Posłowie nadal nie znają budżetu reformy
17 mar 2009. Kategoria wpisu: Reforma systemu edukacji
„Metro” w dalszym ciągu odpytuje posłów:
Marcelina Szumer, „Metro”: Czy wie pan, ile pieniędzy obcięto na reformę oświaty?
Tadeusz Sławecki, PSL: Jakąś jedną trzecią. Ale przecież minister Hall obiecała, że znajdzie pieniądze w funduszach unijnych.
W obu kwestiach poseł się myli. 40 mln z 347 to nie jest jedna trzecia. MEN w projektach o wykorzystanie funduszy UE nie zawarło przystosowania szkół.
Tadeusz Iwiński, SLD: Na razie jeszcze nie wpłynęła nowelizacja ustawy budżetowej, więc nie wiadomo, na co pójdą jakie pieniądze.
Kiedy urzędnicy z granitową pewnością w głosie mówią: „Pieniądze na reformę są gwarantowane”, to poseł im wierzy. Kiedy premier i minister edukacji mówią, że pieniędzy nie będzie – poseł im nie wierzy i czeka na nowelizację budżetu. Ciekawe…
Ale reforma i tak powinna wejść w życie?
TS: Tak i wiedzą o tym wszyscy, nawet PiS i prezydent. To weto to zwykła gra polityczna. Wszystkie partie przed wyborami mówiły o konieczności posłania do szkół sześciolatków, PiS też miał to w swoim programie.
TI: Tak, bo ma więcej plusów niż minusów. Dzieci dorastają szybciej, więc warto, by szły wcześniej do szkoły, taka jest światowa tendencja, a poza tym jest okres przejściowy, kiedy rodzice decydują, czy dziecko ma iść do szkoły, czy nie.Ale rodzice boją się, że szkoły nie są przystosowane, a wolny wybór, czy posłać dziecko do szkoły, czy przedszkola, to fikcja, bo zerówki na siłę przenosi się do szkół.
TS: Co z tego, że się przenosi? Na wsi większość zerówek jest w szkołach i rodzice nie czują, żeby ich dzieciom działa się z tego powodu krzywda. Te trzy przejściowe lata są po to, żeby szkoły przygotować.
TI: Rozumiem, że rodzice mają wątpliwości, ale nie ma w życiu sytuacji idealnych. Bilans wychodzi na korzyść refor my.Dostał pan żółtą kartkę od rodziców? Zagłosuje pan za odrzuceniem weta czy przeciw?
TS: Dostałem, nawet kilka. Ale zagłosuję za odrzuceniem weta. Ja w tę refor mę wierzę.
TI: Dostałem chyba setkę e-maili z żółtą kartką. Na wszystkie odpowiadam. Wyjaśniam rodzicom, że rozumiem ich lęki, ale zagłosuję za odrzuceniem weta.
Brak powiązanych artykułów.
Co z tego, że dostał żółtą kartkę. Nasza wspaniała ordynacja wyborcza i tak przewiduje, że do sejmu wejdą ci z najwyższych miejsc na listach, a nie ci, na których głosowali obywatele. Zagwarantowali sobie stałe stołki i mogą epatować swoją niekompetencją bez lęku i żenady.
To nie prawda, od Towarzysza Iwińskiego pseudo. „gorące łapki” sama wysłałam „kartkę” prawie tydzień temu, moja rodzina również oraz znajomi i od tego Pana nic nie przyszło w odpowiedzi. Więc dyrdymały że on odpowiada na wszystkie to on sobie może wsadzić pod żakiet kolejnej młodej tłumaczki, z którą bedzie spędzał miłe chwile pod nieobecność małżonki.
A Pan Tadeusz Sławecki to lepiej by się nie wypowiadał. Jak rząd miłościwie nam panującego Donalda Tuska i parlament przegłosuje „BON OŚWIATOWY” (dlaczego PO nie realizuje sztandarowego hasła wyborczego ? czy dlatego że jest w koalicji z PSL ?) to wtedy może PSL zabierać głos w sprawie dzieci i edukacji szkolnej (zresztą dobrze by było gdyby zajęli się reformą KRUSU – co roku podatnicy dopłacają 11 miliardów złotych do tej chłopskiej kasy ubezpieczeniowo-emerytalnej, oraz kwestią podatków dla rolników – przypominam że rolnicy w 99% nie płacą podatków w postaci PIT’a).
Ciekawe czemu w PSL mają takiego stracha przed „BONEM OŚWIATOWYM”, przecież to super rozwiązanie funkcjonuje w kilku krajach europejskich i poziom szkół i nauczania w nich jest tam o niebo wyższy niż w krajach gdzie jest „urawniłowka” z polewaniem pieniędzmi podatnika całego zagonka, na którym coś rośnie oraz ugoru o wdzięcznej nazwie oświata.
Obaj Panowie mają jak w banku że to jest ich ostatnia kadencja na Wiejskiej, my już o to zadbamy !
Ja również nie dostałam od powyższych Panów odpowiedzi :(
Co do tego, że na wsiach dzieci idą prosto do szkoły i krzywda im się nie dzieje muszę się zgodzić.
Ale porównajmy warunki w szkole na wsi a w wielkim mieście! Co z tego, że w miastach jest niekiedy ładna odremontowana szkoła, jak panuje w niej huligaństwo, narkotyki, przemoc, wyłudzanie pieniędzy od młodszych, a nawet molestowanie seksualne czy inne rzeczy nie do pomyślenia etc? Na wsiach oczywiście też ludzie nie są święci, ale starszych młodzież szanuje przynajmniej o tyle, że nie chce, żeby za coś takiego nauczycielka poleciała do matki na skargę. Tam wszyscy się znają, muszą uważać na to, co robią. Alkohol w nadmiarze jest tolerowany – bicie małych dzieci nie, kradzieże też nie. Poza tym klasy na wsiach często są mniejsze, a nauczyciele bardziej życzliwi. To trochę inny świat. Mieszkam na wsi, więc wiem co mówię. Dlatego głupio mi słuchać, że rodzice w mieście protestują przeciwko za wysokim sedesom. Nie sądze, by to było ich motywem. Myślę, że się z tych ludzi robi głupków w mediach. Za to posłowie robią z siebie głupków sami i na włąsne życzenie przyznając się bez żenady, że nie znają budżetu reformy albo wręcz, że to ich mało inetresuje. Brak słów.
Informacja nie potwierdzona ale wysoce prawdopodobna:
Ostatnie starcie tzw. „final countdown” odbędzie się jutro pod sejmem RP na Wiejskiej. Z wstępnych informacji jakie docierają do nas maluczkich z Wiejskiej wynika iż planowane jest głosowanie nad odrzuceniem weta prezydenta jutro tj. w Czwartek pomiędzy 18-19:30.
Kto żyw a wierzy w Boga (zresztą niewierzący też są mile widziani :) ma szansę ze zniczem w ręku chyba po raz ostatni zaprotestować (godz. 18) przeciwko szaleństwu jakie wypełzło z MEN’u i swoją postawą zamanifestować sprzeciw dla tego „koszmaru Izabeli Łęckiej”. Idziemy ze zniczami i świecami zapalić ostatnią lampkę, takie poselskie światełko do nieba. Może to już jedna z ostatnich szans na wyrażenie swoich poglądów w demokratycznym kraju ?
Warto tam być by mieć co wspominać na starość jak walczyło się o prawa dziecka i o podstawowe prawa wynikające z konstytucji RP. Pozostaje cień nadziei że nie rzucą na nas oddziałów ORMO i innego MO ani nawet partyjnych młodzieżówek z PO czy SLD a nawet jak rzucą to kilka siniaków od gumowej pały będzie lepszą rekomendacją na przyszłość niż ma nie jeden „styropian” z Solidarności
Dziś rodzice (ci co walczą nadal) przy asyście kilku inteligentnych dziennikarzy rozdawali posłom oraz innym dziennikarzom własnoręcznie sporządzone ulotki (przypominają się jako żywo czasy 1-szej Solidarności i akcji na powielaczu :) w których zwracali uwagę na kurioza tej reformy i zachęcali dziennikarski „tłumek” relacjonujący ‘imprezkę’ na Wiejskiej do zadawania „trudnych” pytań posłom, którzy deklarują poparcie dla tej reformy.
Dobrze poinformowane źródła twierdzą że godzina głosowań została dobrana celowo po to żeby Pan Premier zdążył z przyjaciółmi z Partii i rządu na wieczorny, rytualny mecz piłki kopanej, który z pewnością wzbudzi zainteresowanie wiernych premierowi stacji TV. Życzymy udanych wślizgów :)
P.S
W przypadku gdyby coś zmieniło się odnośnie poselskich planów ma skromna osoba będzie starała się skorygować te informacje by zainteresowani nie trudzili się nie potrzebnie pod sejmowy budynek.
Zdecydowanie bardziej wiarygodnym źródłem informacji jest blog prowadzony przez żurnalistę Krzysztofa Leskiego ( http://krzysztofleski.salon24.pl ) ,który jak wynika z jego wpisów jest chyba „umoczony”w ten protest pod sejmem.
P.P.S
Przepraszam za zamieszczanie tej informacji w niezbyt optymalnym wątku tematycznym ale może komuś się ona przyda i pozwoli mu jutro zaplanowac popołudnie :)
Rzeczposolita, ostatni krzyk dziennikarski zanim posłowie klepną to co tam sobie „umaili” w opuchniętych z wysiłku głowkach :)
http://www.rp.pl/artykul/9157,278446_Leski__Szesciolatki_beda_krocej_dziecmi__.html
Szkoda tylko, że ten protest jest tak mało pokzywany w telewizji. Jakby protestowli homoseksualiści to telewizja w każdych wiadomościach i na paskach by trąbiła. Co można zrobić, aby to zmienić?
chyba trzeba zostać gejem albo lesbijką, najlepiej wyznania mojżeszowego no oczywiście przydał by się koloryt Baracka Husejna Obamy, gwarantowane zainteresowanie mediów 24h / dobę :)