Wiadomości
Komentarze
Forum

Otrzymaliśmy z Biura Rzecznika Praw Obywatelskich pismo o następującej treści:

Rzecznik Praw Obywatelski uznaje potrzebę wczesnego wspomagania rozwoju dziecka oraz rozpoznawania i rozwijania jego uzdolnień już na etapie pierwszych lat edukacji. Nie ulega jednak wątpliwości, że dla powodzenia projektowanej reformy, kluczowa jest kwestia zapewnienia najmłodszym uczniom bezpiecznych i higienicznych warunków nauki oraz systemu wychowania i opieki zbliżonego do warunków przedszkolnych. Prowadząc postępowanie wyjaśniające w przedstawionej przez Pana sprawie, Rzecznik Praw Obywatelskich poddał szczegółowej analizie projekt uzasadnienie nowelizacji ustawy o systemie oświaty, zakładający m.in. obniżenie wieku obowiązkowego nauczania, ekspertyzę Biura Analiz Sejmowych oraz sprawozdania Sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży procedujących nad przywołanym projektem. Z przeprowadzonej analizy oraz z informacji udzielonych przez Pana Ministra wynika, że Ministerstwo Edukacji Narodowej podjęło szereg działań mających na celu zminimalizowanie ewentualnych negatywnych następstw przygotowywanej reformy.

Jednym z podstawowych zarzutów podnoszonych w kierowanych do Rzecznika skargach jest połączenie roczników dzieci 6 i 7 letnich w pierwszym roku funkcjonowania reformy. Z informacji udzielonych przez Ministerstwo wynika, że dla zminimalizowania negatywnych skutków tego stanu rzeczy rozłożono wprowadzenie projektowanych zmian na trzy lata szkolne. W tym okresie to do rodziców będzie należała decyzja o posłaniu do szkoły dziecka w wieku lat 7 (stan dotychczasowy) albo w wieku obniżonym – 6 lat. Ponadto, ze środków budżetowych przewiduje się sfinansowanie nieobowiązkowych badań psychologiczno-pedagogicznych dzieci uczęszczających do przedszkola, które to badania mają pomóc rodzicom w podjęciu decyzji o skierowaniu dziecka do szkoły. Należy także zauważyć, że już w obecnie obowiązującym stanie prawnym istnieją narzędzia pozwalające na odroczenie spełniania przez dziecko obowiązku szkolnego.

Pomimo tego, Rzecznik Praw Obywatelskich dostrzega problem niewystarczającego przygotowania szkół podstawowych do przyjęcia dzieci w wieku lat sześciu. Z związku z powyższym w Biurze Rzecznika planuje się monitorowanie realizacji rządowego programu wspierania organów prowadzących w dostosowywaniu szkół do potrzeb dzieci w wieku lat sześciu, a także – jeśli okaże się to niezbędne – wizytację wybranych szkół pod kątem ich przygotowania do pracy z dzieckiem sześcioletnim. Ponadto uprzejmie informuje, iż Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił do Federacji Regionalnych Związków Gmin i Powiatów z prośbą o przedstawienie oceny przygotowania szkół i placówek oświatowych do projektowanej reformy.

Pismo zostało wysłane 20. stycznia. Do pisma dołączona była odpowiedź MEN do Rzecznika, która została podpisana przez Podsekretarza Stanu MEN, Zbigniewa Marciniaka. Z tego pisma cytujemy poniżej trzy fragmenty:

Projektowane objęcie dzieci sześcioletnich obowiązkiem szkolnym pozwoli stworzyć dzieciom warunki edukacji porównywalne z warunkami, w jakich uczą się ich europejscy rówieśnicy.

(…)

Kontynuacja programu [chodzi o program przystosowania szkół] wymaga zapewnienia w rezerwach celowych budżetu państwa kwoty co najmniej 284 862 tys. zł w 2010 r. i co najmniej 296 416 tys. zł w 2011 r.

(…)

Zapewienie warunków działania szkoły, w tym bezpiecznych i higienicznych warunków nauki, wychowania i opieki jest zadaniem organu prowadzącego. W uzasadnionych warunkach Państwo może realizację tego zadania wspierać.

Brak powiązanych artykułów.

12 komentarzy do “Stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich”

  1. 28 sty 2009, 16:06:09AniaK

    „Jednym z podstawowych zarzutów podnoszonych w kierowanych do Rzecznika skargach jest połączenie roczników dzieci 6 i 7 letnich w pierwszym roku funkcjonowania reformy. Z informacji udzielonych przez Ministerstwo wynika, że dla zminimalizowania negatywnych skutków tego stanu rzeczy rozłożono wprowadzenie projektowanych zmian na trzy lata szkolne. W tym okresie to do rodziców będzie należała decyzja o posłaniu do szkoły dziecka w wieku lat 7 (stan dotychczasowy) albo w wieku obniżonym – 6 lat.” –
    i to wg Rzecznika oznacza, że nie będzie połączonych roczników?? Totalna załamka. Ja tu jak byk widzę, dzieci 7 letnie z dziećmi 6 letnimi…Brak słów.

  2. 28 sty 2009, 16:08:47AniaK

    aaaaa i jeszcze jedno, czegoś tu nie rozumiem, niedawno trąbiono o kilkuset milionach teraz zeskoczyliśmy na marne niecałe 300 tysięcy złotych??
    Czy to jakiś durny żart? Czy ja tu już czegoś nie rozumiem???

  3. 28 sty 2009, 17:17:36Zrozpaczona mama

    Normalnie załamałam się

  4. 28 sty 2009, 17:32:21Zrozpaczona mama

    „Jednym z podstawowych zarzutów podnoszonych w kierowanych do Rzecznika skargach jest połączenie roczników dzieci 6 i 7 letnich w pierwszym roku funkcjonowania reformy. Z informacji udzielonych przez Ministerstwo wynika, że dla zminimalizowania negatywnych skutków tego stanu rzeczy rozłożono wprowadzenie projektowanych zmian na trzy lata szkolne.”

    Wielu rodziców nie pośle dzieci w wieku 6 lat do szkoły więc jak nie brać w 2012 roku będzie znaczna ilość dzieci objętych obowiązkiem szkolnym (nauczanie początkowe w klasie 1). Pewność z jaką MEN mówi o rozłożeniu wszystkiego w czasie jest bezzasadna. Można byłoby mówić o takim stanie w momencie gdyby rodzice byli zmuszeni dać swoje pociechy do szkoły już teraz (w roku 2009-2010 byłby rocznik 7 latków i pierwszych 4 miesięcy rocznika 6 latków).
    Jak liczy i jak zakłada MEN to już chyba nie jest matematyka której się uczyłam.

  5. 28 sty 2009, 17:41:50Maja MK

    284 862 tys. zł – to inaczej 284 mln 862 tys. PLN
    Szkoda, że MEN nie podaje wg jakich danych wyliczyli, że potrzebują „co najmniej” tyle.
    A mnie by martwił fragment cytowany z pisma MEN „Zapewnienie warunków działania szkoły[...]jest zadaniem organu prowadzącego. W uzasadnionych warunkach Państwo może realizację tego zadania wspierać.”- jeśli MEN już teraz się asekuruje, że muszą wystąpić „uzasadnione warunki” dla dotacji na reformę, to strach się bać, co będzie dla nich określało te warunki!

    Cóż, poprzedni RPD- był jaki był, ale gdy protestowaliśmy przeciwko likwidacji zerówek w przedszkolach w Gdańsku wystosował pismo bardziej w tonie niepokoju o prawa dzieci i dorosłych. Szkoda, że ani obecny RPO ani RPD nie mają odwagi stawiać niewygodnych pytań, gdy rząd lekceważy jawnie nasze obywatelskie prawa.
    Poprzedni RPD uczestniczył czynnie i mediował w trakcie konfliktu pomiędzy warszawskimi rodzicami i władzami stolicy, gdy te chciały zlikwidować zerówki w przedszkolach. Skutecznie! Może zamiast czekać na to, co RPO lub RPD przedstawi na piśmie zza biurka i bez wysłuchania większego grona pokrzywdzonych osób, warto zwrócić się do nich o mediowanie i teraz, gdy samorządy forsują takie same rozwiązania, odbierające rodzicom możliwość wyboru, o której tak słodko rozprawia rozanielona min. Hall?

    pismo RPD w spr. gdańskiego protestu w marcu 2008r., Ewy Sowińskiej, do Prezydenta Gdańska:

    Pan
    Paweł Adamowicz
    Prezydent Miasta Gdańska
    ul. Nowe Ogrody 8/12
    80-803 Gdańsk

    Szanowny Panie Prezydencie,

    Do Biura Rzecznika Praw Dziecka wpłynął list rodziców w sprawie przeniesienia od roku
    szk. 2008/2009 oddziałów dzieci 6 – letnich z gdańskich przedszkoli do szkół podstawowych.
    Nie jest tajemnicą fakt, iż trwają prace Ministerstwa Edukacji Narodowej nad wprowadzeniem zmian w systemie oświaty, które pozwolą sześciolatkom wcześniej przekroczyć próg szkolny. Niemniej jednak prace nad założeniami zmian zostały dopiero rozpoczęte. Można domniemywać, że właśnie
    w związku z powyższymi planami zamierzają Państwo od przyszłego roku szkolnego wprowadzać zmiany organizacyjne polegające m.in. na przeniesieniu oddziałów dzieci 6 – letnich do szkół podstawowych. Dodatkowym argumentem wskazującym na zasadność takiej decyzji jest sytuacja demograficzna, która wskazuje na duże zapotrzebowanie na miejsca w przedszkolach dla dzieci młodszych. Zwłaszcza,
    że wczesna opieka i edukacja zajmuje istotne miejsce od dawna w polityce edukacyjnej wszystkich krajów rozwiniętych i rozwijających się. Jednakowy dostęp do edukacji przedszkolnej wysokiej jakości sprzyja zaspokajaniu potrzeb edukacyjnych i społecznych oraz wyrównywaniu szans. Niepokoi jednak fakt, iż ważne decyzje podejmowane są nagle, w ciągu roku, a w związku z czym nie dziwi tak duże oburzenie, ale jednocześnie i lęk rodziców przed zmianami.
    W świetle przepisów ustawy z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty (Dz. U. z 2004 r.
    Nr 256, poz. 2572 z późn. zm.) przewidziana została alternatywna forma realizacji obowiązku rocznego przygotowania przedszkolnego – w przedszkolu lub w oddziale przedszkolnym szkoły podstawowej. Każda z nich jest równo uprawniona, zaś wybór pomiędzy nimi (przy uwzględnieniu realnych możliwości) przysługuje samym zainteresowanym rodzicom. Należy zwrócić uwagę, (cyt. za M. Pilichem „Ustawa o systemie oświaty. Komentarz”) że w art. 14 ust. 3 ustawodawca dał możliwość wyboru pomiędzy dwiema formami spełnienia obowiązku, o którym wyżej mowa. Użyto przy tym spójnika „albo”, który w języku prawnym najczęściej oznacza alternatywę rozłączną. Oznacza to, że gmina wywiązuje się ze swojego obowiązku, jeżeli łącznie w przedszkolnych i szkolnych oddziałach „zerowych” utworzyła taką liczbę miejsc, jaka odpowiada liczbie dzieci objętych obowiązkiem. O czym należy pamiętać, jeżeli intencją władz lokalnych byłoby kompleksowe przeniesienie oddziałów dzieci 6 – letnich do szkół podstawowych.
    Oczywiście organ prowadzący nie ma obowiązku stworzenia wszystkim rodzicom rzeczywistej alternatywy korzystania z przygotowania w formie szkolnej lub przedszkolnej, gdyż spoczywa na nim wyłącznie obowiązek zapewnienia każdemu dziecku zamieszkałemu na terenie gminy faktycznej możliwości spełnienia obowiązku w takiej lub innej formie.
    Niemniej jednak zaniepokojenie rodziców jest zrozumiałe, gdyż dotyczy zmian, którym podlegać będą ich dzieci. Podniesione przez rodziców kwestie dotyczą przede wszystkim odmiennych warunków służących rozwojowi dziecka, jakimi dysponują na dzień dzisiejszy przedszkole i szkoła, z korzyścią na rzecz przedszkola oraz organizacji pracy z korzyścią również na rzecz przedszkola. Duże zastrzeżenie budzi czas i forma poinformowania rodziców o planach.
    Zrozumiałe są także potrzeby rodziców dzieci w młodszym wieku przedszkolnym (3-5 lat)
    i możliwością ich dostępu do edukacji. Z danych GUS wynika, że w Polsce, w roku szkolnym 2006/2007, do przedszkoli uczęszczało zaledwie 44,6% dzieci w wieku 3-5 lat. W związku z tak niskim wskaźnikiem upowszechnienia edukacji przedszkolnej niezbędne są zmiany w tym zakresie. Toteż Państwa działania są rzeczywiście właściwe.
    Wskazane byłoby jednak przedstawienie rodzicom faktycznego stanu infrastruktury w odniesieniu do bieżących potrzeb, po to by nie czuli się oni pominięci, a jednocześnie posiadali wiedzę o całej sytuacji. Pozwoliłoby to na zrozumienie podejmowanych przez Państwa decyzji i nie powodowałoby trudnych dla obu stron sytuacji. Ponadto szkoły mają jeszcze cały rok i zarazem zaledwie rok na dostosowanie bazy do przyjęcia 6 – latków w swoje szkolne progi.
    Stosownie do art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 6 stycznia 2000 r. o Rzeczniku Praw Dziecka
    (Dz. U. Z 2003 r. Nr 6, poz. 69) uprzejmie proszę o dołożenie wszelkich starań, by stworzyć dzieciom odpowiednie warunki dla ich prawidłowego rozwoju oraz o przedstawienie informacji o sposobie załatwienia omawianej sprawy.

  6. 28 sty 2009, 18:16:10AniaK

    Maja MK :) Dzięki, tego tys. już w nerwach nie doczytałam :))
    Upssss :)

  7. 28 sty 2009, 18:40:29kajka

    Ja tez sie załamałam, ale czego można sie spodziewać po nich!!!Ja uprzejmnie informuje, mam dzieci z rocznika 2004 i 2006, zrobie wszytsko aby pociecha z 2006 rownież nie poszła, pani minister Hall ze mna nie wygra, nie interesuje mnie kraj w ktorym nie szanuje sie praw dzieci i ich rozdziców. Trzeba walczyc dalej!!!Może zaprotestować jak górnicy!!!

  8. 28 sty 2009, 19:13:01wkurzonyRodzic

    Tylko dlaczego dziecko siedmioletnie ma uczyć się wg programu przygotowanego dla sześciolatka? Czy to pan rzecznik wyjaśnił? Czy zauważył, że taki fakt ma miejsce? Przynajmniej jeśli brać na poważnie zapewnienia ministerstwa, iż nowa podstawa programowa ma autentycznie spełniać wymagania przesunięcie całego cyklu nauczania o rok niżej.

  9. 28 sty 2009, 21:43:19mamusia

    I co bedzie z 6 latkami ktore beda uczeszczac nadla do przedszkola? co z ich programem nauczania? tego tez nie wyjasniają?

  10. 29 sty 2009, 10:13:28emem

    niewiarygodne…poszedł po naniższej linii oporu, zwyczajnie olał sprawę i nie uwzględnił całokształtu. Co z tego,że bedzie monitorował przebieg reformy. I co zrobi jeśli w pewnym momencie jakims cudem zauważy (bo uważam, że to był jego pierwszy i ostatni kontakt ze „sprawą”), że faktycznie to prowizorka i żle sie dzieje ? Nic. Bo zanim ktokolwiek zareaguje na jego pisma miną lata. Dla niego dzieci to trybiki w machinie, a to że wyrządzi się nieodwracalne szkody w psychice dzieci… co go to obchodzi!
    A jego argumenty… odbieram jako próbę zniechęcenia Nas i potwierdzenie, że nie zamierza sie tym zajmowac po prostu.
    „niezły” rzecznik PRAW OBYWATELSKICH !
    cóż trzeba bedzie iść walczyć o swoje prawa i zmusić przestrzeganie praw przez państwo do Trybunału …

  11. 29 sty 2009, 11:32:17Maja MK

    Niestety to nie był pierwszy i ostani kontakt Biura RPO ze sprawą :-(.
    http://www.forumrodzicow.pl/?s=Rzecznik+Praw+Obywatelskich

    a tu choćby fragment wcześniejszej wypowiedzi RPO na ten temat:

    17 marca 2008 Biuro RPO zapytywało MEN
    Do Rzecznika Praw Obywatelskich kierowane są liczne skargi dotyczące planowanej przez Ministerstwo Edukacji Narodowej reformy zmierzającej do objęcia obowiązkiem szkolnym dzieci w wieku lat sześciu.

    W pismach do Rzecznika skarżący podnoszą, że obniżenie wieku obowiązkowego nauczania może w konsekwencji skutkować zachwianiem prawidłowego rozwoju fizycznego, psychicznego i emocjonalnego dzieci oraz przynieść negatywne konsekwencje w procesie ich kształcenia oraz wychowywania w szkole podstawowej. Skarżący wskazują także, że znaczna część publicznych szkół podstawowych nie jest w chwili obecnej przystosowana do pracy z dzieckiem sześcioletnim (brak odpowiednich stolików, sal lekcyjnych, niedostosowane do potrzeb małych dzieci toalety).

    W związku powyższym (…), zwracam się do Pani Dyrektor z uprzejmą prośbą o ustosunkowanie się do przedstawionych kwestii oraz poinformowanie Rzecznika o zajętym w sprawie stanowisku. W szczególności będę zobowiązany za udzielenie informacji, na temat szczegółowej koncepcji przygotowanej przez Ministerstwo Edukacji Narodowej reformy, w tym celów, jakie w zamiarach Ministerstwa ma spełnić obniżenie wieku szkolnego obowiązkowego nauczania, a także odpowiedź na pytanie – na jakim etapie znajduje się obecnie proces przygotowywania szkół i placówek oświatowych do przyjęcia i kształcenia dzieci w wieku lat sześciu.

    Dyrektor Zespołu
    Mirosław Wróblewski

    a także 14 czerwca na antenie RMF FM mówił

    Agnieszka Burzyńska: Skoro przy dzieciach i przy edukacji jesteśmy. Rodzice napisali do pana apel o pomoc w przekonaniu Katarzyny Hall, żeby sześciolatki nie musiały w tym roku iść do szkoły.

    Andrzej Stankiewicz: Co pan zrobi z tym wnioskiem?

    Janusz Kochanowski: Badaliśmy i stwierdziliśmy co następuje: jeśli chodzi o samą decyzję, żeby obniżyć wiek pójścia do szkoły to ona jest prawdopodobnie słuszna. Natomiast nie jest przygotowana infrastruktura. To jest ponad trzysta kilkadziesiąt tysięcy dzieci. Podwojenie dzieci w tym wieku w szkole, brak jest z tego co zasięgałem informacji wszystkiego co jest potrzebne. Nie ma klas, nawet wieszaki są za wysoko dla tych małych dzieci.

    Agnieszka Burzyńska: Czyli będzie pan interweniował w tej sprawie?

    Janusz Kochanowski: Będę interweniował, by sprawdzić, czy moje podejrzenia, że nie wszystko jest przygotowane są słuszne. Zależnie od tego będziemy postępowali w tym czy innym kierunku.

    Agnieszka Burzyńska: A jeżeli się okaże, że są słuszne?

    Janusz Kochanowski: Wtedy będziemy protestowali, dlatego że nie można słusznej nawet decyzji wprowadzać bez jej przygotowania.

    (wszystkie info w ww linku)

    Cóż, zadziwiająca ewaluacja poglądów, prawda? Widać niektórzy wierzą, że jak Minister 1000 razy mówi, że czarne jest białe, to RPO też zaczyna tak to widzieć… Chociaż wcześniej miał wątpliwości…

  12. 29 sty 2009, 11:34:45Maja MK

    I jeszcze np.

    28 marca 2008

    Informacja z Serwisu Samorządowego PAP:

    Zespół ekspertów oświatowych przy Rzeczniku Praw Obywatelskich wspólnie z organizacjami samorządowymi pracuje nad pakietem zmian w systemie edukacji. Efektem ma być m.in. propozycja wprowadzenia standardów edukacyjnych.

    Rzecznik Praw Obywatelskich uważa, że jedną z przyczyn nierówności w dostępie do edukacji jest ciągła destabilizacja systemu edukacji narodowej. – Trwający już blisko dekadę stan permanentnych zmian, wprowadzania kolejno po sobie sprzecznych nieraz projektów, powinien zostać zatrzymany – postuluje RPO. Jego zdaniem, „widoczny jest brak strategii – programu przewidującego długoterminowe efekty związane z rozwojem społecznym”.

    Zdaniem rzecznika, kryterium miejsca zamieszkania często skutkuje nierównością szans edukacyjnych, podczas gdy okoliczność ta nie powinna mieć wpływu na szanse rozwoju dzieci i młodzieży.

    Zespół ekspertów oświatowych pod przewodnictwem Waldemara Rataja, doradcy RPO pracuje m.in. nad określeniem standardów edukacyjnych. Wśród ekspertów są naukowcy, a także przedstawiciele stowarzyszeń działających na rzecz edukacji.

    RPO prowadzi również konsultacje w tej sprawie z ogólnopolskimi organizacjami samorządowymi m.in. Związkiem Gmin Wiejskich, Związkiem Powiatów Polskich oraz Związkiem Miast Polskich.

    Jak poinformowano nas w Biurze RPO, pierwsze spotkanie odbyło się z Zarządem Związku Gmin Wiejskich. W trakcie spotkania dyskutowano m.in. o stanie edukacji na wsi, działalności wiejskich szkół oraz perspektywach finansowania i rozwoju edukacji przedszkolnej na wsi.

    - Obecnie uzgadniany jest termin spotkania RPO z Zarządem Związku Powiatów Polskich i Zarządem Związku Miast Polskich – poinformowała nas Elżbieta Nuszkiewicz-Hubert, starszy specjalista w Biurze RPO.

Skomentuj