkolu jak najwięcej godzin (wówczas trzeba opłacić posiłki), będzie uczęszczało na dodatkowe zajęcia (np. tańce, angielski itd.). Niestety, nie ma tu żadnego myślenia o dzieciach i rodzicach w takiej sytuacji jak Pani opisuje, a szkoda. To niesprawiedliwe.
Jeśli większość dzieci w przedszkolu publicznym przebywa dłużej niż te ustawowe darmowe 5 godzin radni/gmina/ urząd miasta/ wydział edukacji mają podstawę do akceptowania, pochwalania nawet pobierania wpisowego i tzw. opłat stałych- czyli niby kosztów utrzymania przedszkola poza tymi 5 godzinami. Jednak logiczne wydaje się, że po prostu rodzice zapisujący dzieci na 5 godzin pomiędzy posiłkami (od pory po śniadaniu do obiadu) nie powinni być tymi opłatami obciążani.
Radni i urzędnicy doskonale zdają sobie sprawę, że bez pobierania opłat w darmowych publicznych przedszkolach gminy musiałyby ponieść ciężar finansowy. Więc obciąża się rodziców i nie przejmuje się żadną sprawiedliwością w dostępie do przedszkola w wymiarze ekonomicznym.
Polecam jednak zgłosić się z tym zapytaniem i problemem do Wydziału Oświaty/ Edukacji i Komisji Edukacji przy Radzie Miasta- być może nikt jeszcze nie zauważył tam tego problemu, a być może ktoś zechce pomyśleć, że warto coś z tym zrobić.
Pozdrawiam Maja Majewska-Kokoszka
Teraz sytuacja wygląda inaczej. Tzn. samorząd ma od tego roku obowiązek zapewnić miejsca (5godzin) wszystkim dzieciom 5letnim, które się zgłoszą. Rodzice nie wiedzą że ustawa daje im takie prawo.
A samorządom łatwiej jest nie informować o prawach jakie przysługują rodzicom, bo dzięki temu łatwiej jest pobierać tą nieszcześną opłatę stałą. Od 2011 będzie obowiązek edukacji 5latków i wtedy prawdopodobnie wiele samorządów przerzuci oddziały 5godzinne do szkół.
Nie wiem jak sytuacja wygląda od strony prawnej w środku roku szkolnego. Ale wiem że przy normalnej rekrutacji rodzice 5latków mają pierwszeństwo w naborze do przedszkoli. I teoretycznie nie ma możliwości zmuszenia ich do płacenia opłaty stałej, jesli dziecko chodzi do przedszkola tylko na 5godzin, w czasie których realizowana jest podstawa programowa.
Tak naprawdę samorząd nie ma prawa zmuszać także rodziców młodszych dzieci do płacenia opłaty stałej, np. jeśli dziecko długo choruje. Praktyka jest taka że samorządy pobierją tę opłatę zawsze, i żądają oświadczenia przy naborze, że opłata będzie uiszczana. Jednak rodzice juz wygrali kilka procesów w tej sprawie. Teoretycznie prawo jest po ich stronie. Praktyka jaka jest każdy widzi sam….
Więcej na temat wie poseł Bożena Kotkowska (niezrzeszona)
pozdrawiam!
Rumba :)
Witam,
Czy ktoś z rodziców zastawiał się nad inną kwestią. Dlaczego opłata stała do miasta w Gdańsku jest NAJWYŻSZA w kraju?! W Warszawie płaci się połowę tego co płacimy MY.
Bo trzeba z czegoś sfinansować budowę Baltic Arena oraz ECS, ot co.