Wiadomości
Komentarze
Forum

„Gazeta Wyborcza” opublikowała wyniki sondażu „Kiedy dzieci powinny iść do I klasy?”

Tak jak dotychczas, czyli w wieku 7 lat: 69 proc.

Argumenty:

  • dzieci nie są gotowe do nauki w tym wieku” – 94 proc.
  • „to kolejna reforma nie skonsultowana z opinią publiczną” – 92 proc.
  • „szkoły nie zdołają się przygotować na przyjęcie już za rok małych dzieci” – 88 proc.

Tak jak chce MEN, czyli w wieku 6 lat: 23 proc.

Argumenty:

  • „dzieci wcześniej dojrzewają i powinny wcześniej zaczynać i kończyć naukę” – 79 proc.
  • „wcześniejsze pójście do szkoły wyrównuje szanse edukacyjne dzieci, zwłaszcza na wsi” – 78 proc.
  • „bo tak jest prawie w całej Europie” – 73 proc.
  • „bo to ważny fragment wielkiej reformy polskiej edukacji” – 72 proc.

Brak powiązanych artykułów.

3 komentarze do “Większość Polaków nadal przeciwna obniżeniu wieku szkolnego”

  1. 29 wrz 2008, 09:53:05Matka dziecka z 10 września

    Obecnie prawo ZAKAZUJE przyjmowania do szkoły dzieci, które mają choćby o 1 dzień mniej niż 6 lat. Nie ma żadnej dopuszczonej prawem możliwości przyspieszenia ich edukacji. Art. 16.1 ustawy o systemie oświaty musi się zmienić, niezależnie od losów reformy!

  2. 29 wrz 2008, 20:01:29Beata L.

    Faktycznie, polskie prawo oświatowe nie przewiduje, że można systemowo uczyć ponadprzeciętne dziecko w wieku „zerówkowym”. Ale już dla starszych uczniów takie możliwości stworzono, a więc… radzę „przerobić” materiał np. z klas O-III samodzielnie z pociechą (właśnie jak raz zezwolono na to rodzicom) i – po otrzymaniu pozytywnej opinii z poradni p-p – starać się umieścić małego geniusza od razu w IV klasie.
    Nie wiem, jak sam zainteresowany, ale Pani zapewne będzie usatysfakcjonowana!

  3. 30 wrz 2008, 11:03:20karo

    Bardzo się Pani myli. Nie wiem, jaką miarkę przykłada Pani do mnie, ale spieszę zapewnić, że NIE BĘDĘ USATYSFAKCJONOWANA posłaniem dziecka do grupy starszej o 4 lata. Szkoda, że dzieci w PL muszą być postrzegane w systemie czarno-białym: albo przeciętne albo geniusz. Dzieci, które są po prostu ZDOLNE, bardzo na tym tracą.
    Absurdem jest blokada rocznego (a w zasadzie półrocznego) przyspieszenia ucznia w pierwszej klasie skodyfikowana w ustawie (przywołany wyżej przepis). Jeszcze większym absurdem jest to, że w praktyce indywidualny tok nauki to tylko kolejne przyspieszenia. Pozwoli więc Pani, że nie skorzystam z tej rady, bo w moim przekonaniu nie jest ona dobra dla żadnego dziecka.

Skomentuj