Wiadomości
Komentarze
Forum

Informację o pierwszym czytaniu rządowego projektu nowelizacji ustawy o systemie oświaty zamieściła „Rzeczpospolita” – „Minister Hall o zwiększaniu szans sześciolatków”. Z debaty parlamentarnej bardzo podoba nam się jedno zdanie minister Hall, które dedykujemy mieszkańcom niektórych dzielnic Warszawy oraz mieszkańcom wszystkich miast, których władze planują likwidację zerówek w przedszkolach:

Min. Hall: „Pozostawienie w tej sprawie decyzji rodzicom gwarantuje przeprowadzenie zmiany w taki sposób, żeby żadne dziecko nie trafiło do szkoły, którą rodzice uznają za nieodpowiednią.”

A co na to partie polityczne?

Klub PiS złożył w Sejmie wniosek o odrzucenie w pierwszym czytaniu rządowego projektu nowelizacji ustawy o systemie oświaty, zakładającego m.in. obniżenie wieku obowiązku szkolnego z 7 do 6 lat.

Klub Lewicy, choć również krytykuje zapisy projektu, opowiedział się za kontynuowaniem pracy nad nim w komisji i zapowiedział zgłoszenie poprawek. Poprawki zapowiedział też klub PSL, który popiera projekt. Całość projektu popiera klub PO.

Jak mówiła Marzena Machałek (PiS), rząd forsuje reformę edukacji wbrew większości środowisk związanych z edukacją i wbrew woli „wielu dziesiątków rodziców”. – Jeśli zmiany są mądre – jak powiedziała pani minister (edukacji) – społeczeństwo je przyjmie. To ja muszę powiedzieć, że albo coś jest nie tak ze społeczeństwem, albo zmiany są nie mądre – zauważyła.

Brak powiązanych artykułów.

11 komentarzy do “Pierwsze czytanie projektu”

  1. 05 gru 2008, 07:34:39BEA

    Oglądałam obrady sejmu. Hall to całkowity beton, nie docierają do niej żadne argumenty, jej stanowisko to prawda objawiona. A to lekceważenie rodziców! Niestety nie pokazano, którzy posłowie śmiali się gdy posłanka z PIS mówiła o protestujących rodzicach, było to tylko słychać. Ciekawe czy ci posłowie mieliby odwagę wyjść przed kamerę i powiedzieć prosto do niej jak ie mają za nic protest prawie 40 tysięcy rodziców!. Za kogo oni się uważają?!

  2. 05 gru 2008, 22:25:13Kalina

    Społeczeństwo zmian nie przyjmuje. W gronie znajomych osób, które mają dzieci w wieku
    0-3, przedszkolnym, szkolnym, są na studiach, bądź ukończyły edukację nie spotkałam osoby, ktora pozytywnie wypowiadałaby się na temat planów obniżenia obowiązku szkolnego. Krytyczne opinie mają nauczyciele, z którymi na ten temat rozmawiałam. Czyli coś jest nie tak z nami, ze społeczeństwem. Pani Hall z maniakalnym uporem i bezkrytycznie utrzymuje, ze zmiany są mądre i forsuje ich wprowadzenie. My jesteśmy głupim, rozhisteryzowanym motłochem. Gratuluję pani Hall poczucia własnej nieomylności. Wszyscy są źli, tylko ja mam rację i wiem co jest dobre. Upór i konsekwencja są pożądane, gdy wprowadza się zmiany społecznie użyteczne i oczekiwane. W tym wypadku upór i konsekwencja są po prostu niebezpieczne i społecznie szkodliwe. Coż to pania Minister obchodzi? Ona dzierży władzę. Mogę jedynie ubolewać, ze tacy przedstawiciele władz zostali przez nas wybrani.

  3. 06 gru 2008, 14:12:06asia

    Rozbawił mnie poseł z PSL Tadeusz Sławecki, który w moim mniemamniu całkowicie skompromitował się swoją wypowiedzią. Jest to kolejna osoba, która myśli, że w sprzeciwie rodzciów chodzi o misia i dywanik w sali zerówkowej w szkole lub o „trzymanie malucha w domu.” Opadły mi ręce.

    Jesteśmy poważnymi ludźmi. Większość z nas to rodzice pracujący. Proszę sobie wyobrazić, że dzisiaj jest sobota, a ja siedzę w pracy nad ważnym projektem na poniedziałek. Wczoraj pracowałam do późna w nocy. Tak się zdarza w mojej branży i nie tylko w mojej . W dodatku w dobie kryzysu, restrukturyzacji w firmach i widma zwolnień, tak się właśnie pracuje- ludzie muszą się wykazać. Pracownikami nie są tylko i wyłącznie single. (Singiel, Panie Pośle to człowiek bez rodziny i zobowiązań z nią związanych). Przepraszam, z kim mam tego „malucha trzymać w domu”, kiedy pracuję? Z telewizorem i komputerem?

    Przepraszam za kolokiwalny język, ale może on dotrze, skoro nie docierają wyważone opinie ekspertów, nauczycieli, samorządowcow i rodziców- proszę skończyć z farmazonami typu „trzymanie malucha w domu”, edukacja domowa, wyrównywanie szans.

    Żadna szkoła nie zapewni takiego poziomu bezpieczeństwa i tak sprawnie zorganizowanej opieki, jakie zapewnia przedszkole. Żadna szkoła nie zapewni warunków socjalno-bytowych, jakie zapewnia przedszkole. I wreszcie, żadna szkoła nie zapewni takiego poziomu zajęć dydaktycznych i indywidualnego stosunku do dziecka, jakie zapewnia przedszkole. Jestem wdzięczna nauczycielkom przedszkolnym za opiekę nad moimi dziećmi – mają pełne poczucie zaufania z mojej strony. Jednocześnie współczuję nauczycielom szkolnym i dyrektorom szkół, którzy- jak zwykle- będą musieli od września 2009 zmagać się z genialnymi pomysłami kolejnej ekipy.

  4. 06 gru 2008, 23:04:02absurd reformy

    Szanowna Pani Holl
    pora podnieść ręce do góry i się po prostu podać!

  5. 06 gru 2008, 23:46:26nena22

    No durne barany. Już nie mam siły tłumaczyć i grzecznie prosić. „Jak ktoś chce sobie dziecko trzymać w domu…” Panie Pośle Sławecki pan poczyta o co chodzi a nie bredzi publicznie i nie obraża rodziców bo rodzice w przeciwieństwie do Pana orientują się w całej sytuacji, widzą niedociągnięcia i problemy.
    A tym co to ich tak niesamowicie protesty rodziców rozbawiają życzę dzieci w szkole takiej jak moja ( choć nie najgorsza) na 2 zmiany z wychowaniem fizycznym na korytarzu. A dzieci które chodzą na drugą zmianę, czyli pierwsza, druga i trzecia klasa odrabiają lekcje do 22 co najmniej. Panowie rozbawieni, macie pojecie o co nam chodzi? Wątpię, bo to nie jest śmieszne proszę Panów.

  6. 08 gru 2008, 22:59:33Camilla

    Ręce opadają… Cała debata była żenująca…
    Mało konkretnych, rzeczowych argumentów, głównie wzajemne wyszydzanie partii PiS i PO.
    Sprawa jest dla posłów głównie POLITYCZNA a nie SPOŁECZNA.
    Dlatego jedni wszyscy są za a drudzy przeciw, a stracą na tym nasze dzieci..
    A szanowna Pani Nieomylna Minister.. Co za arogancja i zarozumialstwo połączone z utopijną wizją polskiej szkoły. Makabryczna mieszanka u osoby na tak wysokim i tak odpowiedzialnym stanowisku.
    Strach się bać…

  7. 09 gru 2008, 00:10:44Rumba Milagros

    Sygnały dnia Jarosław Gowin: Samorządy staną na głowie, żeby przygotować szkoły

    To damy im miesiąc na przygotowanie – Będą stawać na rzęsach!

    Jarosław Gowin podkreślał, że program autorstwa minister edukacji narodowej Katarzyny Hall ma charakter pilotażowy.

    Pilotaż w całym kraju? TO dobre!!!

  8. 09 gru 2008, 21:30:39Camilla

    Eksperymenty można robić na myszkach, a nie na naszych dzieciach!!
    Pilotaż robi sie w ograniczonym zakresie, a nie na cały kraj!!
    Posłowie nie mają względu na dzieci, tylko licza się względy polityczne.

  9. 11 gru 2008, 21:00:15Ewka

    W tej chwili chciałam sie odnieść do jednego stwierdzenia Pana Posła Tadeusza Sławeckiego, Polskie Stronnictwo Ludowe.

    Proszę nie obrażać społeczeństwa polskiego takimi wypowiedziami, bo to właśnie społeczeństwo Pana wybrało. To zobowiązuje!

    Jeśli chodzi o ten argument, to on mnie nie przekonuje. Proszę raczej powiedzieć zgodnie z prawdą, to jest tylko i wyłącznie decyzja ekonomiczna, a nie społeczna. Chodzi o statystykę -coraz mniej jest ludzi w wieku produckyjnym, więc …TRZEBA TEN WIEK OBNIŻYĆ!

    Jakie mamy realia, którym ne chcą Pastwo spojrzeć w oczy:

    1. przeładowane szkoły
    2. agresja! wiem co mówię bo napatrzyłam się dużo.
    Coraz więcej młodzieży udaje się do psychologa szkolnego, ponieważ nie mogą sobie poradzić z sytuacją jaka ich otacza.
    3. nagromadzone hormony w gimnazjach – co zrobicie z gimnazjami bo to problem już od dawna nabrzmiały?
    4. szkoła nie jest ani bezpieczna ani przyjazna.
    Dzieci małe powinny być jednak oddzielone od młodzieży, bo taka przecież kończy szkołę podstawową.
    5. w przedszkolach rodzice mają zapewnioną opiekę nad dzieckiem do późnych godzin popołudniowych. Jest odpowiednia liczba personelu.
    Szkoła oferuje …świetlicę, towarzystwo w różnym wieku wymieszane i Panie które z trudem sobie radzą (pod DUŻYM znakiem zapytania) z utrzymaniem względnego porządku.

    Czy Wasza wspaniała ustawa ma być kolejnym problemem oferowanym społeczeństwu?
    Sądzę, że nie tędy droga do reformowania szkolnictwa.

    Zdesperowana Przeciętna Obywatelka

  10. 17 gru 2008, 14:20:10angelo

    Zwolennicy reformy za argument koronny uważaja fakt ze przez trzy lata rodzice będą sami decydować, ale co z tymi rodzicami, których dzieci idą już do szkoły po trzech latach od trwania reformy?! Mam dwójkę dzieci kt. załapią się juz na reformę. WIEC JA JAKO RODZIC WCALE NIE MAM MOŻLIWOŚCI WYBORU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  11. 17 gru 2008, 14:39:39Aga

    Dla rodziców, którzy mogą wybrać ( takich jak ja) każdy wybór jest zły zarówno z dziećmi o ponad rok młodszymi (dziecko będzie się nudzić, bo już uczyło się tego co młodsze dzieci dopiero poznają,dziecko może mieć kompleksy i pytać dlaczego posłaliście mnie później do szkoły, czy byłem gorszy, mniej zdolny od tych z mojego rocznika, którzy poszli do szkoły wcześniej?) jak i z dziećmi starszymi (jak dziecko sobie poradzi, będzie czuło się gorsze widząc, że starsze dzieci już potrafią to czego ono dopiero się uczy).
    Nie wyobrażam sobie jak nauczyciele mieliby prowadzić zajęcia z dziećmi między którymi jest nawet 16 miesięcy różnicy. Nawet teraz dzieciom , które urodziły się pod koniec roku jest o wiele trudniej nauczyć się tego co dzieciom z początku roku.
    Ale o tym wszystkim wiemy my rodzice, którzy mają na względzie dobro swoich dzieci, a nie politycy, których interesują tylko ich ambicje wprowadzenia reformy -choćby po trupach.

Skomentuj