Zamykamy Forum Rodziców!
26 kwi 2010. Kategoria wpisu: Inne
Wszystko, co się zaczęło, kiedyś się kończy…
Twórcy „Forum Rodziców” podjęli decyzję o zakończeniu działalności tego portalu w obecnej formie.
Historia „Forum Rodziców” rozpoczęła się w lutym 2008 roku od akcji „Nasze sześciolatki” czyli protestu rodziców w sprawie likwidacji przedszkolnych zerówek w Gdańsku. Po zakończeniu protestu zajęliśmy się projektowaną wówczas reformą systemu edukacji. Naszym celem było stworzenie portalu informacyjno-dyskusyjnego dla rodziców, który będzie skupiał się na ważnych informacjach dotyczących edukacji przedszkolnej oraz wczesnoszkolnej.
Czas zakończenia to czas podsumowań. W trakcie ponad 2 lat działania portalu opublikowaliśmy 585 wpisów, pod którymi dodano ponad 3.100 komentarzy. Statystyki portalu wykazywały od 200 do 1000 odwiedzin dziennie. Udało się zachować przedszkolne zerówki w Gdańsku. Udało się – mamy nadzieję, że w pewnej części również dzięki naszym działaniom – rozłożyć wprowadzenie obniżenia wieku szkolnego na trzy lata zamiast planowanej pierwotnie zmiany w ciągu jednego roku. I udało nam się poznać niesamowitych ludzi, którzy w różny sposób związani są z edukacją.
Nie udało się jedno – zaangażowanie szerszego grona rodziców do współtworzenia tego portalu.
Wszystkim, którzy nam pomagali i którzy przyczynili się do rozwoju tego portalu, bardzo serdecznie dziękujemy i zapewniamy o naszej wdzięczności.
Gdyby ktoś miał pomysł, w jaki sposób można wykorzystać ten portal lub naszą domenę – prosimy o kontakt na adres kontakt@forumrodzicow.pl. Rozważymy wszystkie propozycje.
Brak powiązanych artykułów.
Dziękuję za współpracę, życzę powodzenia w nowych przedsięwzięciach. :)
Choć to zabrzmi byc może proroczo mam nadzieję że forum wróci gdy okres przejściowy sześciolatków przeminie i wszystkie sześciolatki znajdą się w szkole. Bo prawdziwa walka i problemy edukacyjne naszych dzieci dopiero przed nami.
Dziękuję zatem wszytskim zaangażowanym w ten portal i być może do zobaczenia.
Dziękuję
za to, ze byliście
Dzięki za wszystko, co zrobiliście dla naszych dzieci.
Do Maxa:
Obawiam się, że kiedy już wszystkie 6-latki zasiądą w szkolnych ławach, to zakończy się to wyłącznie wielkim zdziwieniem ich rodziców. Takim, jakie obecnie obserwuję u mam pierwszoklasistów z 2003 rocznika: jak to, nie ma świetlicy w rekolekcje? Jak to, nie ma kącika relaksacyjnego, placu zabaw, zajęć pozalekcyjnych…. i stu innych rzeczy obiecywanych przez władze oświatowe? Ano – nie ma i nie będzie. A jak się nie podoba, to przecież istnieją szkoły prywatne zapewniające naukę w lepszych warunkach. Przełykamy gorzką pigułkę i staramy się żyć w takich realiach, jakie są nam pisane. Coraz rzadziej walczymy, bo to jest passe – nie chcemy być wichrzycielami i malkontentami. (Obym się myliła!)
Pozdrawiam wszystkich zaangażowanych rodziców!
No cóż, można tylko żałować że znika chyba jedno z najbardziej wartościowych forów niezwykle użytecznych dla rodziców troszczących się o edukacje swoich dzieci i żywo zaniepokojonych zalewającymi nas potokami będącymi produktami chorej jaźni spod znaku miłościwie nam panującej „carycy” Katarzyny H-a-ll i jej resortu „dys-edukacji” narodowej.
Z pewnością zanik tego forum zostanie odebrany z wyraźnym westchnieniem ulgi w gmachu w Al. Szucha 25 (nie chodzi tu bynajmniej o Gestapo tylko o obecnego dzierżawcę tego gmachu :)
Pozdrawiam wszystkich Rodziców którzy swoją działalnością przyczynili się choć odrobinę do powstrzymania lub raczej spowolnienia tego przerażającego „eksperymentu medyczno-naukowego” jakie „czerwone lewactwo” dokonuje na naszych dzieciach przy milczącej akceptacji nieświadomej większości naszych sąsiadów i współobywateli. Pozdrawiam również i tych którzy może i nie robili nic w tym temacie osobiście ale dzięki lekturze tego forum wzrosła ich świadomość o tym że dobro dzieci jakim jest dobra edukacja jest bezcenne i nie można go bez chwili refleksji powierzać w ręce przygłupiego urzędnika przyniesionego „w teczce”, któremu się wydaje że wie lepiej co jest dobre dla naszych dzieci.
Witam Państwa serdecznie! Wiem, że kilka dni temu forum to zostało zamknięte, ale mimo to zdecyduję się zamieścić pewną informację z nadzieją, że jeszcze ktoś tu może zagląda :) Przeprowadzam badania na temat opinii rodziców dzieci w wieku przedszkolnym dotyczącej obniżenia wieku szkolnego. Moja ankietka została zamieszczona w internecie (poniżej podaję linka). Byłabym niesamowicie wdzięczna, gdyby Państwo zechcieli ponownie wyrazić w niej swoje zdanie. Być może z perspektywy czasu uległo ono zmianie. Z góry zaznaczam, że jestem studentką socjologii a wyniki potrzebne mi są do pracy licencjackiej :)
http://www.ankietka.pl/ankieta/40789/opinia-rodzicow-na-temat-obnizenia-wieku-szkolnego.html
To nie może się skończyć!!!
Chciałam zauważyć, że do biadolenia rodzice są najlepsi. Tak było, jest, ale czy tak musi być?
Od blisko dwóch lat próbujemy zebrać z całej Polski bodaj kilkudziesięciu rodziców z Rad Rodziców, żeby podjąć działania na rzecz wzmocnienia pozycji rodziców w szkole? Mamy pomysł, zapał i energię, i oczywiście dzieci w szkołach publicznych. Efekt? Każdy może domyślić się sam! Oczywiście dalej będziemy robić swoje, bo nawet kropla może rozkruszyć skałę, choć nieraz pojawia się wątpliwość czy aby rodzicielska „niemoc” i kompletny brak chęci zrobienia czegoś dla swoich dzieci nie jest twardszy od skały?
Zapraszam na stronę http://www.niezbednik.strona.pl w najnowszym numerze jest wywiad o tym jak próbowano zorganizować ruch społeczny w szkołach krakowskich. Inicjator tego przedsięwzięcia starał się przekonać rodziców, że czas najwyższy skończyć z zadawaniem szkole pytania „jak się uczy moje dziecko”, a postawić nowe „jak moje dziecko jest uczone?”. Ilu rodziców dzisiaj ma na to chęć…? Zamiast narzekać i biadolić dołączcie do nas!!!
Kolejny pomysł skazany na porażkę. Procentowo, to wśród rodziców jest większy odsetek ludzi nieprzystosowanych. Według mnie ok 75-80% rodziców nie powinna mieć dzieci. Nie dlatego, że nie mają czasu bo są zapracowani, tylko dlatego, że nie wiedzą po co mają dziecko. Czy nie uważacie, że zamiast pytać nauczycieli “jak moje dziecko jest uczone?”, powinniśmy pytać „jak mogę pomóc w nauczaniu mojego dziecka?”.