Wiadomości
Komentarze
Forum

Trzy dziennikarki „Gazety Wyborczej” wykonały to, czego nie potrafił zrobić Wydział Edukacji w Gdańsku, a mianowicie sporządziły raport przygotowania szkół do przyjęcia 6-latków w Gdańsku, Gdyni i Sopocie. Raport – który zajmuje 8 stron lokalnego wydania „Gazety” – opisuje m.in. na ile zmian pracują zerówki w każdej ze szkół, jak wyglądają posiłki, jak wygląda świetlica, czy jest osobna przestrzeń w szkole dla sześciolatków, plac zabaw, jak wyglądają szatnie, gdzie odbywa się w-f.

W podsumowaniu raportu możemy przeczytać:

Z danych zebranych przez „Gazetę” wynika, że nie wszystkie szkoły są przyjaznym miejscem dla maluchów, choć zapewniają o tym trójmiejskie samorządy. Na przykład w Gdańsku place zabaw posiada mniej niż połowa podstawówek (33 z 60 placówek go nie ma). Aż 28 gdańskich szkół pracuje na dwie lub na półtorej zmiany, co nie podoba się rodzicom. Tylko co trzecia podstawówka w Gdańsku gwarantuje maluchom, że będą miały salę wyłącznie do swojej dyspozycji. W Sopocie żadna nie ma placu zabaw, ale za to wszystkie pracują na jedną zmianę. Gdynia w nowym roku szkolnym gwarantuje sześciolatkom w pierwszych klasach zajęcia aż do godz. 17 (tak jak to jest w przedszkoli), ale np. darmowego mleka brakuje w 6 z 30 podstawówek, a placu zabaw w 12 z nich.

Raport jest dostępny tutaj: „Jak wybrać dobrą szkołę”.

Bardzo dziękujemy dziennikarkom za ich pracę.

Brak powiązanych artykułów.

Jeden komentarz do “Raport o przygotowaniu szkół w Trójmieście”

  1. 26 lut 2009, 08:34:05Beata L.

    Z danych opisujących Szkołę nr 86 w Gdańsku:
    ilość uczniów zerówek: 58; ilość klas: 2; ilu uczniów w klasie? Zapisano „ponad 20″.
    Dla mnie są to klasy w zasadzie 30-osobowe. Pomiędzy nauczaniem 29 a 30 – osobowej klasy nie ma żadnej różnicy.
    Przypomina mi to matematykę uprawianą przez V-ce Prezydent Kamińską na oficjalnej stronie Gdańska (że tylko 1/4 sześciolatków uczęszcza do przedszkoli, a w rzeczywistości wychodzi ponad 29%).

Skomentuj