Wiadomości
Komentarze
Forum

O wczorajszej sesji Rady Warszawy możemy przeczytać w artykułach “Rodzice sześciolatków debatowali na sesji”, “Protest rodziców w ratuszu: przyszli ubrani na czarno”, “Cięcia w cieniu zerówek” oraz na stronie TVN Warszawa.

Poniżej zamieszczamy relację jednego z rodziców, który uczestniczył w tej sesji.


Po ponad 3 godzinach oczekiwania, wiceprzewodnicząca (p. Krajewska) udzieliła głosu 3 rodzicom dając po 3,5 minuty czasu na wypowiedź. Dzięki wstawiennictwu jednego z Radnych (PiS), którzy wcześniej wypowiadali się w sprawie sześciolatków oraz naszym wzburzonym okrzykom, Przewodnicząca była zmuszona wycofać się z tego ograniczenia. Niestety większość Radnych PO na czas naszego przemówienia wyszła z sali, opuściła ją również sama Przewodnicząca i prezydent Paszyński. Jednym słowem - nikt nas nie słuchał.

Byliśmy przygotowani, aby opowiedzieć o najważniejszych dla nas sprawach, czyli pozbawieniu nas prawa wyboru drogi edukacyjnej naszych dzieci, w tym prawa wyboru szkoły dla dziecka, konieczności wyboru szkoły wyłącznie na podstawie zapewnień i obietnic nie mających żadnego pokrycia ani w obowiązujących przepisach, ani w faktycznym stanie warszawskich szkół i sytuacji finansowej. Chcieliśmy wskazać też na konkretne problemy, które dotkną wielu dzieci - zmiana środowiska dwukrotnie w ciągu dwóch lat, zerówki organizowane na siłę w już i tak przepełnionych szkołach, gdzie nie ma nawet wolnej sali dla sześciolatków i dzieci będą musiały uczyć się na dwie lub trzy zmiany lub zerówka powstanie w suterenie bez okien itp. Mieliśmy nadzieję przekonać władze miasta, że przenoszenie wszystkich zerówek do szkół już w tym roku jest rozwiązaniem tymczasowym i prowizorycznym. Przecież już za dwa lata problem powróci, bo nie będzie więcej dzieci, które można wyrzucić z przedszkola i znowu zabraknie tam miejsc dla 3-latków, o które my (rodzice) najwyraźniej troszczymy się znacznie bardziej niż władze miasta - bo wiemy, że one również kiedyś trafią do zerówek w szkołach. Po takim potraktowaniu straciliśmy jednak cierpliwość i górę wzięły emocje (trudno się dziwić). Usłyszeliśmy zarzuty (p. Krajewska), że wywołujemy polityczną wojnę i chodzi nam tylko o rozgłos, a cała “debata” przerodziła się w polityczne przepychanki.  Pomoc, jaką zaoferowali nam Radni z klubu PiS, którzy usiłowali ująć się za dziećmi, obrócono przeciwko nam. Nikt nie wspomniał dlaczego Radni PO (którzy przecież również otrzymali od nas maile w sprawie likwidacji zerówek), nie zechcieli nam nawet na nie odpowiedzieć. Na szczęście jeden z rodziców głośno zauważył, że nasze dzieci nie mają jeszcze poglądów politycznych.

Na żadne z postawionych pytań nie uzyskaliśmy odpowiedzi. Również Radni, którzy pytali prezydenta Paszyńskiego, dlaczego nie odpowiedział na ich interpelacje - zostali zignorowani. Ciężko w tej sytuacji wierzyć, że wszystkim nam - zarówno rodzicom jak i władzom Warszawy - zależy na polepszeniu warunków edukacyjnych dla najmłodszych i wyrównaniu szans. Słowa Dyrektor Lipszyc, że jest w stanie nadzorować wykonanie oddziałów dla sześciolatków zgodnie ze standardem, który BE ogłosiło i bierze za to odpowiedzialność, stają się z dnia na dzień coraz mniej wiarygodne.

Po ostatnich spotkaniach z Burmistrzami, na sesjach Rad dzielnic i miasta nasuwa się tylko smutna refleksja - że niektórzy urzędnicy pracujący z założenia dla nas i z naszego wyboru lekceważą zarówno wyborców, jak i swoje obowiązki. Z naszego miejsca widać było wyraźnie czym zajmują się w czasie sesji Radni PO (na których wielu z nas głosowało) - głównie rozmowami przez telefon i oglądaniem stron internetowych typu allegro.pl. Widocznie dla nich sprawa sześciolatków w szkołach jest mało ważna i z góry przesądzona. Dla nas nie.

37 komentarzy do “Relacja z sesji Rady Warszawy”

  1. 27 lutego 2009, 10:12:05maszka

    to może trzeba złozyć wniosek o odwołanie władz Warszawy, jak straciliby w dobie kryzysu swoje ciepłe stołeczki, to mielibyśmy jakieś szanse, a radni nauczyli by sie nie zadzierać nosa.
    Nóź się w kieszeni otwiera jak sie czyta takie rzeczy.

  2. 27 lutego 2009, 11:26:59mama sześciolatka

    Hej! nie poddawajmy się! Musimy coś z tym zrobic!!! Może zróbmy jakiś program, np. w Sprawie dla Reportera albo Teraz My?! Przeciez to, jak jestesmy traktowani, to kpina! I to, jak pracuja radni, rowniez!

    Wczoraj, w relacjach TV słyszalam tylko o kupcach, nic o “zerówkach”…

    Jestem przerażona tym, co jest i co bedzie. Byłam dzisiaj w dwoch szkolach, chciałam zobaczyc jak wygladaja i moze troche przekonac sie, ze nie jest tak zle… Z jednej prawie mnie wyproszono i zaproszono na dzien otwarty, w drugiej z kolei tak wszystko wychwalano, ze 2/3 dzieci tam sie nie dostanie…

  3. 27 lutego 2009, 12:06:59ismen76

    taaa.. ale za to w Wiadomościach TVP był temat likwidacji ZSZ przy Hożej, który notabene był daleko w punkcie obrad sesji za “nami”!
    ..cóż temat niewart czasu antenowego ;o(

  4. 27 lutego 2009, 14:47:06MAMAmarzena

    A może by tak Szanowni Rodzice zajęli się uczeniem swoich dzieci samodzielności i nie straszyć ich, że zginą w tych podstawówkach ! Ludzie ! Już naprawda szkoda was czytac i sluchac !
    Od tylu lat są takie problemy, od dawna nie ma miejsc, a teraz ze względu na 20 osób protestujących ma być zmiana zalozen Miasta ? A co z miejscami dla innych dzieci? My nie mozemy poslac naszych 3, 4 latkow do szkól, wy mozecie!
    nauczcie swoje dzieci korzystac z toalety i jesc samodzielnie, bo chyba o to sie boicie ze ich pani przedszkolanka nie nakarmi ! Nauczcie swoje dzieci FUNKCJONOWAC W SPOLECZENSTWIE ! a nie robicie z nich maluszkow, te dzieci maja juz 6 lat ! ! A wy jestescie nadopiekunczy !

  5. 27 lutego 2009, 15:26:17Mama Julki i Natalki

    Szanowna MAMOmarzeno jak widać Twój punkt widzenia zależ od punktu siedzenia. Jesteś matką trzy czy czterolatka i się martwisz o brak miejsc. O.K. masz prawo - ale dlaczego kosztem naszych dzieci. Tobie się wydaje, że problem przepełnionych przedszkoli jest od dziś a cudowną receptą na to ma być wysłanie sześciolatków do szkół. Ciekawe co powiesz za dwa lata jak Twojego (wtedy pięciolatka będą chcieli wyslać do szkoły bo trzeba będzie zrobić miejsce dla następnych młodszych dzieci.
    I nie chodzi tu o naukę jedzenia czy załatwiania się bo w przedszkolu Panie też pup dzieciom nie podcierają (nawet w maluchach) i karmić też raczej nie karmią. Mój obecny niespełna trzylkatek już od ponad roku je sam ale nie widzę powodu aby w związku z tym miał iść do szkoły.
    Wiem dobrze, że martwisz się o miejsce dla dziecka moja starsza córka jako trzylatek nie dostała się do pzredszkola. jako czterolatek dostała się cudem po odwołaniach do grupy w zasadzie maluszków (z jej rocznika byłu tylko 3 dzieci). Dopiero jako pięciolatek trafiła do właściwej grupy - chodzi z nią niecały rok i tera ma iśc do szkoły……..aby zrobić miejsce dla Twojego dziecka, żebyś ty nie wytykała mi że jestem nadopiekuńcza? Otóż nie jestem a winę za brak miejsc ponoszą urzędnicy i Miasto, którego założenia tak Ci się podobają…..a może winne są Polki rodzące w 2006 r. bo za dużo ich było?
    A moje dzieco nie ma 6 lat i nawet jak pójdzie do zerówki nie będzie miało bo jest z końca roku, a drugie moje dziecko też będzie ubiegało się o miejsce w przedszkolu i też jestem przerażona, że sytuacja może się powtórzyć i się nie dostanie………ale pytam jeszcze raz dlaczego ma się dostać kosztem innych. A Ty jesteś egoistką !

  6. 27 lutego 2009, 16:40:31ismen76

    MaMamarzena jest “krótkowidzem” ..ja nie będę słuchać/czytać wypowiedzi takich osób. Mamo Julci i Natalci na szczęście są wyjątki potwierdzające regułę i tego się trzymajmy - pozdrawiam serdeczne ;o)

  7. 27 lutego 2009, 17:36:14nowa

    MAMAmarzena za dwa lata będzie nas przepraszać albo dziekować ze te zerowki nie powstaly. A teraz jesli juz sluchac nas nie moze - to niech nie slucha. Przynajmniej w tym nasz kraj jest wolny (jeszcze) , ze kazdy moze czytac i sluchac tylko tego co chce a jak nie chce to zmienic kanal albo strone internetowa i po sprawie

  8. 27 lutego 2009, 17:56:38my-vs-oni

    Nie wiem skąd w tym mieście zalęgł się osobnik figurujący na forum jako “MAMAmarzena” ale czytając tą twórczość mam wrażenie że chyba świeżo “ze wioski” przyjechała (nie obrażając ludności napływowej rezydującej w Warszawie liczonej w setkach tysięcy pogłowia) i tam jej chyba naopowiadali że SOCJALIZM w mieście trwa nadal i jak tylko tu dojedzie to ma na bank że i dzieckiem się jej zajmą i prace dostanie i będzie cool :)
    Ano trza poinformować towarzyszkę “MAMAmarzena” że SOCJALIZM się skończył i jak chce posłać swe 3-letnie dziecko do przedszkola a tam (w państwowym - za nie też płaca rodzice) nie ma miejsca to może posłać do prywatnego przedszkola jak sama nie chce siedzieć z dzieckiem - taki jest wolny wybór. To jest kapitalizm i to że jednemu jest lepiej niż drugiemu nie oznacza że ma być urzędnicza urawniłowka i wszystkim ma być źle.
    Jak się nie podoba to można wracać na te swoje stepy szerokie gdzie na pewno nie ma problemów z przepełnionym przedszkolem w mieście a i powietrze jest zdrowsze.
    A teraz na poważnie :
    Na radzie powiedziano (kto ma miód w uszach niech oczyści) że w mieście jest zameldowanych 1,7ml. “luda” ale nasze kochane władze (oby rosły jako cebula głowami do ziemi) nie wiedzą ile potrzeba przedszkoli, szkół etc. bo mimo że nadal prawem jest obowiązek meldunkowy (za jego złamanie grozi kara 5 tyś zł) to w mieście przebywa ok 2 milionów rezydentów, którzy tu mieszkają, dojeżdżają do pracy spod miasta i pracują ale podatków w strefie miasta nie płacą. Gdy ci ludzie zaczną być ewidencjonowani a tym bardziej zaczną płacić podatki w mieście gdzie często od dziesięcioleci żyją i zarabiają pieniądze to :
    1. władzę będą wreszcie wiedziały że jest potrzebnych tyle a tyle przedszkoli i szkół dla mieszkańców i to z ze stosownym wyprzedzeniem by tą infrastrukturę zbudować
    2. będą miały za co je wybudować bo ludzie ci zapłacą podatki na ten cel.

    I żeby było jaśniej, bo lada chwila niektórzy zaczną odsądzać mnie od warszawskiego kseno-homo-cośtam-foba, nie mam nic przeciwko przyjezdnym tylko nie chce ponosić konsekwencji niekompetencji władz które wpuściły do miasta 2 razy tyle ludzi co może obsłużyć infrastruktura a potem się dziwią że jest źle i postanawiają wszystkim “wyrównać” szansę robiąc gorzej tym co mieli lepiej, w imię “sprawiedliwości społecznej”.
    I proszę sobie zapamiętać ! Nie ma czegoś takiego jak “sprawiedliwość społeczna”. Jest tylko SPRAWIEDLIWOŚĆ lub NIESPRAWIEDLIWOŚĆ.
    Jak mawiali Apacze, HOUWG!

    .

  9. 27 lutego 2009, 20:15:03MAMAmarzena

    Odpowiadajac tylko na ataki personalne:

    1) nie jestem “z wioski”, ale mieszkam w tym miescie od urodzenia, tak jak moi rodzice, dziadkowi i pradziadkowie,
    2) od 2009 r. nie ma obowiazku meldunkowego,
    3) a ze socjalizm sie skonczyl to informuje MY VS ONI : bo Wasza postawa jest taka, ze MI SIE NALEZY, JA CHCE , MOJE DZIECKO MA MIEC MIEJSCE, JA MAM MIEC WYBOR! Ludzie ! ja jestem realistką, wiem ze nic sie nie zmieni, nawet mimo licznych akcji i staram sie dostosowac do sytuacji ! jak ustawa mowi, ze samorzad moze organizowac oddzialy dla 6 latkow w szkolach lub w przedszkolu, to musimy sie niestety dostosowac! I wiadomo ze to jakies tam biuro i jakis tam pan prezydent nam w tym nie pomoze, ale do dzielnic, do dyrektorow szkol podstawowych trzeba sie udac i na nich wywierac presje ! na ochote naciskano i burmistrz sie przestraszyl i zerowki maja wszyscy ! Tak trzeba dzialac a nie zartowac sobie na radzie miasta !!
    4) Oczywiscie, kazdy by chcial zeby jego dziecko uczylo sie spokojnie w przedszkolu (WIEKSZOSC Z PANSTWA ZAPEWNE ZOSTAWILABY TE DZIECI W PRZEDSZKOLU DO 18 ROKU ZYCIA) ale wszyscy psycholodzy zgodnie twierdza, ze dziecko 6 letnie nudzi sie w przedszkolu, potrzebuje nowych wyzwan nowych mozliwosci rozwoju i nie znajdzie ich wsrod dzieci 3-5 letnich!
    5) powolujac sie na NIESAMODZIELNOSC dzieci przytaczam slowa p. Klimczak (przepraszam, jesli przekrecilam nazwisko?) ktora w TVNie 24 podawala sie za PANSTWA PRZYWODCZYNIE i ktora p. Dorota Zawadzka (Superniania) “zagiela” i p. Klimczak nie umiala odpowiedziec na pytanie : CZEMU DOMAGACIE SIE “POMOCY DO OBSLUGI” DZIECI? Albo czemu mowicie ze dziecko nie zalatwi sie w lazience z WC, ktory jest “za wysoki” (wszyscy macie takie niziutkie sedesiki dla dzieci w domach?) ? Przeciez to są zenujace argumenty ! a wy sie dziwicie czemu was nikt nie chce sluchac !! zamiast nagrac sale dla 6 latkow w szkolach przepelnionych, takich jak np na Ursynowie i pokazac gdzie te biedne dzieciaki maja trafic to wy o kiblach i “obsludze do dzieci” mowicie !

    Szkoda jedynie dzieci, ktore rzeczywiscie pojda do przepelnionych szkol i wy zamiast skupiac sie na liscie placowek odbiegajacych od jakichkolwiek standardow, rozpadajacych sie - protestujecie przeciwko WSZYSTKIM I WSZYSTKIEMU ! i sie dziwicie ze nikt was nie slucha !!

    Tyle.

  10. 27 lutego 2009, 20:45:21Bergamotka

    Do mamy marzeny:

    “wszyscy psycholodzy zgodnie twierdza, ze dziecko 6 letnie nudzi sie w przedszkolu, potrzebuje nowych wyzwan nowych mozliwosci rozwoju i nie znajdzie ich wsrod dzieci 3-5 letnich”

    Odnosząc się do powyższego fragmentu (i tylko do tego!):
    1) to nieprawda, że wszyscy psycholodzy tak twierdzą
    2) dzieci w zerówkach przedszkolnych realizują ten sam program nauczania co dzieci w zerówkach szkolnych
    3) badania Akademii Świętokrzyskiej wykazały, że sześciolatki z przedszkoli wykazywały znacząco wyższy poziom rozwoju niż sześciolatki z “zerówek” szkolnych w niemal wszystkich sferach przygotowania do edukacji

    I uwaga do wszystkich powyżej - nie szkoda Wam czasu na kłócenie się ze sobą i na wzajemne ataki? Jeżeli chcecie zadbać o dobro swoich dzieci, to trzeba działać razem, a nie dać się podzielić…

  11. 27 lutego 2009, 21:41:42konradek

    Jak czytam takie głupoty jak wypisuje MAMAmarzena to mi się słabo robi. A jak pomyślę że to jakiś “kret”z urzędu miasta lub samego MEN(u) to aż mnie skręca ze śmiechu jacy oni tam kumaci w grupie.
    To jednak nasze “Słonko Peru” spełniło jakąś obietnicę od czasu wyborów ? Nie ma już obowiązku meldunkowego ? Zdaje się że obiecywali też JOW (jednomandatowe okręgi wyborcze), zniesienie dotacji dla partii, likwidacje podatku Belki i parę innych fajnych rzeczy :)
    Ale wracając do pytania o meldunek, gdzie to jest napisane że go nie ma ? Radze udać się w tygodniu do MSWIA albo najbliższej delegatury resortu i tam szanowana Pani zostanie oświecona co do obowiązujących w kraju przepisów.
    Tak się składa że w styczniu dokonywałem zmian meldunkowych w urzędzie dzielnicy i jakoś nikt mi nie mówił że nie ma takiego obowiązku :)
    Liczą się czyny nie słowa jak mawia ostatnio ciągle z telewizora taki jeden z braci mniejszych vel xero.

    A teraz cytat :

    “ja jestem realistką, wiem ze nic sie nie zmieni, nawet mimo licznych akcji i staram sie dostosowac do sytuacji ! …. , to musimy sie niestety dostosowac!”

    Czy jak ogłoszą przepisy że w ramach poprawy sytuacji demograficznej ogłoszą przymusową eutanazje ludzi po 60-tce to wolisz oddać matkę czy ojca do zakładu eutanazji i czekać aż twoje dzieci oddadzą tam ciebie lub twego męża ?
    Zastanów się jakie głupoty wypisujesz w tym cytacie …

    Ty kobieto (a może mężczyzno bo teraz to trzeba uważać) zrozum że nie ma żadnej ustawy w oparciu o którą wywalają 6-latki przymusowo do budynku szkoły, ustawa to będzie ( będzie w niej wybór dla rodziców przez 3 lata -czy rozumiesz słowo WYBÓR ? ) jak zostanie ogłoszona w monitorze polskim, na razie to jest kupa papieru podpisana przez posłów i senatorów i nadaje się tylko do podcierania pupy po wypróżnieniu. Władze w terenie działają bez prawnie i jeśli tego nie rozumiesz to najgorętsze wyrazy współczucia. Jeśli jesteś gotowa respektować najgłupsze nawet decyzje urzędników nie mające mocy prawnej a wpływające na życie twoje i twojej rodziny to twój wybór. Normalni ludzie, obywatele tego państwa świadomi naszych praw i obowiązków mówimy: STOP ! WARA OD NASZYCH DZIECI !!!

    A kłócić się faktycznie nie warto , tu chylę czoło przed wcześnieszym wpisem Bergamotki
    ale czasami trzeba powiedzieć parę słów dosadnie bo inaczej ludzie nie rozumieją (to pewno przez trudne dzieciństwo, kłopoty szkolne etc :)

  12. 27 lutego 2009, 21:51:15wkurzona

    Droga MAMAmarzeno, możesz mnie pocałować centralnie w ….. A moje dziecko zostanie w domu na czas zerówki, żeby nie stać się matołem - dzięki nowej świetnej podstawie programowej, w cudnej, odnowionej sali w szkole. A czy ktokolwiek mówił, że Klimczak jest przywódczynią? Superniania za to jest bardzo miernym specjalistą, choć super medialną osobą. Wybierz się do niej na terapię - jesteście siebie warte. Lista placówek od dawna istnieje, troskliwa obywatelko. Idź krowy doić.

  13. 27 lutego 2009, 21:56:03alik

    konradek czy debilek zrozum ,że zerówka to przedszkole i gmina ma obowiązek zapewnienia realizacji obowiązku w szkole lub przedszkolu,pewnie jesteś pisuarów tubą lub członkiem i wszystkich osądzasz swoją miarą,a może twó dzidziuś 6-letni powinien chodzić do żłobka bo tam go nakarmią i wytrą tyłeczek, nie przyjdzie ci do małego rozumku żę to już mały człowiek który musi uczyć się życia w grupie , no bo za rok i tak trafi do tej szkoły.Może masz na horyzoncie szkołę artystyczną lub społeczną i twój interesik się liczy.
    do bergamotki nie kłam i odsłam do badań Akademii Świętokrzyskiej są na stronie i nie ma tam takich wniosków.

  14. 27 lutego 2009, 22:12:07KasiaK

    Ooo, czyżby znowu Ligia uderzała?

  15. 27 lutego 2009, 22:12:14konradek->alik

    ortografia Synu ! , ortografia ! bardzo chętnie skieruje cię zamiast jakiegoś 6-latka do zerówki, może przyswoisz sobie tam podstawy ortografii - kto wie ?
    Czytając tw wypociny mam wrażenie że odezwał się jakiś partyjny piesek z gabinetu politycznego - tylko z którego podwórka słychać to ujadanie , może zgadywana ? Bardzo nerwowe szczekanie - uważaj bo zaziębisz sobie gardziołko i w Poniedziałek będą kłopoty.
    A propos obowiązku, gmina będzie miała obowiązek jak będzie odpowiednia ustawa, wtedy będzie miała obowiązek, na razie to ma chciejstwo i tyle. Trzeba czytac tekst ze zrozumieniem - nie uczyli cię tego w szkole, to masz szansę nadrobić braki z nową podstawą programową :)
    Jeśli chodzi o przynależność partyjną to należę do partii ludzi zdrowego rozsądku (niestety nie mają ani partyjnej młodzieżówki ani legitymacji partyjnych jak u ciebie) i poszanowania prawa, tej samej, do której należy większość rodziców na tym forum a tej chłopcze nie znajdziesz na Wiejskiej. Twoja jest tam z pewnością.
    Może nie wiesz ale powtórzę ci że dzieci nie mają poglądów politycznych.
    Kapujesz ?

  16. 27 lutego 2009, 22:17:09konradek->KasiaK

    Trzeba będzie sprawdzić na forum adresik alika i porównać, co prawda dzieciaki w urzędzie mogły dostać do pracy na weekend laptopy z kartami UMTS ale jak mawia biblijny tekst “po owocach ich poznacie no i chyba poznajemy :)

  17. 27 lutego 2009, 22:26:32alik

    KONRADEK ZGŁOŚ SIĘ DO CBA A MOŻE TAM PRACUJESZ,PISAŁEM CI ŻE OBECNIE OBOWIĄZUJĄCA USTAWA TAK STANOWI,ALE TY NIE POTRAFISZ ODRÓŻNIĆ PRAWA DO SZKOŁY OD OBOWIĄZKU EDUKACJI SZEŚCIOLATKA . TAK WYPOŻYCZAM SOBIE KOMPUTERY OD PiS-u .

  18. 28 lutego 2009, 10:18:25KasiaK -> MAMAmżonka

    Na Twoim miejscu unikałabym osobistych komentarzy. Tym bardziej podpierania się konkretnym materiałem filmowym. Każdy kto oglądał ten wywiad (i słucha ze zrozumieniem) mógł wyciągnąć z niego, że choć prezenter powiedział że jestem z ratujmaluchy, to mimo wszystko nie wypowiadałam się w 100% zgodnie z doktryną ruchu. Głównie dlatego, że o tym, że jestem z ratujmaluchy dowiedziałam się dokładnie wtedy, kiedy to powiedział. Na program szłam jako koordynator protestu przeciwko likwidacji zerówek przedszkolnych w mojej dzielnicy. Pisząc, że jestem jakimkolwiek przywódcą tego ruchu uwłaczasz osobom, które rozpoczęły tę inicjatywę - poczynając od pp. Elbanowskich. O super niani już tu chyba kiedyś pisałam - co innego powiedziała na wizji, choć też było o tym, że nie popiera takiego sposobu przeprowadzania reformy, więc nie była jednoznacznie po stronie MEN, a dużo więcej poza wizją o faktycznym stanie przygotowania nauczycieli itp. Ogólnie wydaje mi się, że pogląd tej pani na sprawę skażony jest jej częstą stycznością z patologiami (taka specyfika programu, w którym występuje). Wydaje jej się, że ogół rodziców (generalizując oczywiście ;) ), to histerycy, którzy biegają za własnymi dzieciakami do 18 roku życia, żeby im nosy wycierać. Może i niektórzy tacy są, ale ja nie znam takiego typu rodziców. Znam za to całą masę fajnych ludzi ze świetnymi potomkami ;) A wierz mi, mam bardzo dużą styczność z ludźmi w tym wieku.
    O ile wcześniej moje poglądy nie szły w 100% z doktryną ratujmaluchy, to po spotkaniu z p. minister Hall… wątpię w sukces jej reformy, nie podoba mi się sposób jej przeprowadzania, a odcinanie się od jej realizacji na poziomie lokalnym jest skandaliczne.
    Moje dzieci są mądre, fajne, grzeczne (pewnie większość rodziców tak powie o swoich ;) ), córka jest jak najbardziej gotowa na szkołę, ale szkoła najwyraźniej nie jest gotowa na nią. Jak można odwoływać program nauczania ot tak? Nie powinno być tak, ze nowy program wprowadza się stopniowo - dzieci, które idą od początku starym, starym kończą (tym bardziej, że wysłanie dziecka po starszakach do szkolnej zerówki to cofanie dziecka w rozwoju, a wysłanie do pierwszej klasy, to wrzucenie go do prawdziwej szkoły, w szkolne ławki i na szkolne korytarze), a nie - zmienia się w trakcie. Mój syn pójdzie od września do przedszkola - jemu nie będzie przeszkadzał nowy program nauczania, choć ewentualny potencjał dziecka będę musiała wydobywać w domu, bo w przedszkolu niczego się nie nauczy. Może i dobrze, niech się bawi. Szkoda kadry, bo kadrę przedszkolną mamy na bardzo wysokim poziomie - padło takie sformułowanie na spotkaniu z p. Hall - niestety ze szkolną kadrą jest już dużo gorzej.
    Ogólnie… plany samorządów nie mieszczą się w moim małym rozumku. Nie pomogło mi w tym magisterium z finansów gmin. Brakuje mi tu logiki, ba zwykłego rozsądku. Warszawa rozluźni się na jeden rok, a potem będzie dramat. I to ma być rzeczowe rozwiązanie?? I dlatego mam wyrywać dziecko z przedszkola i wrzucać do szkoły, choć nikt nie raczył mnie o tym poinformować na początku roku chociażby?? I dlatego - jako świadomy obywatel - mam godzić się na coś, co jest gwałtem na moich obywatelskich prawach? Na zmiany przeprowadzane bez podstawy prawnej, bez kontroli, bez standardów określonych przepisami??
    Ze swoimi dziećmi rób co chcesz, skoro tak wielkim zaufaniem darzysz rządzących, ale od moich wara.
    Tak jak powiedziałam na Radzie Miasta - już nigdy nie zagłosuję po prostu na partię! Tylko okręgi jednomandatowe mogą dać nam możliwość weryfikowania rządzących.

  19. 28 lutego 2009, 11:32:48MAMAmarzena

    Panie Konradzie, szkoda czasu odpowiadac.

    Niech Pani idzie do tej zerówki, a nie wypisuje ze “ja mam krowy doic”. Troche dystansu do swiata, czlowieku i refleksji nad poziomem swoich wypowiedzi…

    Zegnam.

  20. 28 lutego 2009, 12:24:16Bergamotka

    Alik, zarzucasz mi kłamstwo, a sam kłamiesz.

    Raport “Sześciolatki w Polsce”, strona 232, punkt 44:

    “Wyniki badań pokazują korzystny wpływ przedszkola na następujące sfery zachowania społecznego i emocjonalnego: więcej dzieci z przedszkoli potrafiło dbać o porządek, sprawniej poruszało się po przedszkolu, częściej wykonywało zadania bez pomocy, lepiej radziło sobie z korzystaniem i dbałością o przybory szkolne, łatwiej nawiązywało kontakt i było bardziej opiekuńczych, częściej dążyło do aprobaty przez rówieśników i właściwie oceniało ich zachowanie, nie były uległe, ciche, poprawnie wykonywały wszystkie polecenia, były bardziej wytrwałe, zainteresowane, lepiej koncentrowały uwagę i były bardziej pewne swoich decyzji, adekwatnie do sytuacji reagowały złością i gniewem.”

    Punkt 46: “Nauczyciele wyżej oceniali stopień dojrzałości społeczno-emocjonalnej u dzieci uczęszczających do przedszkoli”

    Ciekawy jest też punkt 43: “Na podstawie kolejnych analiz należy uznać, że nie wszystkie dzieci sześcioletnie osiągają pełną dojrzałość społeczną i emocjonalną do podjęcia roli ucznia. Średnio 80%–90% dzieci uzyskało wyniki wysokie w ocenie poszczególnych zachowań i przejawów reakcji emocjonalnych. Udział dzieci niedojrzałych społecznie
    i emocjonalnie waha się w obserwowanych badaniach od 2,0% do 16%”

    A jakby raport był za trudny (ma 249 stron), to przeczytaj sobie opracowanie tych badań na stronie STO: http://www.sto.org.pl/?c=archieve&id=2097

  21. 28 lutego 2009, 12:32:16konradek->MAMAmarzena

    i my również (zresztą bez zbytniego żalu) żegnamy Cię, droga MAMAmarzeno, miejmy nadzieję że już na stałe :)
    Jak to mawiają w pewnym kolektywie “Dasz bór” :)

    Jeszcze ta sama prośba co do alika, robicie razem tragiczne błędy składniowe, interpunkcyjne i ortograficzne próbując wylać na forum meandry przemyśleń kłębiące się wam poniżej czupryny błyskające mikro przepięciami gdzieś na synapsach - może jednak warto było by zaliczyć tą zerówkę w szkole, o której tyle dobrego opowiadacie Rodzicom na forum a potem z rozpędu “pchnąć” jeszcze program klas 1-3 ? Będzie nam wszystkim wtedy zdecydowanie prościej komunikować się :)

  22. 01 marca 2009, 23:06:16m.

    Alik to nie Ligia moi drodzy, ale Kunaszyk z kontrstrony www sposnosorowanej i promowanej przez MEN i PO. Cóż, dramat alika polega na tym, że kasę za stronę zgarnął, ale nikt tam nie zagląda, a wpisy poparcia dla reformy złożyło tylko 200 osób, w tym większość to promotorzy reformy opłaceni przez MEN oraz pracownicy wydawnictwa Edukacja Polska (sponora Gruszczyk-Kolczyńskiej)…
    W dodatku MEN zaproponowało Forum Rodziców płatną reklamę, więc pewnie teraz cmokną Kunaszyka w czółko na pożegnanie, chłop sfrustrowany wielce i nawet zasad ortografii zapomniał. Wiecie, jak się długo sobie wmawia, że czarne jest białe, to już się człowiekowi wszystko myli później!

  23. 02 marca 2009, 10:06:42maria

    Szanowni Państwo,cały czas miałam różne wątpliwości co do reformy,czytałam różne dokumenty i opinie.Również czytam wasze forum , był taki czas,że nawet byłam z wami.
    Niestety czytając kolejne wpisy waszych zwolenników widzę nie troskę o dobre warunki dla naszych dzieci, a wielką agresję i nienawiść do tych którzy myślą inaczej.Tolerancja to słowo które niestety nie ma na tym forum zastosowania.
    Boje się przyznać publicznie w szkole, że mam uwagi, gdż szkoła może mnie zakwalifikować do tych rodziców którzy nie mają zaufania i szkołę widzą jako samo zło.
    Chciałabym mieć komfort rzeczowej dyskusji, jak poprawiać i zmieniać szkołę do kórej i tak będę musiała posłać dziecko.Niestać mnie na społeczną szkołę, ale też i muzycznej nie wybiorę,moje dziecko nie ma takich talentów.

  24. 02 marca 2009, 10:35:22Mama Julki i Natalki

    Mi też się wydaje, że przez “podpuszczaczy” większość z nas skupia się na slownych przepychankach zapominając o tym co najważniejsze. My się bedziemy kłócić i wymyślać kto”ma krowy doić”, kto ze wsi a kto z miasta a władze zrobią swoje. Czy nie widzicie, że ten klimat nie sprzyja walce o zerówki a wręcz przeciwnie……i sądzę, że takim osobom jak Mamamarzeny, alik itp o to właśnie chodzi.

  25. 02 marca 2009, 11:07:29mama nie sama

    Ty masz prawo posłać swoje dziecko do szkoły, ja mam prawo zostawić je w przedszkolnej zerówce - Ty masz swoje racje - nie odbieraj mi moich !!!
    i nie o kupkę czy siusiu tu chodzi mama 3 i 6 latka z prowincji która od 16 lat zaludnia Waszą stolicę

  26. 02 marca 2009, 13:32:29dziedzic/pruski

    Nie jest dobrze, jeśli zacietrzewienie odbiera rozum i pamięć. Sesję z 26 lutego obserwowałem od początku do końca i “relacja” z niej jest niestety nieścisła. Pozwolę sobie podsumować:

    1. Skarżą się Państwo, że podczas przemówień rodziców część radnych wyszła z sali. Szkoda że zapomnieli Państwo dodać, że gdy wiceprezydent Paszyński długo, szczegółowo i proszę wybaczyć - łopatologicznie odpowiadał na postawione w imieniu Państwa pytania, z sali wyszła połowa protestujących. Najwyraźniej znudzeni - już na salę nie wrócili.

    2. Argumenty protestujących rodziców są doskonale znane, media o niczym innym nie mówią/piszą od miesiąca. Dowodzą tego liczne materiały w lokalnych stacjach TV oraz sążniste artykuły na warszawskich stronach wszystkich gazet. Problem w tym, że przy każdej okazji ci sami rodzice powtarzają te same pytania, udając, że nikt już wcześniej im nie odpowiedział. W przeddzień sesji Rady Miasta byli Państwo na sesji rady Śródmieścia i recytowali słowo w słowo te same odezwy. Na większość pytań przedstawiciele śródmiejskiego samorządu oraz miejscowych szkół udzielili odpowiedzi szczegółowych i miarodajnych. Nie przeszkodziło to jednak Panu Kilińskiemu i Pani Klimczak w ponownym, równie dramatycznym zadaniu tych samych pytań. Czyżby zapomnieli, co usłyszeli w odpowiedzi dzień wcześniej?

    3. Wciąż mówią Państwo o suterenach bez okien z zajęciami do godz. 21, zapewniając, że doskonale znacie niezliczone szkoły, w których urządzenie zerówek jest absolutnie niemożliwe. Tymczasem ilekroć dochodzi do konkretów, okazuje się, że mówimy o dwóch - w kółko tych samych - szkołach w Śródmieściu. Szkoda - gdyż to obniża Waszą wiarygodność.

    4. Piszą Państwo: “Po takim potraktowaniu straciliśmy jednak cierpliwość i górę wzięły emocje”. Można odnieść wrażenie, że od początku tego sporu emocje biorą górę nad zdrowym rozsądkiem. Że przytoczę tylko argument, że Wasze dzieci utopią się w zbyt wysokich sedesach. Szkoda, że autor “relacji” nie zacytował niewybrednych okrzyków, jakimi rodzice przerywali wystąpienie dyrektor Lipszyc. Może to tłumaczyło, że “po takim potraktowaniu” niewiele osób chciało słuchać, co macie do powiedzenia?

    5. I jeszcze jedno - piszę te słowa jako osoba doświadczona w kontaktach z warszawskim samorządem - na arogancję i “udawanie Greka” przez niektórych radnych PO słusznie się Państwo zżymają. Władza niestety idzie im do głowy jak wino. Ale na litość Boską, nie dajcie się nabierać na empatię polityków grzejących dziś ławy opozycji. Pamiętam bowiem doskonale czas, gdy warszawską oświatą rządzili ludzie PiS-u. Nie było wtedy żadnej empatii tylko kalkulowanie kosztów: zamykanie placówek oraz dogęszczanie klas. Doprawdy, świat nie jest tak czarno-biały, jak chcecie go oglądać.

    Z poważaniem
    dziedzic/pruski

  27. 02 marca 2009, 18:31:42Hanna->do Marii

    Zapytam się z ciekawości, co dla Ciebie oznacza wpis a co komentarz, czy rozróżniasz te dwie rzeczy?
    I czy możesz wskazać miejsca gdzie we wpisach (a nie w komentarzach) występuje agresja i nienawiść?

    Piszesz, że boisz się zgłosić uwagi w swojej szkole, ale jak inaczej chcesz ją zmienić (jeśli coś jest nie tak)?
    Czy liczysz, że ktoś inny za Ciebie to zrobi? Za ciebie nadstawi karku?

    Piszesz “Chciałabym mieć komfort rzeczowej dyskusji, jak poprawiać i zmieniać szkołę do której i tak będę musiała posłać dziecko.”
    Proponuje załóż wątek na forum rodziców w tej części gdzie jest właściwe miejsce do dyskusji, czyli tutaj -> http://www.forumrodzicow.pl/forum/forum.php?id=2
    Chętnie podyskutuje i przeczytam o Twoich pomysłach i Twoich działaniach.

    Czekam na Twój wątek

    Zmienić konkretną szkołę, możesz poprzez wspólne działania rodziców i rozmowę z wydziałem edukacji w Twoim mieście, życzę dużo cierpliwości i życzę ci konkretnych odpowiedzi na nie

  28. 02 marca 2009, 22:19:38KasiaK -> dziedzic/pruski

    A udowodnij mi jeszcze dziedzicu drogi, że byłam na Radzie Śródmieścia… Fakt, że dużo pracuję, ale na rozdwojenie jeszcze nie cierpię. Chyba Ci się nazwiska pomyliły. Pewnie powieliłabym moje poprzednie wypowiedzi - bo argumenty mam cały czas te same, a rzeczowych odpowiedzi nie otrzymałam, ale tak mnie zdenerwowała p. wiceprzewodnicząca Krajewska, że pojechałam po radnych i podważyłam sens istnienia takich przedstawicieli, którzy tylko pieniądze biorą a o niczym nie decydują, i stwierdziłam, że nie opłaca mi się rozmnażać, skoro państwo nie dba o moje dzieci. Toż to lepsza antykoncepcja niż wszystkie mi znane sposoby - w prorodzinnym kraju. Szkoda, ale krew mnie zalewa, kiedy nie widzę sensu ani logiki - mam wrodzony wstręt do głupoty.
    Na wypowiedź p. Paszyńskiego nie czekałam - tak, jawne lekceważenie - ale udałam się na audiencję u wyższej instancji, a nie wypada pani minister kazać czekać, czyż nie? Z resztą, tak się składa, że większość z nas p. Paszyńskiego wcześniej już słuchała - a nie miał nic nowego do powiedzenia, a większość radnych naszych argumentów nie poznała wcześniej. Później z resztą też nie, bo woleli np. allegro.pl (co było doskonale widać z naszych miejsc).

    Hmm… po znajomości tematu stawiam na p. Wyrozembskiego - czyżby pan nie znał swoich obywateli, skoro nie wie pan nawet kto jest koordynatorem w Śródmieściu? A wymagało to jedynie przeczytania nazwiska na ekranie…

    Drogi dziedzicu, tak własnych sukcesji nie obronicie - nawet skupiając się na podstępach opozycji. Bo tak się nie dociera ani do serc, ani tym bardziej do mózgów wyborców. A my naiwni nie jesteśmy.

  29. 03 marca 2009, 22:42:39Meredith>Dziedzic / Pruski

    Muszę się zgodzić, że nie tylko obecnie rządzący są winni sytuacji jaka jest teraz w przedszkolach. Pis miał tu ogromny udział, sama pamiętam wytyczne “zagęszczające” przedszkola, czyli ile dzieci ma przypadać na m2.

    Inna sprawa, że teraz także nie widać dalekowzroczności. Przedszkoli i szkół buduje się za mało. Urzędnicy wydają decyzję o budowie dużej liczby mieszkań,bez jednoczesnej rezerwacji miejsca dla szkół/przedszkola, która będą potem potrzebne.

    A dzisiaj sięgają po prawo do organizowania “odziałów zerówki przy szkołach” i szybko na chwilę “rozwiązują” problem przepełnienia przedszkoli.

    Jeśli chodzi o organizowanie oddziałów zerowych w suterenach, nie znam słynnego przykładu bez okien, ale za to po sąsiedzku, bo na Woli, będą organizowane 2 grupy zerówki w suterenie, obok szatni. Okna tam są, ale jaka ilość światła dociera do sal to trudno powiedzieć.

    Dla mnie jedno z najważniejszych pytań na które do tej pory nie dostałam odpowiedzi to: ile pieniędzy dostaną poszczególne szkoły na organizowanie oddziałów zerówki. Ogólna suma przeznaczona w budżecie jest nieadekwatna do środków jakie otrzymają szkoły. Oczywiście rozumiem, że będą to kwoty zróżnicowane w zależności od potrzeb danej szkoły, bo np. niektóre mają plac zabaw, a inne mają przystosowane sale. Tylko, że w całej kwocie przeznaczonej dla szkół zawarte jest finansowanie inwestycji, czyli np. jeśli gmina wybudowała szkołę lub przedszkole, to dopiero reszta będzie dzielona na organizowanie zerówek. I niestety mimo, że na Woli nie wybudowano żadnego przedszkola, to do dzisiaj nie otrzymałam odpowiedzi na moje pytanie dotyczące 2 sąsiadujących SP.

    Nie popieram gwizdów podczas wystąpień na sesji Rady Miasta, natomiast nie dziwi mnie fakt powtarzania pytań przez rodziców. Większość odpowiedzi jakie do tej pory otrzymali rodzice była co najmniej wymijająca, być może P. Paszyński był bardziej konkretny (nie wiem bo mnie nie było na sesji), ale biorąc pod uwagę dotychczasowe jego wystąpienia w mediach i dość niewybredne komentarze, jakie na pewno nie powinny paść z ust urzędnika, dlatego sądzę, że wystąpienie w czwartek nie było przełomem w “dialogu” z rodzicami.

    Zresztą jak widać dialogu brakuje od początku stycznia, kiedy to P.Lipszyc wystosowała “List do rodziców sześciolatków”. Co prawda burmistrzowie bardzo chętnie się umawiali na spotkania z rodzicami, ale z tych spotkań, jak również z tych organizowanych w Biurze Edukacji, nic nie wynikało. Szkoda, że urzędnicy zapomnieli, że są dla mieszkańców, a nie odwrotnie.

  30. 17 marca 2009, 22:43:58mama Cypriana

    Witam, przeczytałam tak pobieznie te posty i tak mi przyszlo na myśl, że kilkoro z Państwa, którzy wypisują się na tym forum to chyba nie do końca rozumieją o co chodzi rodzicom 6 latków, którzy tutaj w stolicy protestują… Ja zaliczam się do tych bardzo ostro i twardo protestujących - pozdrowienia dla Kasi “Mokotów i Przedszkole nr 108 górą” - a tak poważnie: żaden z protestujących rodziców nie ma nic przeciwko samej reformie, która ma zamiar obniżyć wiek pójścia do szkoły… tu chodzi o coś innego… chodzi o sposób w jaki się ją wprowadza, a szczególnie w Warszawie, a szczególnie na Mokotowie… Takich zmian nie robi się na hurra i górą nasi mości Panowie… takie zmiany powinno wprowadzać się stopniowo, najpierw przystosowując szkoły i program edukacji, a potem namawiając rodziców racjonalnymi argumentami to dostosowania się do tych zmian. W Warszawie jest tak, że ustawa jeszcze nie została wprowadzona w życie, a już na jej podstawie dokonuje się zmian i likwiduje się zerówki w przedszkolach.. i stawia się dzieci i rodziców przed faktami dokonanymi…
    Uważam, że władze miasta i dzielnicy chcą nas ewidentnie pokłócić i nastawić kontra rodziców 3-4 latków i rodziców 6 latków… Gdyby władze Mokotowa zamiast likwidować przedszkola w poprzednich latach rewitalizowały je i otwierały nowe to dzisiaj nie byloby problemów z przyjęciem 3 latków. Włodarzom najłatwiej było zlikwidować zerówki w przedszkolach, bo zrobili to najtaniej i bezproblemowo… A my i nasze dzieci nie mamy nic do gadania… i tu cały problem, JA SIĘ NIE ZGADZAM ABY KTOŚ ZAŁATWIAŁ INTERESY JEDNYCH DZIECI KOSZTEM INNYCH ( W TYM MOJEGO DZIECKA) I BĘDĘ PROTESTOWAĆ, AŻ WYGRAM, INNEJ OPCJI NIE UZNAM!!!!
    I jeszcze jedno: ci którzy odpuszczają i godzą się na wszystko, co przynosi im życie i politycy, to chyba zapomnieli o podstawowej zasadzie demokracji: TO MY LUDZIE JESTEŚMY WŁADZĄ!!! I powinniśmy walczyć o rzeczy dla nas istotne… a cóż może być bardziej ważniejszego i istotniejszego w naszym życiu niż dobro naszych dzieci?….

  31. 17 marca 2009, 23:00:18mama Cypriana

    Ja byłam na sesji Rady Dzielnicy Mokotów i wiem, co mówił Pan Paszyński i Pan Skolimowski i widziałam tak pięknie przygotowane i wyświetlane na monitorze słupki i liczby, ale NASZE DZIECI to nie słupki i nie cyferki to są żywe istoty i powinno się je chronic. Dziedzicu pruski powiem Ci tak: mnie osobiście chciało mi się wymiotować jak po raz kolejny słuchałam tych samych wyświechtanych tekstów panów polityków i uwierz, że bez względu na osobiste przekonania polityczne dla mnie nie ma znaczenia jaka partia włada dzielnicą. Dla mnie ma znaczenie, że rządzi po najmniejszej linii oporu i jest zamknięta na rzeczowe argumenty ze strony rodziców. Byłam kilkakrotnie i słyszałam i widzialam, więc wiem jak to się odbywa…
    Mam dość przepychanek politycznych, chcę tylko wyraźnie podkreślić, że sposób podejścia do problemu 6 latków na Mokotowie to skandal… Ale winni jesteśmy my rodzice, bo tak na prawdę to protestują rodzice z dwóch przedszkoli i Kasia z Ratuj Maluchy…. Reszta nie, bo albo im sie nie chce albo czekają, że ktoś za nich załatwi sprawę albo mają gdzieś dobro swoich dzieci… I to jest największy skandal - brak reakcji ze strony innych rodziców… zachowanie typu: chciałabym a boję się - to wstyd, ale zachowanie typu: mam to wszystko gdzieś… - to przegięcie…

  32. 18 marca 2009, 09:41:27KasiaK -> mama Cypriana

    Dzięki :) Rzeczywiście zadziwiający jest fakt, że z całego Mokotowa walczą zaciekle tylko 2 przedszkola. Może po prostu wiedzą o co walczą? Bo ich przedszkola są warte tych godzin zmarnowanych na słuchanie wypocin radnych, urlopów branych na sesje i komisje i biegania po osobach “decyzyjnych” - bo może ktoś się zlituje i rozpatrzy rzeczowo sprawę. Ale czy inne przedszkola są tak bardzo do kitu, że rodzice z uśmiechem na ustach wyślą dzieci do szkoły? Moje przedszkole nie walczy. Oprócz mnie akcją bardziej zainteresowały się ze 3 osoby. Niestety już się wykruszyły. Sama akcja jest dla mnie pięknym studium psychologicznym i socjologicznym. Zaobserwowałam tyle różnych postaw… Niestety, dużo zależy od dyrektorów przedszkoli - jeśli na każdym kroku słyszymy: “wysyłajcie dzieci do 1. klasy, bo się zmarnują w zerówce”, to zapał rodzicom opada. Z drugiej strony - jeśli ja słyszę od osoby decyzyjnej: “nie ważne czy zmiana na dobre, czy na złe, ważne żeby była jakakolwiek zmiana”, to mi się nóż w kieszeni otwiera.

    A dlaczego nie jest tak: “W gminach Śląska Opolskiego jest najwyższy w kraju odsetek dzieci objętych wychowaniem przedszkolnym – nawet do 90 proc. i dorównuje krajom Unii Europejskiej.

    Jak to się stało, że jesteście taką wysepką wychowania przedszkolnego, bo przecież w Polsce odsetek dzieci chodzących do przedszkoli wynosi tylko ok. 30 proc.?

    Irena Koszyk, naczelnik wydziału oświaty w Opolu: Wynika to z infrastruktury i polityki poprzedników, którzy częściej przeprowadzali reorganizację sieci przedszkolnej zamiast likwidacji. Włączano przedszkola jednooddziałowe, wcześniej funkcjonujące jako samodzielne jednostki, w strukturę organizacyjną przedszkoli wielooddziałowych jako oddziały zamiejscowe. Łączono przedszkola i szkoły w zespoły. Gminne przedszkola przekazywano też, po likwidacji, do prowadzenia osobom fizycznym bądź stowarzyszeniom. Zmiany tego typu przyniosły gminom wymierne korzyści finansowe nie powodując zmniejszenia dostępu do edukacji przedszkolnej.

    Czasami wystarczy czyjaś nie do końca przemyślana decyzja, przykładowo pozamykano szkoły zawodowe, technika, wtedy gdy powstawały licea profilowane, a teraz kiedy licea profilowane się nie sprawdzają, to się z tego wycofuje.

    Potrzeba rozsądnego planowania z wiedzą ekonomiczną i społeczną, analizy tego co się dzieje w Europie, na świecie i co może do Polski dotrzeć, a nie tylko patrzenia w perspektywie roku czy dwóch. W roku szkolnym 2008/2009 w gminie Głuchołazy było prawie 70 proc. dzieci objętych wychowaniem przedszkolnym, w Strzelcach Opolskich – 90 proc, a w Opolu prawie 95 proc.”

    http://samorzad.pap.com.pl/palio/html.run?_Instance=cms_samorzad.pap.pl&_PageID=2&s=depesza&dz=wiadomosci_centralne&dep=48932&data=&_CheckSum=1200393117

  33. 18 marca 2009, 10:05:42ismen76

    dokładnie jak piszesz mamo Cypriana ..a nawet więcej, niektórzy nie są w stanie uszanować naszych poglądów na tę całą reformę i obrażają protestujących. Na forum na którym w zasadzie przekazuję wszelkie informacje z FR zostałam posądzona o dulszczyznę. Mimo wszystko mam nadzieję, że jednak przejrzą na oczy w porę. Póki co zdaje się, że poddali się całkowicie tym obiecankom cacankom. Są święcie przekonani o racji swoich działań śmiejąc się z protestujących ..ale akcja “żółta kartka” czy proponowane portfolio przez “wa” wychodzi poza ich normy moralne. Czegoś tu nie rozumiem. Ciekawi mnie tylko jedno, ilu z tych rodziców było na wiecu lub Nadzwyczajnej Radzie Dzielnicy Śródmieście albo na Sesji Rady Warszawy(?)
    Udało mi się uczestniczyć na wszystkich tych spotkaniach i wiem jakie bajeczne obrazki nam przedstawiano, jak podchodzono do rzeczowych argumentów oraz nas rodziców zachowując się w sposób uwłaczający naszej godności jak i zajmowanych przez polityków stanowisk. To żenujące jacy ludzie rządzą naszym krajem ..dlatego ja skrupułów wobec nich nie mam.

  34. 18 marca 2009, 12:17:45inkaska

    Dla zainteresowanych jak władze traktują swóje “pospólstwo” warto sobie obejrzeć raz jeszcze co się wyrabiało na radzie Mokotowa poświeconej 6-latkom :

    http://rapidshare.com/users/C4R93V/?byfilename=1

    A kto nie był na radzie miasta Warszawy musi się jeszcze uzbroić w cierpliwość, o ile dobrze widziałam w przelocie to materiał jest ognisty, w sam raz na wybory :)

  35. 18 marca 2009, 13:38:44kasia2

    nie prawdą jest że tylko rodzice z dwóch przedszkoli na Mokotowie walczą o pozostawienie “zerówki”. Sama zorganizowałam w przedszkolu, do którego chodzą moje dzieci, akcję zbierania podpisów pod petycją do burmistrza. ale prawda jest taka, że pomimo płonnych deklaracji poparcia ze strony innych rodziców, na “placu boju” pozostałam prawie sama. władze samorządowe nie pozostawiają nam żadnych złudzeń, a do tego nie możemy liczyć na poparcie dyrekcji (która moim zdaniem gra na dwa fronty), więc zapał opadł. sama mam już ochotę spasować, zaczynam nawet przekonywać siebie i moje dzieci, ze nie będzie (może?) tak źle.

  36. 18 marca 2009, 21:44:10Biuro-Dezinformacji

    Informacja nie potwierdzona ale wysoce prawdopodobna:

    Ostatnie starcie tzw. “final countdown” odbędzie się jutro pod sejmem RP na Wiejskiej. Z wstępnych informacji jakie docierają do nas maluczkich z Wiejskiej wynika iż planowane jest głosowanie nad odrzuceniem weta prezydenta jutro tj. w Czwartek pomiędzy 18-19:30.
    Kto żyw a wierzy w Boga (zresztą niewierzący też są mile widziani :) ma szansę ze zniczem w ręku chyba po raz ostatni zaprotestować (godz. 18) przeciwko szaleństwu jakie wypełzło z MEN’u i swoją postawą zamanifestować sprzeciw dla tego “koszmaru Izabeli Łęckiej”. Idziemy ze zniczami i świecami zapalić ostatnią lampkę, takie poselskie światełko do nieba. Może to już jedna z ostatnich szans na wyrażenie swoich poglądów w demokratycznym kraju ?
    Warto tam być by mieć co wspominać na starość jak walczyło się o prawa dziecka i o podstawowe prawa wynikające z konstytucji RP. Pozostaje cień nadziei że nie rzucą na nas oddziałów ORMO i innego MO ani nawet partyjnych młodzieżówek z PO czy SLD a nawet jak rzucą to kilka siniaków od gumowej pały będzie lepszą rekomendacją na przyszłość niż ma nie jeden “styropian” z Solidarności

    Dziś rodzice (ci co walczą nadal) przy asyście kilku inteligentnych dziennikarzy rozdawali posłom oraz innym dziennikarzom własnoręcznie sporządzone ulotki (przypominają się jako żywo czasy 1-szej Solidarności i akcji na powielaczu :) w których zwracali uwagę na kurioza tej reformy i zachęcali dziennikarski “tłumek” relacjonujący ‘imprezkę’ na Wiejskiej do zadawania “trudnych” pytań posłom, którzy deklarują poparcie dla tej reformy.

    Dobrze poinformowane źródła twierdzą że godzina głosowań została dobrana celowo po to żeby Pan Premier zdążył z przyjaciółmi z Partii i rządu na wieczorny, rytualny mecz piłki kopanej, który z pewnością wzbudzi zainteresowanie wiernych premierowi stacji TV. Życzymy udanych wślizgów :)

    P.S
    W przypadku gdyby coś zmieniło się odnośnie poselskich planów ma skromna osoba będzie starała się skorygować te informacje by zainteresowani nie trudzili się nie potrzebnie pod sejmowy budynek.
    Zdecydowanie bardziej wiarygodnym źródłem informacji jest blog prowadzony przez żurnalistę Krzysztofa Leskiego ( http://krzysztofleski.salon24.pl ) ,który jak wynika z jego wpisów jest chyba “umoczony”w ten protest pod sejmem.

  37. 18 marca 2009, 21:54:51KasiaK -> BD

    Dzięki, wybieram się i będę ściągać ludzi.

Skomentuj